6 maja| Wspólnota

Szczerze o NINIWIE. Co daje im wspólnota? Za czym tęsknią młodzi?

Wrażenia po 40. Zjeździe NINIWY w Grotnikach. Poznaj poruszające wypowiedzi młodych ludzi.

Klaudia, Siedlce:

Dzięki wspólnocie jestem blisko Boga i mogę rozwijać się wśród ambitnych i zaangażowanych ludzi, a przy tym po prostu świetnych przyjaciół, którzy zawsze mnie wspierają. Nie każdy potrafi żyć we wspólnocie, ale warto przyjść i się przekonać. Można spróbować i przełamać się, a wyjdą z tego dobre owoce, które w dorosłym życiu pomogą nam niezależnie od wybranej drogi.

Wbrew pozorom brakuje nam spokoju. Mamy za dużo dróg, za dużo możliwości i za dużo bodźców, które nie działają na nas właściwie. Tego spokoju szukamy nie tam, gdzie powinniśmy, a Bóg i Kościół dają przestrzeń, by go odnaleźć, a przy tym – by odnaleźć siebie w tym świecie, żeby wiedzieć, kim się jest i kim chce się być.

Ola, Kędzierzyn-Koźle – w NINIWIE od 4 lat:

NINIWA daje mi poczucie przynależności oraz ludzi, których mam wokół, z którymi mogę spędzać czas, na których mogę liczyć i którzy przybliżają mnie do Pana Boga. Wspierają mnie i ja też mogę ich wspierać, a przy tym moja wiara wchodzi na coraz wyższy level.

Wielu moich rówieśników nie poznało prawdziwej Bożej miłości. Aktualnie młodym ludziom brakuje porządnej formacji w szkole, bo często są to osoby, które nie są w żaden sposób związane z Kościołem, ich rodzice też do kościoła nie chodzą, więc jedyną styczność z wiarą mają na lekcjach religii. Przy czym zwykle te lekcje polegają na uczeniu się, a nie na realnym poznawaniu Bożej miłości.