Nazywa się, jakby dinozaur przebiegł ci po klawiaturze. „Ostatni gigant Tajlandii” powraca po milionach lat
Dinozaury od dawna mają status gwiazd paleontologii, ale co jakiś czas naukowcy trafiają na odkrycie, które nawet w tym świecie robi duże wrażenie. Tak stało się w Tajlandii, gdzie badacze opisali nowy gatunek ogromnego zauropoda – największego znanego dotąd dinozaura z Azji Południowo-Wschodniej.
Nowy gatunek nazwano Nagatitan chaiyaphumensis. I trudno o bardziej trafną nazwę, jakkolwiek pokręcona mogłaby się wydawać. „Naga” pochodzi od mitycznego wodnego węża znanego z folkloru regionu, „titan” mówi właściwie wszystko o rozmiarach zwierzęcia, a „chaiyaphumensis” odnosi się do tajskiej prowincji, w której odkryto szczątki.
Dziewięć słoni w jednym dinozaurze
Skala robi wrażenie nawet jak na standardy świata dinozaurów. Według naukowców zwierzę mogło ważyć około 27 ton – mniej więcej tyle co dziewięć dorosłych słoni azjatyckich. Długość? Około 27 metrów, czyli tyle, ile mierzy niemal całe boisko do koszykówki.
Szczątki odkryto dekadę temu na obrzeżach stawu w północno-wschodniej Tajlandii. Znaleziono fragmenty kręgosłupa, żeber, miednicy i kończyn. Szczególne wrażenie zrobiła kość przedniej nogi o długości 1,78 metra – praktycznie wzrost przeciętnego człowieka.
Badania prowadzili wspólnie naukowcy z Wielkiej Brytanii i Tajlandii, a wyniki opublikowano w czasopiśmie „Scientific Reports”.
Kurczaki z piórami dinozaurów, czyli kiedy genetycy naoglądali się za dużo Jurassic Park
Ostatni gigant Tajlandii
Nagatitan należał do zauropodów – grupy roślinożernych dinozaurów z długimi szyjami i ogonami. To dalecy krewni diplodoków i brontozaurów, choć nowy gatunek był od słynnego diplodoka wyraźnie cięższy.
Jednocześnie nie był rekordzistą świata. Dla porównania południowoamerykański Patagotitan mógł ważyć nawet 60 ton. Tajski gigant pozostaje jednak absolutnym numerem jeden w swoim regionie.
Co ciekawe, naukowcy określają go mianem „ostatniego tytana” Tajlandii. Powód jest prosty – znaleziono go w najmłodszych skałach zawierających szczątki dinozaurów w tym kraju. Późniejsze warstwy powstały już na dnie płytkiego morza, więc szanse na odkrycie młodszych dinozaurów są niewielkie.
Nie tylko dinozaury. W Polsce znajdowane są także skamieniałości ptaków sprzed milionów lat
Świat pełen drapieżników i latających gadów
100 milionów lat temu północno-wschodnia Tajlandia wyglądała zupełnie inaczej niż dziś. Region był suchy lub półsuchy, przecięty rozległymi systemami rzecznymi. W wodach żyły ryby, krokodyle i słodkowodne rekiny, a nad rzekami krążyły pterozaury.
Sam Nagatitan nie miał spokojnych sąsiadów. W tym samym środowisku żyły drapieżne spinozaury i karcharodontozaury – jedni z najgroźniejszych łowców swoich czasów.
Dziś rekonstrukcję olbrzyma można oglądać w Thainosaur Museum w Bangkoku. I trudno się dziwić, że przyciąga uwagę. Nawet po 100 milionach lat taki gigant nadal potrafi zrobić wejście.










