Mikołaj święty i nieświęty

Wydawać by się mogło, że przecież każdy zna go doskonale. Bo kto nie oglądał grudniowych reklam, kto nie wypatrywał na niebie latających sań ciągniętych przez zaprzęg reniferów albo kto nie siedział na kolanach starszego, korpulentnego mężczyzny z siwą brodą, odzianego w czerwony płaszcz i czapkę z białym pomponem, z przejęciem oczekując na werdykt: prezent czy rózga?