Jej ojciec założył Hamas. Ona przyjęła Jezusa
Świadectwo Juman Al Qawasmi od kilku lat budzi ogromne poruszenie – zarówno ze względu na jej pochodzenie, jak i niezwykłą drogę duchową, którą przeszła.
Juman jest córką Abu Jaffara, jednego z założycieli Hamasu. Wychowana w Katarze, później żona członka tej samej organizacji, dorastała w atmosferze, którą dziś opisuje jako zamkniętą, pełną lęku i nienawiści wobec „innych”.
W rozmowie z CBN News wspomina, że od dziecka uczono ją wrogości wobec Izraela, Żydów, chrześcijan i wszystkich, którzy nie należeli do Hamasu. W domu mówiło się nawet o powtórnym przyjściu Jezusa w sposób pełen grozy – miało ono, według ich interpretacji, wiązać się z atakiem na wyznawców Allaha.
Dopiero przeprowadzka do Gazy w 2002 r. sprawiła, że zaczęła dostrzegać realia działań Hamasu. Jak przyznaje, widząc narastające represje i przemoc wobec samych Palestyńczyków, zaczęła wątpić, czy religijny obraz świata, w którym żyła, ma sens. „Bałam się Boga” – powtarza, opisując swoje lata w islamskim środowisku. Lęk przed potępieniem i niepewnością własnej przyszłości nie dawał jej spokoju.
Przełom nastąpił, gdy znajomy zachęcił ją, by spojrzała na Koran „jak na zwykłą książkę”. To, co przeczytała, doprowadziło ją – jak mówi – do odrzucenia dotychczasowego obrazu Boga. Pozostała jednak głęboka potrzeba, by Go poznać. Przez dwa lata, od 2012 do 2014, modliła się, by Bóg objawił jej prawdę.
W 2014 r., podczas wojny w Strefie Gazy, gdy izraelskie siły bombardowały okolicę, Juman błagała w modlitwie o ocalenie. Tej nocy miała sen: zobaczyła na Księżycu twarz Jezusa i usłyszała słowa: „Jestem Jezus – Bóg. Jesteś moją córką; nie bój się”. Po przebudzeniu – jak podkreśla – poczuła „pokój, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyła”.
Gdy wpisała imię „Jezus” w wyszukiwarkę, pierwsze słowa, na które trafiła, brzmiały: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół”. To dla niej samej było szokiem. Z czasem nawiązała kontakt z chrześcijanami, zaczęła czytać Biblię i w końcu przyjęła chrzest. Dowiedziała się również, że jej doświadczenie snu o Jezusie nie jest odosobnione.
Dziś Juman otwarcie krytykuje Hamas, którego działania – jak twierdzi – stoją na przeszkodzie pokojowi i krzywdzą samych Palestyńczyków. Wskazuje m.in. na tworzenie podziemnych tuneli kosztem bezpieczeństwa cywilów. Podkreśla też, że wbrew narracji, w której dorastała, miłość Jezusa jest skierowana do wszystkich.
Jej przesłanie końcowe nie pozostawia wątpliwości, komu zawierzyła swoje życie: Jezus – jak mówi – „kocha muzułmanów, kocha ich głęboko i pragnie ich wyzwolić… On jest drogą. Jedyną drogą”.
Aleteia, red.










