1 kwietnia| Wiadomości

Jak dobrze przeżyć Triduum Paschalne?

To najważniejsze dni w życiu Kościoła. Ich istotą jest celebracja kluczowych dla świata wydarzeń - męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.

Triduum Paschalne bezpośrednio wiąże się z żydowską Paschą, świętem kiedy nasi starsi bracia w wierze wspominają wyjście narodu wybranego z niewoli egipskiej. To wyjście z Egiptu poprzedzone było rytualnym spożyciem baranka paschalnego.

Jezus co do joty wypełnił starotestamentalne symbole samemu stając się Barankiem Paschalnym. Tyle tylko, że jego ofiara uwolniła człowieka od niewoli grzechu i śmierci.

Wielki Czwartek

A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego. Po odśpiewaniu hymnu wyszli ku Górze Oliwnej. Mt 26, 26-30.

W Wielki Czwartek Jezus ustanowił dwa z sakramentów Kościoła: Eucharystię i Kapłaństwo. Mówi się, że to święto wszystkich kapłanów. Warto zwłaszcza w tym dniu podziękować Bogu za księży, których mamy wokół siebie. Na szczęście wciąż ich mamy. Tych, którzy wbrew wszystkiemu wierni są swojemu powołaniu. Tych, dzięki którym wciąż możemy się wyspowiadać, poprosić o duchową radę czy po prostu pojeździć z nimi na rowerze :). Niech Wielki Czwartek będzie dniem naszej wdzięczności za nich. Ale też dniem szczególnej modlitwy za tych, którym zabrakło sił by trwać. Tego dnia jest odprawiana w Kościele Katolickim jedna uroczysta Msza. Msza Krzyżma Świętego.

Eucharystia to największy dar jaki Jezus zostawił człowiekowi na ziemi. To soczewka, w której skupia się cała głębia naszej wiary i zbawczej ofiary Chrystusa. To rzeczywistość, w której niebo i ziemia stają się jednym. Nie da się tego zrozumieć. Bo to przekracza nasze moce zrozumienia. Ale zawsze można poprosić o wiarę.

W czasie wielkoczwartkowych uroczystości proponuję na chwilę zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że w miejscu głównego celebransa stoi Jezus. Reszta księży to apostołowie zgromadzeni w wieczerniku. A my to lud wierny. Tak, wyobraźmy sobie podczas Mszy Krzyżma, że jesteśmy w wieczerniku. W tym sprzed 2000 lat! On naprawdę istniał. Naprawdę był w nim Jezus z Apostołami i naprawdę powiedział te słowa: to czyńcie na moją pamiątkę!

Wielki Piątek

Jezus niósł swój krzyż na miejsce zwane Czaszką (po hebrajsku: Golgota). Gdy dotarł na miejsce, ukrzyżowano Go razem z dwoma innymi skazańcami: Jezusa w środku, a tych dwóch po Jego prawej i lewej stronie. Piłat zaś przygotował i kazał umieścić na krzyżu tabliczkę z napisem: Jezus z Nazaretu, Król Żydów. J 19, 17-19

To zdecydowanie najsmutniejszy dzień w liturgicznym roku chrześcijanina. To czas, kiedy dociera do nas, że każde prawdziwe zwycięstwo ma swoją konkretną cenę. Że obok chwil pełnych radości i entuzjazmu, muszą być i te pełne bólu i zwątpienia. Wielki Piątek to dzień postu, zadumy i modlitwy.

Jak go przeżyć, żeby dobrze go przeżyć? Pobyć trochę z Jezusem. Po prostu. Potowarzyszyć mu. Spróbować w mikrowymiarze wczuć się w jego sytuację. I doświadczyć tego co najistotniejsze – tego, że On to wszystko przyjął na siebie z miłości do mnie! Myślę, że to najprostsza droga do tego by Wielki Piątek nie przeleciał nam zbyt powierzchownie. Trzeba nam choć trochę poczuć głębi tych wydarzeń.

Droga Krzyżowa, post, dobry film, cisza, refleksja. To jedyny dzień w roku gdy w całym Kościele nie ma Mszy Świętej. Jest nabożeństwo Wielkiego Piątku. Może nam to przypominać Mszę Świętą, ale nią nie jest. Jest bogata liturgia słowa, nie ma liturgii eucharystycznej. Jest adoracja Krzyża Świętego i Komunia Święta. I ta pieśń, jedna z moich ukochanych:

Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czemem zasmucił, albo w czem zawinił?
Jam cię wyzwolił z mocy Faraona,
A tyś przyrządził krzyż na me ramiona.

Wielka Sobota

Kto wie, czy to nie był dla uczniów Jezusa dzień najtrudniejszy. Kurz po dramatycznych wydarzeniach piątku opadł. Ich emocje niekoniecznie. Tutaj wiara została wystawiona na kolejną wielką próbę. Jezus co prawda wspominał coś o zmartwychwstaniu. Ale jak po tym co wydarzyło się w piątek można było w to jeszcze wierzyć?

Próbowano zastanawiać się nad tym co Jezus robił w Wielką Sobotę. Zgodnie sugeruje się tutaj, że w grobie leżało tylko Jego Ciało. Dusza miała czekać tych kilka chwil (gdzieś tam u góry) by ponownie w nie wstąpić dla pierwszego w dziejach zmartwychwstania.

Ale co robili wtedy Apostołowie? Najprawdopodobniej pozamykali się w swych domach i zdezorientowani czekali. My już wiemy na co się w Wielką Sobotę czeka. Dzięki historycznemu faktowi zmartwychwstania. Więc może i dla nas niech ta sobota będzie okazją do szlifowania cnoty czekania. Na cokolwiek. Choćby na świąteczne śniadanie. Ta sobota to dla Kościoła taki czas pomiędzy. Jezus już nie żyje, a jeszcze nie zmartwychwstaje. Zawieszenie. Chwila niepewności.

Pewnie, że miewałem swoje prywatne scenariusze Jezusowego zwycięstwa. Na przykład taki: gdy tylko Jezus wyzionął ducha natychmiast na krzyż spływa oślepiające światło z nieba, odzywa się Głos Ojca, który ogłasza zwycięstwo, a Jezus błyskawicznie przemieniony zasiada po Jego prawicy. Spektakularnie i bez czekania na werdykt. Ale widać po coś ta Wielka Sobota jest, skoro Bóg ją przewidział.

Wigilia Paschalna i Niedziela Wielkanocna

No to już wiemy, po co to wszystko było. Zgodnie z tradycją Jezus zmartwychwstał w nocy z soboty na niedzielę.

W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie. Łk 24, 1-7

Wigilia Paschalna to najważniejsza Eucharystia w całym roku. Tradycyjnie rozpoczynano ją w sobotę po zmroku. Miała się zakończyć przed niedzielnym świtem. Najważniejsze chrześcijańskie święto. Istota naszej wiary i źródło wszelkiej nadziei. Zmartwychwstanie. Czy ja osobiście jestem gotów czerpać z faktu zmartwychwstania Jezusa moc do życia? Pokonywać lęk przed śmiercią? Czy zmartwychwstanie nie spowszedniało nam troszkę? Czy nie wepchnęliśmy go między inne mity i legendy?

Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym.

Tym razem to nie Jezus. To Georg Orwell. Błogosławionej Paschy!