Pierwszy Messi na świecie? Archeolodzy właśnie znaleźli go na pustyni
Egipt znowu zaskakuje. Tym razem nie chodzi jednak o kolejne ukryte korytarze w piramidach ani o złote skarabeusze, ale o... Messiego.
Tak, dobrze czytacie – na cmentarzysku w Sakkarze archeolodzy odkryli figurę sprzed ponad czterech tysięcy lat, przedstawiającą mężczyznę o imieniu Messi. I choć nie był to napastnik z Argentyny/Barcelony/Miami, to i tak zapowiada się archeologiczny hit.
Rzeźba mierzy nieco ponad metr, wykonano ją z wapienia i – jak przystało na starożytnego „influencera” – Messi stoi dumnie z lewą nogą wysuniętą do przodu. Ten gest miał symbolizować siłę, młodość i witalność. U jego boku klęczy żona, a za nogą chowa się córka z gęsią pod pachą (dziś raczej zamiast gęsi widzielibyśmy smartfona, ale starożytność rządziła się swoimi prawami).
#A unique Old Kingdom family statue from Saqqara features a daughter carved in bas-relief, unlike any known example from ancient Egypt. Stylistic analysis suggests a 5th Dynasty origin. https://t.co/tAcayNNO0J https://t.co/bmrGtI9VR4
— Phys.org (@physorg_com) September 24, 2025
Choć na samej figurze nie ma napisu, egiptolodzy są niemal pewni co do tożsamości bohatera – tuż obok odnaleziono tzw. ślepe wrota z inskrypcją „Messi”. W tamtych czasach takie wrota były symbolicznym przejściem do życia po śmierci. Brzmi trochę jak szafa do Narnii, ale dla Egipcjan było to całkiem na serio.
Dlaczego odkrycie robi taką furorę w naukowym świecie? Bo rzeźbiarz sprzed czterech tysiącleci okazał się niezłym innowatorem. Połączył pełną trójwymiarowość postaci Messiego i jego żony z płaskorzeźbą przedstawiającą córkę. Archeolodzy twierdzą, że to zupełnie bezprecedensowe w sztuce Starego Państwa. A skoro w starożytnym Egipcie wielkość postaci odzwierciedlała status społeczny, to Messi – większy od reszty – ewidentnie był kimś ważnym.
Jezus uzdrawia chorych – fresk sprzed 1600 lat odkryty na pustyni w Egipcie
Sama Sakkara od lat dostarcza odkryć, które podbijają światowe nagłówki. Kolorowe trumny, kocie mumie, a teraz jeszcze starożytny Messi – wygląda na to, że tamtejsza piaskownica archeologiczna jeszcze długo się nie skończy.
Naukowcy podkreślają, że figurka pozwala inaczej spojrzeć na sztukę z czasów piątej dynastii. Okazuje się, że nawet cztery tysiące lat temu ludzie potrafili eksperymentować z formą i szukać nowych rozwiązań artystycznych. A że przy okazji dostaliśmy figurkę „Messiego” sprzed epoki faraonów? Cóż, najwyraźniej piłkarskie nazwiska mają naprawdę długą tradycję…










