Arka Noego odnaleziona? Nowe odkrycia naukowców rozgrzewają internet i archeologów
Podziemne tunele, puste komory i kształt przypominający gigantyczny statek – naukowcy badający formację Durupınar we wschodniej Turcji twierdzą, że mogą być coraz bliżej rozwiązania jednej z największych zagadek biblijnych. Część badaczy mówi o przełomie, inni studzą emocje. Temat Arki Noego znów wrócił na pierwsze strony.
Kilka kilometrów od góry Ararat, która według biblijnej tradycji miała być miejscem lądowania Arki Noego po potopie, znajduje się tajemnicza formacja Durupınar. Od dekad przyciąga archeologów, poszukiwaczy i fanów historii z pogranicza nauki i legend. Teraz znów zrobiło się o niej głośno za sprawą nowych badań prowadzonych przez amerykański zespół Noah’s Ark Scans.
Irak: odkrycie tekstów sumeryjskich sprzed 4500 lat może pomóc zrozumieć biblijną opowieść o potopie
Naukowcy wykorzystali georadar oraz termografię podczerwieni, żeby zajrzeć pod powierzchnię ziemi bez prowadzenia wykopalisk. Wyniki okazały się zaskakujące. Pod formacją odkryto sieć tuneli i pustych przestrzeni układających się w regularny wzór. W centrum znajduje się duża komora, którą badacze nazwali atrium. Według części zespołu układ może przypominać konstrukcję opisywaną w Biblii – z wieloma poziomami i oddzielnymi pomieszczeniami.
To nie wszystko. Badania mają wskazywać także na obecność struktur przypominających kadłub dużego statku ukrytego pod ziemią. Dodatkowe emocje wzbudziły analizy gleby. W próbkach znaleziono wysokie stężenie potasu, które – zdaniem badaczy – może być związane z rozkładem dużych ilości drewna. Zwrócono też uwagę na nietypowy kolor trawy rosnącej na terenie formacji, różniący się od roślinności wokół.
W ubiegłym roku naukowcy odkryli także kanciaste struktury sięgające kilku metrów w głąb ziemi. Jeden z tuneli ma być na tyle szeroki, że człowiek mógłby się nim poruszać. To właśnie takie szczegóły sprawiają, że wokół Durupınar ponownie wybuchła dyskusja.
Nie wszyscy jednak podzielają entuzjazm zespołu Noah’s Ark Scans. Wielu geologów uważa, że formacja jest naturalnym tworem skalnym, a podobne struktury mogą powstawać bez udziału człowieka. Badacze zapowiadają więc kolejne etapy prac – odwierty i wprowadzenie kamer pod ziemię. Dopiero wtedy będzie można sprawdzić, czy pod tureckimi górami rzeczywiście kryje się coś więcej niż tylko legenda.










