Photo by Hasan Almasi on Unsplash
11 października| Artykuły

Wojna z Kościołem

Wiele lat temu usłyszałem to z ust pewnego duchownego katolickiego: dla mnie największym dowodem na nadprzyrodzony charakter Kościoła jest to, że księża od dwóch tysięcy lat próbują go zniszczyć i im się to nie udaje. Mocne. Ale coś w tym jest.

Wiele lat temu usłyszałem to z ust pewnego duchownego katolickiego: dla mnie największym dowodem na nadprzyrodzony charakter Kościoła jest to, że księża od dwóch tysięcy lat próbują go zniszczyć i im się to nie udaje. 

Mocne. Ale coś w tym jest.

Dzisiaj wojna z Kościołem to już inna bajka niż na przykład w czasach komuny. To wojna wielowymiarowa. Wygląda na to, że największym ciosem dla Kościoła jest ten, który zadał on sobie sam. Kiedy Oblubienica Jezusa toczyła otwartą wojnę z systemami totalitarnymi, główny architekt tej wojny już wtedy wiedział, że Kościół wyjdzie z niej zwycięski. I mocniejszy. I już wtedy planował strategię alternatywną. Wziął sobie mocno do serca (czy demon ma serce?) znaną biblijną frazę, która brzmi: Uderzę w pasterza, a rozproszą się owce stada. Mt 26,31. Zasada jest prosta: w kapłańskie szeregi zaganiać ludzi słabych i takich, których jakość powołania stoi pod dużym znakiem zapytania. Sprytnie zaatakować, by w ukryciu dopuszczali się rzeczy haniebnych. Odczekać i potem po latach to wszystko bez skrupułów wyciągnąć na światło dzienne. Efekt murowany. Lata krwawych prześladowań nie są w stanie zaszkodzić Kościołowi bardziej, niż jeden ujawniony pedofil w sutannie. Pisząc to, w jednym szeregu stawiam ofiary brutalnych prześladowań kościoła z ofiarami zboczeńców, którzy z kościoła zrobili sobie azyl. Dla mnie i jedni i drudzy to święci. Taki na przykład Daniel Ortega walczy z Kościołem starymi, mało wyrafinowanymi metodami. Nikaragua to państwo w Ameryce Środkowej gdzie ponad 80% ludzi to chrześcijanie. Ale ponieważ styl sprawowania rządów Ortegi daleki jest od chrześcijańskich ideałów, Kościół w końcu odmówił dalszego kolaborowania z nim. I tak, na wzór Chin czy Korei Północnej, Kościół w Nikaragui stał się chłopakiem do bicia numer jeden.  Duchowni są atakowani, tabernakula się profanuje, a siły bezpieczeństwa strzelają nawet do demonstrujących chroniących się po kościołach. Tam wojna domowa wisi w powietrzu. Taki czas. 

W Chinach rząd pali biblie, niszczy krzyże i przedmioty kultu religijnego, zamyka kościoły, a wiernych zmusza do podpisywania deklaracji, w których wyrzekają się wiary. 

Aby zrozumieć walkę z Kościołem w Portugalii, warto spojrzeć na problem przez pryzmat fatimskich objawień. Mało kto wie, ale trójka widzących pastuszków została porwana przez szefa miejscowej komisji i umieszczona w więzieniu razem z kryminalistami, gdzie w czasie przesłuchań grożono im śmiercią. Nieznani sprawcy wysadzili w powietrze pierwszą kaplicę zbudowaną na miejscu objawień, a mała Łucja musiała szukać nowicjatu w Hiszpanii. Dlaczego? Dlatego, że w Portugalii prawo zabraniało wstępowania do zakonów żeńskich. Stoi za tym wszystkim totalnie antyklerykalna polityka portugalskich władz. 

Syria. Niektóre źródła podają, że po drugiej wojnie światowej chrześcijan w tym państwie było dwadzieścia procent. Dzisiaj to już zaledwie dwa. Główne powody to wojna, prześladowania i migracja. Ale jakby wbrew temu wszystkiemu mamy ultra-ciekawe świadectwa muzułmanów, którzy przechodzą na chrześcijaństwo.  

38-letni Omar zarządzający kościołem protestanckim w Kobani mówi, że nawet pod rządami prezydenta Baszara el-Asada głośno nie mówiło się o konwersjach na chrześcijaństwo, a pod rządami Daesh (rządy ISIS) groziła za to śmierć. Wyznaje, że wiele osób przechodzi na chrześcijaństwo ze względu na to co Daesh zrobiło im i ich rodzinom. Nikt nie zmusza ich do konwersji. Naszą bronią jest modlitwa, szerzenie ducha miłości, braterstwa i tolerancji – podkreśla. Jasim przeszedł na chrześcijaństwo rok temu. Daesh wtrącił go do więzienia ponieważ nie znał podstaw islamu. Był torturowany i zmuszany do studiowania Koranu. Po tym jak zobaczyłem ich brutalność zacząłem wątpić w moją wiarę. Po otwarciu kościoła w Kobani poszedłem tam zobaczyć czym jest chrześcijaństwo. Nie zajęło mi długo, by zrozumieć, że chrześcijaństwo jest religią, której szukałem – mówi Jasim.

Firas, 37 letni rolnik, również przeszedł na chrześcijaństwo po tym, jak doświadczył rządów Daesh. Po modlitwach wychodzili z meczetu by terroryzować ludzi. Widziałem mężczyzn i nastolatków chłostanych za to, że palili papierosy. Widziałem ciała mężczyzn zrzucanych z dachów za to, że byli gejami. Jeśli niebo byłoby wykonane dla Daesh i ich wierzeń, wolałbym trafić do piekła – wyznaje Firas. W Polsce taki wymiar prześladowania Kościoła jeszcze nie istnieje. Czasem ktoś rzuci się na księdza z nożem albo sprofanuje grób na kościelnym cmentarzu. Ale fizycznie duchowni w tym pięknym kraju nad Wisłą czują się jeszcze w miarę bezpiecznie. Atakowany za to jest totalnie ich wizerunek i autorytet. I to niestety poprzez bolesne i upokarzające fakty. Podobnie jak muzułmanie w zetknięciu z brutalną prawdą o Islamie opuszczają jego szeregi, podobnie reagują wierni zgorszeni tym, co dzieje się w Kościele Katolickim. Mechanizm podobny, ale jednak to nie to samo. W przypadku islamu, wyrzynanie niewiernych i traktowanie kobiety jak zwierzę jest normą. Nawet jeśli się o tym głośno nie mówi. Natomiast księża, którzy molestują