Baranki św. Agnieszki – papieska tradycja z polskim akcentem
Zgodnie z wielowiekową tradycją, w dniu (21 stycznia) liturgicznego wspomnienia św. Agnieszki, męczennicy rzymskiej, w bazylice pod jej wezwaniem przy rzymskiej via Nomentana poświęcono dwa baranki, których wełna zostanie użyta do przygotowania paliuszy dla nowych arcybiskupów. Nieprzerwanie od II połowy XIX w. w tym wydarzeniu ważną rolę odgrywają siostry nazaretanki, które przygotowują baranki na tę uroczystość.
Baranki jako „czynsz” dla papieża
Pierwsze wzmianki dotyczące zwyczaju błogosławienia baranków na grobie św. Agnieszki, młodej męczennicy rzymskiej z początku IV w., pochodzą z VI w. Z jednej strony ten zwyczaj nawiązuje do starożytnej legendy o św. Agnieszce, która po śmierci ukazała się rodzicom, zgromadzonym na modlitwie przy jej grobie, otoczona chórem dziewic i trzymając w ramionach czystego baranka. Źródła wskazują też na to, że dawniej to właśnie dwa baranki były „czynszem”, jaki zakonnicy z bazyliki św. Agnieszki za Murami wpłacali na rzecz Bazyliki św. Jana na Lateranie i które członkowie kapituły laterańskiej przedstawiali następnie papieżowi, aby je pobłogosławił.
Podczas wycieczki do Jerozolimy chłopiec znalazł medalion z krzyżem
W archiwach bazyliki św. Piotra w Okowach zachował się też zapis, dotyczący błogosławieństwa baranków w 1550 roku wraz z wyjaśnieniem genezy tego zwyczaju.
– Pochodzenie tych jagniąt jako czynszu dla św. Jana wywodzi się od św. Konstancji, córki cesarza Konstantyna, która uposażyła kościół (choć niektórzy mówią, że był to król Karol I), fundując kościół i klasztor św. Agnieszki i obdarowując je wieloma dobrami. Ponieważ ten klasztor był lennem pierwszego kościoła na świecie, w ramach uznania co roku płacił dwa jagnięta kanonikom. Po Komunii podczas uroczystej Mszy, jagnięta były błogosławione, a następnie przekazywane kanonikom […] Notariusz spisywał dokument potwierdzający przekazanie. Osoby, które dostarczały jagnięta papieżowi, otrzymywały jako wynagrodzenie parę złotych monet – czytamy w kronice.

