Czy Jelly Roll to Szaweł dzisiejszych czasów?

Co dzisiaj znaczy, kiedy celebryta z mroczną przeszłością staje na areopagu świata i krzyczy: „JEZUS JEST MOIM PANEM!”?

Tekst będzie trzyczęściowy. W pierwszej dowiemy się, kto to jest ten Jelly Roll. Jest ich co najmniej trzech, więc musimy ustalić, o którym z nich mowa. W części drugiej dowiemy się, co takiego szokującego zrobił Jelly Roll podczas odbierania tegorocznej nagrody Grammy. Wreszcie w trzeciej spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie postawione we wprowadzeniu.

Kim jest Jelly Roll?

W świecie kultury doszukałem się trzech Jelly Roll’ów. Jeden to zmarły w 1941 roku amerykański pionier jazzu, pianista, który bez cienia żenady sam siebie ochrzcił mianem twórcy jazzu i swingu. Kto ma jego wizytówkę, ten wie.

Drugi Jelly Roll to wciąż żyjący amerykański producent hip-hopowy z Tulsy w Oklahomie. Zwykle współpracuje z artystami z zachodniego wybrzeża, w tym Snoop Doggiem, Game’em i Xzibitem.

Ale Jelly Roll, który nas dzisiaj interesuje, to tak naprawdę Jason DeFord, amerykański piosenkarz, raper i autor tekstów, który zdobył popularność łącząc country, hip-hop i rocka. Po latach niezależnej kariery (mixtape’y) osiągnął sukces z hitami „Son of a Sinner” (2022) i „Need a Favor”. Jego muzyka często porusza tematy uzależnienia i – to ważny trop – odkupienia.

Jelly Roll jest przykładem metamorfozy totalnej. Pierwsza z nich dotyczy wagi ciała. W 2022 ważył niespełna 250 kg! „Byłem więźniem własnego ciała. Otyłość paraliżowała moje życie codzienne – od podstawowych czynności po zwykłe poruszanie się. To był niekończący się smutek i złość”.

Ćwierćtonowy balast uniemożliwiał normalne funkcjonowanie. Od trudności z myciem się po wsiadanie do samochodu czy jakże powszechne u ludzi podcieranie. Każda jego decyzja musiała być konsultowana z ograniczeniami wynikającymi z tej koszmarnej masy.

Droga do zdrowia

Jelly Roll nie szukał szybkich i tanich rozwiązań. Ani żadnych tak zwanych cudownych diet. Postawił na regularny trening, zdrową dietę i terapię. Efekty tej pracy dzisiaj powalają. Obecnie waga, na której staje, wskazuje mniej więcej 120 kg. A to oznacza, że w ciągu ostatnich pięciu lat zrzucił mniej więcej jednego obecnego siebie. Nieźle, co?

Przemiana ducha

Ta interesuje nas dzisiaj najbardziej. Jelly Roll otwarcie mówi o swojej „złej przeszłości”, która naznaczona była przestępczością, uzależnieniami i częstymi pobytami w więzieniu. Od około 14. roku życia do około 25. Jelly spędzał czas „wchodząc i wychodząc” z więzienia. Był aresztowany ponad 40 razy. Najpoważniejsze wyroki dotyczyły rozboju, handlu kokainą. Narodziny jego córki, o których dowiedział się, będąc w areszcie, były momentem, w którym coś w jego głowie i sercu drgnęło.

Co wydarzyło się na gali wręczenie nagród Grammy 2026?

Nagłówki gazet pisały tak:

Jelly Roll wstrząsnął galą Grammy 2026, wchodząc na scenę z Biblią w ręku po zdobyciu nagrody za Najlepszy Współczesny Album Country. Artysta wspomniał swoje mroczne dni w celi więziennej o wymiarach 2×2 metry, gdzie miał tylko „Biblię i radio”, i podkreślił, że te dwa elementy były jedynymi, które miały realną moc, by odmienić jego los.

W pełnym emocji przemówieniu ogłosił, że „Jezus jest dla wszystkich” i wyjaśnił, że wiara nie należy do żadnej partii politycznej ani wytwórni płytowej. Ze łzami w oczach podziękował swojej żonie i Bogu za to, że uratowali go od śmierci lub więzienia, po czym zakończył swoje wystąpienie potężnym okrzykiem wiary: „Kocham Cię, Panie!”.

Nieźle. Żeby nie było – mamy to. Posłuchajcie, bo to naprawdę mocne jest.

Tak, to wydarzyło się naprawdę. Jelly naprawdę otwarcie mówi o swojej wierze w Boga i Jezusa. Podkreśla wyjątkową rolę religii w swoim nawróceniu i wyjściu z mrocznej przeszłości. Wiara jest dzisiaj kluczowym elementem jego twórczości. Zerknijcie na przykład na album „Whitsitt Chapel”, który nawiązuje do kościoła, w którym w młodości został ochrzczony. Wygląda na to, że jest babtystą.

Powiem Wam, że odkryłem dla siebie Jelly Rolla. Świetna muza. Serio. Grammy 2026 należało mu się jak psu buda. Tym wyróżnionym dziełem był album Beautifully Broken.

Co dzisiaj znaczą dla nas świadectwa celebrytów?

„Nie pokładajcie ufności w książętach ani w człowieku, u którego nie ma wybawienia. Gdy tchnienie go opuści, wraca do swej ziemi, wówczas przepadają jego zamiary. Szczęśliwy, komu pomocą jest Bóg Jakuba, kto ma nadzieję w Panu, Bogu swoim, który stworzył niebo i ziemię i morze ze wszystkim, co w nich istnieje. On wiary dochowuje na wieki, daje prawo uciśnionym i daje chleb głodnym” (Ps 146).

To w zasadzie jest najlepsza odpowiedź na to pytanie. Czy aby na pewno? Mamy jeszcze taki cytat:

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16).

Bóg potrzebuje naszych ust, rąk i nóg. Potrzebuje naszych świadectw i głupoty głoszenia słowa. Po coś wybrał apostołów. Apostołowie po coś powoływali nowych uczniów. Ci nowi uczniowie po coś chodzili po świecie i głosili od miasta do miasta o tym, że jest ratunek dla człowieka. I że ma na imię Jezus Chrystus. A to, że głosiciel jutro może być zgorszycielem? Nic nowego. Jezus to przewidział i taką zostawił nam radę:

„Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie” (Mt 23).

Świadkowie byli, są i będą potrzebni, bo tak to sobie Bóg wymyślił. Więc chwała Bogu za Jelly Rolla, który w takim mało pobożnym miejscu (delikatnie mówiąc) ogłosił wszem i wobec, że Jezus jest Panem.

No właśnie, chwała Bogu. Jellemu możemy co najwyżej zaklaskać, poklepać po ramieniu i powiedzieć: Dobrze, że jesteś, chłopie!

Adam Szewczyk

Gitarzysta, kompozytor, aranżer, felietonista. Człowiek o wielkiej ciekawości świata patrzący na rzeczy racjonalnie i przez pryzmat wiary. Absolwent Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Wieloletni jej wykładowca.

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: