youtube.com / misyjne.pl
20 czerwca| Wiadomości

Biskup-oblat o zakazie surogacji na Ukrainie. Wywiad

Jedynym rozwiązaniem problemu macierzyństwa surogacyjnego jest wprowadzenie jego całkowitego zakazu – powiedział biskup pomocniczy diecezji kamieniockopodolskiej na Ukrainie Radosław Zmitrowicz […]

Jedynym rozwiązaniem problemu macierzyństwa surogacyjnego jest wprowadzenie jego całkowitego zakazu – powiedział biskup pomocniczy diecezji kamieniockopodolskiej na Ukrainie Radosław Zmitrowicz OMI. W rozmowie z włoskim czasopismem „L’Occidentale” biskup odpowiedzialny za sprawy rodziny w rzymskokatolickim episkopacie ukraińskim odniósł się do głośnej od ponad miesiąca sprawy pozostawienia na łasce losu kilkudziesięciu noworodków, urodzonych przez tzw. matki zastępcze na zamówienie par zachodnich, które z powodu zamknięcia granicy z Ukrainą nie mogły odebrać maleństw. Biskup opowiedział się za adopcją – w kraju i za granicą – jako jednym z doraźnych rozwiązań tego problemu.

Oto zapis rozmowy z biskupem Radosławem Zmitrowiczem:

Ekscelencjo, w ubiegłym miesiącu obiegły świat mrożące krew w żyłach zdjęcia z Kijowa, na których pokazano 46 dzieci urodzonych z surogatek (do dzisiaj liczba ta wzrosła o nowe urodzenia) i porzuconych w hotelu przez „rodziców-zleceniodawców”, którzy nie mogli przybyć na Ukrainę, aby „odebrać je” z powodu ograniczeń narzuconych przez pandemię Covid-19. Jak doszło do tej nowej formy niewolnictwa, która wykorzystuje ciała kobiet i sprowadza dzieci do przedmiotów?

Odpowiedź jest bardzo prosta, bo – jak zawsze – przyczyną wszelkiego zniewolenia jest grzech pierworodny, którym człowiek jest zraniony. Z tej sytuacji może człowieka uwolnić tylko zbawcze działanie Boga – Jezusa Chrystusa. Wielokrotnie jednak człowiek zamyka się na kontakt z Bogiem. Ciągle możemy powracać do słów F. Dostojewskiego: „Jeśli Boga nie ma, to wszystko wolno”. Widzimy to na naszych oczach nieustannie. Ta historia to tylko jeden z przykładów. Możliwy również dlatego, że na Ukrainie nie ma ustawodawstwa zabraniającego czy choćby jakoś regulującego sprawę macierzyństwa zastępczego.

Kościół ukraiński od dawna angażuje się w ujawnianie praktyki surogacji, przypomnijmy choćby wspólny apel Kościoła greckokatolickiego i Konferencji Biskupów Łacińskich Kościół ukraiński przeciw temu odrażającemu zjawisku. Jak bardzo, zdaniem Ekscelencji, sytuacja gospodarcza Ukrainy wpływa na sumienia pojedynczych osób na temat wynajmowania macic kobiet?

To był ważny głos, ale trzeba jeszcze wiele pracy i modlitwy, aby podjęto prawdziwe działania. Jest to bardzo trudne, ponieważ macierzyństwo surogacyjne wiąże się podwójnie z uzależnieniem od bożka tego świata, jakim jest pieniądz. Pan Jezus powiedział, że nie można służyć Bogu i mamonie. Jeśli ktoś nie doświadczył, że Bóg jest jego Ojcem, to musi wierzyć tylko w siłę pieniądza. Trudna sytuacja na Ukrainie ułatwia wykorzystywanie kobiet. One chcą żyć, potrzebują pieniędzy, więc oddanie swego ciała dla tego procederu jest kuszące, bo przynosi zysk. Również ci, którzy to organizują, zarabiają na tym bardzo duże pieniądze i są w stanie przekonać polityków i rządzących do bierności. Do tego dochodzi jeszcze wymiar współczesnych ideologii lewicowych, których propagatorzy także przeznaczają poważne środki na demoralizację człowieka.

Ustawodawca ukraiński długo tolerował surogację, ale ostatnio w Radzie Najwyższej Ukrainy zgłoszono propozycję przepisów, zmierzających do uregulowania i nadania przejrzystości działaniom klinik wyspecjalizowanych w macierzyństwie zastępczym. Czy to coś zmienia? Jak ocenia Ekscelencja ten projekt ustawy, który w Waszej ojczy