Od Bacha do Prince’a. Nieśmiertelne hity śmiertelnych artystów

Mawia się, że sztuka czyni artystę wiecznie żywym. Pamięć o kimś – wspomagana tym, co po sobie zostawił – jest jakąś umowną formą nieśmiertelności. Tak jak album ze zdjęciami albo pliki MP4, którymi niemiłosiernie zapchane są nasze twarde dyski. Ale nieśmiertelność to nieśmiertelność. Umówmy się, że napisana przez kogoś piosenka, która stała się światowym hitem, czyni go wiecznie żywym. Przynajmniej w naszej głowie.