2 sierpnia| NINIWA Team

Rowerami do Lizbony, dzień 23. Oto ona – Lizbona!

Smakujemy zwycięstwo, jedząc przygotowane dla nas portugalskie potrawy. Zasypiamy zmęczeni, najedzeni i wykąpani... Ale od początku!

4.00 rano, pobudka. Już nie czujemy zapachu wczorajszego szamba. Pakujemy się w coraz to krótszym czasie, zawierzamy dzień Bogu i razem z Nim wyruszamy w drogę!

15 kilometrów za nami. Ktoś krzyczy: „Dętka!” – to oznacza wyzwanie dla technicznych Kuby i Krystiana oraz przerwę dla całej reszty. Koło sprawne, jedziemy dalej. Mijamy stadniny koni, pasące się osły, owce i barany. Jesteśmy pełni ekscytacji, gdyż to właśnie dzisiaj cel naszej wyprawy – Lizbona!

Ekspedycja WE. Rowerami do Lizbony – dzień 23 [ZDJĘCIA]

Po 150 kilometrach zatrzymujemy się na obiadową przerwę i czas na przygotowanie się na długo oczekiwany wjazd do stolicy Portugalii. Jesteśmy już tak zgrani, że przy jednym zlewie w toalecie jednocześnie trwa golenie, mycie zębów oraz naczyń.

Ostatnia trzydziestka – ludzie podziwiają nas, machają rękoma, krzyczą, wiwatują, pozdrawiają, przybijają piątkę. Im bliżej centrum, tym gęstszy tłum i głośniejszy krzyk. Czeka na nas ta sama ekipa telewizyjna, która na starcie żegnała nas w Kokotku.

Ludzie w różnych językach pytają nas, skąd jesteśmy i czy całą drogę jechaliśmy z Polski rowerami. Gratulują nam. Przyjmujemy z dumą i radością wyrazy uznania.

@niniwa_omi

3 tygodnie zajęła im droga z Kokotka (woj. Śląskie) na Światowe Dni Młodzieży do Portugalii! 💪 BRAWO #NINIWATEAM 🫶 #swiatowednimlodziezy #wdrodzedolizbony