Jak powstają hymny Festiwalu Życia?
…czyli po nitce do kłębka. Każda edycja festiwalu ma swoje hasło, postać przewodnią i hymn. Jaki będzie w tym roku?
Czy pytanie o to, jak napisać hymn festiwalu, można by zastąpić pytaniem o to, jak napisać piosenkę? I tak, i nie. Tak, bo hymn to – jakby nie było – piosenka. Nie, bo to piosenka na zamówienie. Pod konkretny temat, hasło i odbiorcę. Każdy hymn jest piosenką, ale nie każda piosenka jest hymnem. Hymn hymnowi też nierówny. Bardzo nierówny. Hymn państwowy rządzi się innymi prawami niż np. hymn przedszkola.
Oficjalna definicja hymnu brzmi mniej więcej tak: „uroczysty i podniosły utwór poetycki (z gr. hýmnos) lub oparty na nim wokalny utwór muzyczny, sławiący Boga, bohaterów, wielkie idee itp.”. W przypadku hymnu Festiwalu Życia mamy do czynienia z (tutaj długo zastanawiałem się nad doborem słowa) żywiołowym utworem wokalno-instrumentalnym sławiącym Boga i wielkie idee.
Sześć etapów
Najpierw rada programowa, czyli grono organizatorów Festiwalu Życia, musi się dogadać i ustalić temat, treść i bohatera kolejnego festiwalu. Gdy to jest już ustalone, wzywa się kompozytora (czyli mnie), któremu zleca się napisanie nowego hymnu w oparciu o te ustalenia.
Następnie kompozytor bierze się do roboty. W tym przypadku korzystanie ze sztucznej inteligencji nie wchodzi w grę. Ulec pokusie i wykorzystać to cyfrowe ustrojstwo w pomocy przy stworzeniu hymnu byłoby artystyczną i moralną porażką. Nawet gdyby nikt o tym nie wiedział. To tak jakby bp Suchodolski wygłosił na inauguracyjnej mszy wyplute przez ChatGPT kazanie albo gdyby zawodnicy w Biegu Festiwalowicza konkurowali z humanoidami. Zatem kompozytor bierze program festiwalu, gitarę, kartkę papieru i zanurza się w procesie twórczym. A zamiast AI chętnie wspiera się natchnieniami Ducha.
W trzecim kroku zwykle najpierw rodzi się tekst. Kompatybilny z treścią festiwalu. Podbijający go. Może mieć w refrenie hasło festiwalu, ale nie musi. To wszystko wychodzi w praniu. I pamiętajmy, że tekst piosenki to nie wiersz. Musi się dobrze śpiewać. Nie powinien mieć trudnych zbitek słownych i dykcyjnych pułapek. Ale też musi mieć swój literacki poziom. No i słuszne przesłanie. A muzyka? Kiedy kompozytor bierze się za dopisanie do tekstu dźwięków, to zamyka oczy i wyobraża sobie najlepszą na świecie, pełną energii i piękna kokotkowo-festiwalową młodzież. I wie, że pisze dla nich. To oni mają tę pieśń śpiewać, to im ma ta pieśń służyć i im dawać radość.
Kiedy baza tekstu i muzyki już jest, zaczyna się dopieszczanie słowno-muzyczne. Czasem jakieś słowo/słowa wylecą, bo znajdą się lepsze. Czasem jakiś akord, rytm czy fragment formy całego hymnu się zmieni, bo znajdą się lepsze. I tak, krok po kroku, rodzi się kompletna kompozycja: tekst, muzyka i aranżacja. Teraz czas, by nagrać demo tego pomysłu.
Nagrywamy próbną wersję, aby pomysł zmaterializował się w postaci pliku MP3. Żeby w trakcie tworzenia takiego pliku jeszcze coś ulepszyć. No i wreszcie, żeby demo poleciało do organizatorów festiwalu i rzecz jasna do festiwalowego zespołu 3 Dni 3 Noce, który będzie ten hymn wykonywać na scenie. Tutaj jeszcze jest czas na jakieś korekty i sugestie. A kiedy już wszystko jest klepnięte, idziemy do etapu szóstego.
Teraz rodzi się aranżacja sekcji wokalnej zespołu. Potem cały zespół wchodzi do studia, by zarejestrować swoje partie. Poszczególne ścieżki są miksowane, całość masterowana – i tak powstaje gotowy, finalny plik z hymnem Festiwalu Życia. Teraz czas, by zacząć go udostępniać w sieci, stworzyć animację na YouTube i pozwolić nowemu hymnowi zacząć żyć swoim własnym życiem. Bo ostatecznie wybrzmiał śpiewany przez setki młodych gardeł pod festiwalową sceną.
Festiwal Życia 2026
Znamy już hasło i bohaterów tegorocznego Festiwalu Życia. To Adama i Ewa, czyli… POCZĄTEK.
Hymn Festiwalu Życia 2026 jest już skomponowany. Żeby nie zdradzać zbyt dużo, mogę tylko powiedzieć że w tekście ani razu nie padają imiona Adama i Ewy, za to w refrenie pojawia się hasło festiwalu. Tekst skupia się nie tyle na początku w sensie stworzenia świata, ile na początku w sensie ofiarowanej nam każdego dnia przez Boga nowej szansy na nowe życie.
Do zobaczenia i usłyszenia od 6 do 12 lipca na Festiwalu Życia w Kokotku!
Mocne brzmienia i charyzmatyczni mówcy. Kto rozpali scenę Festiwalu Życia?
Artykuł w oryginalnej wersji pochodzi z dwumiesięcznika „Misyjne Drogi” 2/2026.
Adam Szewczyk
Gitarzysta, kompozytor, aranżer, felietonista. Człowiek o wielkiej ciekawości świata patrzący na rzeczy racjonalnie i przez pryzmat wiary. Absolwent Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Wieloletni jej wykładowca.










