Okładka Papieże w historii. Leon Wielki. Pogromca Attyli / ilustr. Stefano Carloni / egmont.pl
10 listopada| Wiadomości

Leon Wielki sam na sam z barbarzyńcami. Słowo kontra miecz

Nie był nawet księdzem, kiedy został papieżem. Takie czasy. Nie został nim jednak bez powodu. Był naprawdę doskonałym kandydatem i […]

Nie był nawet księdzem, kiedy został papieżem. Takie czasy. Nie został nim jednak bez powodu. Był naprawdę doskonałym kandydatem i udowodnił to zarówno w swoich czasach, jak i udowadnia współcześnie, gdy patrzymy na jego dokonania w Kościele Katolickim. Leon Wielki to papież, który wyszedł na solo z Atyllą Hunem, zaorał herezje, które pogrążały 3/4 ówczesnego Kościoła, a także uporządkował teologię dla całego przyszłego Kościoła.

Leon żył w V w. w Cesarstwie Rzymskim. Był to czas, gdy chrześcijaństwo już nie było zakazane, a Kościół zaczynał mieć więcej do powiedzenia w życiu społecznym. To również czas, gdy Rzym w pewnym sensie opustoszał z powodu decyzji o przeniesieniu stolicy cesarstwa do Konstantynopola. Tam właśnie tętniło życie polityczne i kulturowe, a w Rzymie pozostała pustka, którą trzeba było wypełnić. Ten moment zaczęły wykorzystywać różne siły, od barbarzyńców, którzy chcieli go najechać, aż po heretyków, którzy chcieli namieszać w duchowości.

W tym trudnym czasie, na papieża wybrany zostaje Leon, który wykazał się wielokrotnie wcześniej jako świetny dyplomata, a z czasem także jako teolog. Te dwa atrybuty uratowały zarówno Rzym jak i Kościół.

Jeden na jeden z Atyllą Hunem

Gdy w 453 r. do bram Rzymu zapukał Atylla Hun ze swoim wojskiem, nie było nikogo, kto miałby obronić miasto. Wyszedł więc sam papież. Był to przełomowy moment w historii – oto głowa Kościoła występuje w roli świeckiego obrońcy ludzi. Dziś mówimy, że Kościół nie powinien mieszać się w sprawy polityczne. Wtedy papież Leon był jedyną osobą, która mogła uratować Wieczne Miasto. I dokonał tego. Nie wiemy jak. Nie wiemy, co powiedział Atylli i dlaczego ten zdecydował się odejść spod murów miasta. Miał Rzym na wyciągnięcie ręki, a jednak dowódca zawrócił.

Podobna „sztuczka” udała się Leonowi trzy lata później (455 r.). Wtedy to przywódca Wandalów – Genezryk miał zdobyć miasto. Nie chodziło jednak o jego objęcie, a raczej typowe dla tamtych czasów splądrowanie, spalenie i wymordowanie mieszkańców. Papież Leon I wynegocjował, by dokonano jedynie złupienia Rzymu, ale nie dotykano mieczem Rzymian. To bezprecedensowe zdarzenie. Kto w tamtych czasach nie kończył roboty, mógł się niebawem spodziewać odwetu. Fuszerka była nie do pomyślenia, a jednak papież po raz kolejny uratował lud Rzymu. W ten sposób papież zajmuje w pewnym sensie rolę cesarza, bo ten prawdziwy nie kwapi się wesprzeć wojskiem dawnej stolicy. Te zdarzenia doprowadzą w przyszłości do wykrystalizowania się państwa kościelnego – Watykanu.

Porządki w Kościele

Politycznego ładu jednak nie udało się utrzymać. Cesarstwo podzielone, niebawem i tak upadnie. Nastaną zmiany, z których społeczna odbudowa zajmie wiele lat. I choć za upadek zachodniego cesarstwa przyjmujemy rok 476, to jest to jedynie formalna data, a symptomy rozkładu Rzymu widać było gołym okiem jeszcze za życia Leona I (do 461 r.) Już wtedy papież podjął działania mające na celu odbudowę społeczną i gospodarczą, w tym zakresie, w jakim było to możliwe przez Leona.

Jak przystało jednak na papieża, jego główną troską było życie duchowe wiernych. W tamtym czasie panoszyły się aż cztery mocne herezje, które dotykały nawet trzech czwartych duchowieństwa i miały ogromny, zgubny wpływ na wiernych. Były to:

  1. arianizm – czyli, Jezus nie jest równy Bogu. Choć jest najdoskonalszym stworzeniem Bożym, to jednak wciąż tylko człowiekiem. Nie ma Trójcy Świętej;
  2. monofizytyzm – czyli (wg głównego propagatora Eutychesa) natura Boska w Jezusie zmieszała się z naturą ludzką;
  3. manicheizm – czyli, świat jako pole walki dwóch bóstw, dobrego i złego, startych w stałym konflikcie;
  4. pelagianizm – czyli, człowiek może zbawić się sam. nie potrzebuje do tego łaski Bożej.

Leon zakasał rękawy i po kolei rozprawiał się ze wszystkimi błędami w mainstreamowych doktrynach. Używał do tego głównie teologii i wykładał krok po kroku kluczowe składniki wiary.

Wielki teolog, wielki autorytet

Porządki zrobione w Kościele przez papieża Leona Wielkiego przyniosły m.in:

  • zasadę liturgicznej, kanonicznej i pastoralnej jedności Kościoła;
  • redakcję zbiorów oficjalnych modlitw w j. łacińskim;
  • powiązanie liturgii z codziennym życiem, np. praktykę postu z miłosierdziem i jałmużną;
  • potwierdzenie, że liturgia nie wspomina wydarzeń minionych, ale uczestniczymy w żywych wydarzeniach z Bogiem.

Te ujednolicające działania sprawiły, że w burzliwych dla Kościoła i świata czasach, wierni mogli znaleźć ważne punkty odniesienia. Autorytet papieża Leona był ogromny i umożliwił krystalizowanie się wczesnego Kościoła. Za swoje zasługi oprócz kanonizacji otrzymał on również tytuł doktora Kościoła Katolickiego.

Źródło: Redakcja NINIWA

Krzysztof Zieliński

Od 2008 roku współtworzy Oblackie Duszpasterstwo Młodzieży NINIWA, co jest jednocześnie pracą i życiową misją. Współorganizuje i animuje wydarzenia, pisze artykuły, redaguje treści książek i robi znacznie więcej. Człowiek orkiestra.

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: