Photo by ThisisEngineering RAEng on Unsplash
31 października| Wiadomości

Czemu prace nad szczepionką na SARS-COV-2 idą szybciej, niż na HIV i HCV

Próby opracowania szczepionek na HIV czy HCV trwają od dekad i wciąż nie zakończyły się sukcesem. Jednak gdyby nie lata […]

Próby opracowania szczepionek na HIV czy HCV trwają od dekad i wciąż nie zakończyły się sukcesem. Jednak gdyby nie lata badań m.in. nad tamtymi wirusami, prace nad terapiami przeciw SARS-CoV-2 nie toczyłyby się tak szybko – mówi wirusolog prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk.

Choć od wybuchu epidemii COVID-19 minęło zaledwie kilka miesięcy, to w różnych ośrodkach na świecie trwają już zaawansowane badania kliniczne nad szczepionką przeciw SARS-CoV-2. Tymczasem próby opracowania szczepionek na HIV czy HCV (wywołujący wirusowe zapalenie wątroby typu C – WZW C, którego odkrycie nagrodzono w tym roku Noblem z medycyny i fizjologii) trwają od dekad i wciąż nie zakończyły się sukcesem. W rozmowie z PAP wirusolog prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk z Uniwersytetu Gdańskiego tłumaczy, skąd się biorą różnice w tempie prac nad różnymi szczepionkami przeciw wirusom. Okazuje się, że nie chodzi tylko o nakłady na badania.

Badaczka zauważa, że prace nad szczepionką i lekami na SARS-CoV-2 nie toczyłyby się tak szybko, gdyby nie doświadczenie, które naukowcy zdobyli w pracach nad terapiami przeciw innym wirusom – nie tylko SARS-CoV-1, ale i HCV, HIV, Ebolą, grypą czy WZW typu B. „Na innych wirusach wypróbowano bardzo różne warianty konstrukcji szczepionek. Dzięki temu wiemy, jakie rozwiązania mają większą szansę zadziałać w przypadku SARS-CoV-2” – mówi wirusolog.

RODZAJE SZCZEPIONEK

Badaczka wymienia, co jest najważniejszym składnikiem istniejących na rynku szczepionek:

  • wirus osłabiony, atenuowany (np. jedna z pierwszych szczepionek przeciw polio opracowana w latach 50-ych XX wieku przez Hilarego Koprowskiego);
  • wirus zabity, inaktywowany (np. szczepionka przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu);
  • cząstki wirusopodobne, nie zawierające materiału genetycznego wirusa ( np. szczepionka przeciwko wirusowi brodawczaka, HPV, która zapobiega także rozwojowi raka szyjki macicy);
  • fragmenty wirusa oczyszczone z naturalnego wirusa (np. szczepionka przeciw grypie);
  • fragmenty wirusa uzyskane in vitro, np. w drożdżach (np. szczepionka przeciw WZW B);
  • lub fragmenty wirusa przenoszone przez wektory, czyli niegroźne dla gospodarza wirusy (np. szczepionka na Ebolę).

STAN PRAC NAD SZCZEPIONKAMI NA SARS-CoV-2

Jeśli chodzi o SARS-CoV-2 – tłumaczy naukowiec z UG – to w Oksfordzie trwają teraz badania kliniczne 3. fazy nad szczepionką ostatniego typu, wektorową. Bazuje ona na niepatogennych odmianach adenowirusów, do których dołączono białka charakterystyczne dla SARS-CoV-2. Adenowirusy to powszechnie występujące wirusy, wywołujące u ludzi objawy przeziębienia, więc organizm ludzki je łatwo rozpoznaje i mógłby szybko eliminować, w związku z tym w szczepionce zastosowano jako tzw. wektory rzadkie warianty tych wirusów lub podobne adenowirusy zwierzęce. Podobny pomysł na szczepionkę (wykorzystanie adenowirusów) mają Rosjanie, ale ich szczepionka – zastrzega prof. Bieńkowska-Szewczyk – nie była testowana zgodnie z obowiązującymi regułami badań klinicznych.

Zaawansowane prace, prowadzone w USA i Niemczech, dotyczą też szczepionki opartej na mRNA – fragmencie informacji genetycznej, który ma pomóc gospodarzowi wytworzyć białko antygenowe do zwalczania SARS-CoV-2.

To eksperymentalny wariant. Takiej szczepionki jeszcze nigdzie wcześniej nie zastosowano, choć prowadzono liczne prace nad wykorzystaniem mRNA w szczepionkach przeciwnowotworowych. Choć pokazano w badaniach wstępnych jej bezpieczeństwo, potrzeba jeszcze wielu testów, by sprawdzić jej skuteczność – komentuje wirusolog.

Zaznacza jednak, że jeśli chodzi o do masową produkcję na potrzeby całego świata, taką szczepionkę byłoby znacznie łatwiej produkować, niż inne typy.

Z kolei w Chinach trwają badania kliniczne 3. fazy nad szczepionką z wirusami inaktywowanymi.

EBOLA – SZYBKO, ALE NA MAŁĄ SKALĘ

Opowiadając o historii szczepień przeciw wirusom wirusolog mówi, że największym dotąd sukcesem, jeśli chodzi o tempo prac, okazały się prace nad szczepionką na Ebolę (bazuje ona na wirusach VSV, wywołujących zapalenie jamy ustnej u bydła). Chociaż ta gorączka krwotoczna znana była w Afryce od dłuższego czasu – to dopiero wtedy, kiedy jej ogniska alarmująco się rozszerzały i pojawiły się zakażone osoby w Europie i USA, tempo prac nad szczepionką nabrało rozmachu.

To była jedyna szczepionka, którą otrzymano w niewiele ponad dwa lata – zaznacza.

Akurat tej szczepionki nie planowano do masowego użycia. Ona jest używana po to, by wygasić ognisko choroby. Szczepi się osoby, z którymi się chorzy kontaktowali, a potem – kontakty tych osób – opowiada. Szczepienia nie obejmują więc całej populacji, a jedynie osoby wokół ognisk. Dzięki takiemu podejściu można nadążyć z produkcją szczepionek.

Ebola to ciężka choroba i nie sposób przeoczyć jakiegoś jej ogniska. W przypadku SARS- COV-2 jest inaczej – u wielu pacjentów infekcja przebiega bezobjawowo, przez co trudno zidentyfikować wszystkich nosicieli choroby. Szczepionki potrzeba więc właściwie dla całej populacji na