24 listopada| Artykuły

Modlitwa Ojcze nasz. Skąd się wzięła i jak ją dobrze rozumieć?

Modlitwa Ojcze nasz to najstarsza i najważniejsza modlitwa chrześcijan. Owoc wyjątkowej lekcji jaką ponad 2000 lat temu Jezus udzielił swoim […]

Modlitwa Ojcze nasz to najstarsza i najważniejsza modlitwa chrześcijan. Owoc wyjątkowej lekcji jaką ponad 2000 lat temu Jezus udzielił swoim uczniom. Oto treść modlitwy jaką dzisiaj się modlimy:

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.

Znamy ją na pamięć, wyrzuciliśmy ją z naszych ust i serc setki razy. Ale czy to znaczy, że wiemy o niej wszystko? No chyba nie.

Modlitwa Ojcze nasz w Ewangelii według św. Mateusza

Do dzisiaj zachowały się trzy teksty, w których jest obecna modlitwa Ojcze nasz. Dwa pierwsze, te o których statystyczny wierny raczej wie, to oczywiście Ewangelie Mateusza i Łukasza. Ten pierwszy zrelacjonował moment, w którym Jezus uczy modlitwy opisując legendarne Kazanie na górze. Zanim uczniowie po raz pierwszy usłyszeli Modlitwę Pańską, Jezus wypowiada bardzo ważne słowa demaskujące nasze pseudomodlitewne zapędy: Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie… Mt 6, 5-8

Modlitwa Ojcze nasz w Ewangelii według św. Łukasza

U Łukasza nie jest konkretnie napisane gdzie i w jakich okolicznościach Jezus nauczył apostołów Ojcze nasz. Podaje jedynie, że był w jakimś miejscu na modlitwie. Niewykluczone, że była to pewna słynna góra. Ojcze, niech się święci Twoje imię, niech przyjdzie Twoje Królestwo. Dawaj nam codziennie nasz chleb powszedni. Przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto wobec nas zawinił i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie. Łk 11, 2-4

Obie wersje pokrywają się ze sobą w zasadzie jota w jotę. Zwracam uwagę szanownych czytelników na ostatnią frazę – nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie. To o nią od lat toczył się w KK zażarty spór. Oficjalna, katechizmowa wersja brzmi – nie wódź nas na pokuszenie. Jej antagoniści mówili wprost: na pokuszenie kusi diabeł, nie Bóg! Trudno się z tym nie zgodzić. I osobiście nie mam pojęcia dlaczego akurat to niefortunne tłumaczenie weszło do kanonu. Niedawno Franciszek postanowił zrobić z tym porządek i ustanowił nową wersję Ojcze nasz. Taką, jak ma być.

Didache

Ale mało kto wie (ja na przykład nie wiedziałem), że jest i trzecie źródło tej modlitwy. Didache, zwany inaczej Nauką dwunastu apostołów to krótki, anonimowy traktat starożytnego chrześcijaństwa. Jest jednym z najstarszych pism Ojców apostolskich. Zaczęli oni pisać swoje teksty bezpośrednio po czasach apostolskich powołując się na autorytet apostołów. Zwłaszcza tego, który żył najdłużej. Czyli Jana. Jednak ich pisma nie weszły do kanonu Nowego Testamentu. W tym i zawierający Modlitwę Pańską Didache. Dzisiaj traktuje się go jak apokryf po prostu. Ojcze nasz jest tam w ósmym rozdziale. Zaleca się odmawianie tej modlitwy trzy razy dziennie.

Doksologia

Jest jeszcze coś takiego jak doksologia. To fraza, którą w liturgii bądź w czasie normalnego, prywatnego odmawiania Ojcze nasz dodaje się na końcu: Bo Twoje jest królestwo i potęga, i chwała na wieki. Amen. Do tekstu Ewangelii Mateusza została włączona około III wieku. Dlaczego? Wyjaśnia to pewna teoria. Otóż pewien kopista miał w trakcie przepisywania rękopisu Ewangelii najprawdopodobniej nieświadomie (albo i nie) dorzucić do modlitwy słowa, którymi sam modlił się na zgromadzeniach. I w związku z taką możliwością we współczesnych wydaniach NT tekst doksologii nie jest dołączany. Co nie znaczy, że nie można jej stosować. Można. I stosuje się.

Analiza modlitwy Ojcze nasz

Rozłóżmy najważniejszą modlitwę chrześcijaństwa na czynniki pierwsze i zobaczmy, o co chodzi w poszczególnych jej wersach.

Ojcze nasz

Te słowa są kluczowe w zmianie naszego postrzegania Boga. Do tej pory był Bogiem Stwórcą, Sędzią, Wszechmocnym, Sprawiedliwym. Od momentu kiedy Jezus sprzedał nam tą modlitwę, Boga możemy traktować również jako Ojca. A skoro Bóg jest naszym Ojcem, to znaczy, że my jesteśmy Jego dziećmi. A to znaczy, że na pewno nas kocha. I że zrobi wszystko, byśmy byli szczęśliwi. Rewolucja.

Który jesteś w niebie

To znaczy, że nie zobaczymy Go w czterowymiarowym ziemskim świecie. Czterowymiarowym, bo trzy wymiary przestrzeni + czas. Bóg jest ponad czasem i przestrzenią. Jest Duchem. Dlatego mieszka w niebie. To znaczy jest wszędzie. Ale nie wszyscy mogą Go zobaczyć.

Święć się Imię Twoje

Skoro już wiemy kim jest Bóg, to teraz dowiedzmy się od czego zacząć budowanie relacji z Nim. W Modlitwie Pańskiej nic nie jest przypadkowe. Kolejność wezwań też. Najważniejszym zadaniem stworzenia jest uwielbienie Stwórcy. Oddanie Mu chwały. Tak naprawdę głównym powodem dla którego powstał wielki Wszechświat i mały człowiek w jego centrum jest Boża chwała.

Bądź wola Twoja

W Ogrójcu to właśnie tym wezwaniem modlił się Jezus: lecz nie moja, ale Twoja wola niech się stanie. Jeśli nasza wola jest zgodna z wolą Boga, to niech się staje. Ale jak nie jest, to niech ręka Boska broni przez jej spełnieniem. Każda rzecz niezgodna z wolą Boga wcześniej czy później obróci się przeciwko nam.

Jako w niebie tak i na ziemi

Tu mamy wyraźny komunikat, że są dwa światy. Duchowy i materialny. Widzialny i niewidzialny. Ten z ludźmi i ten z aniołami. Czasami warto sobie przypomnieć o tej oczywistości.

Chleba naszego powszedniego

Bóg rozumie nasze doczesne potrzeby. Sam nas stworzył w taki sposób, by się odzywały. I odzywają się. Problem w tym, że czasem odzywają się za bardzo.

Odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom

Gdyby dalej nie było słów jako i my odpuszczamy naszym winowajcom było by to zwykłe roszczeniowe wyciągnięcie łapy. A tak mamy prośbę, do której dołączone jest konkretne zobowiązanie. Sprawa jest jasna – jeśli ja nie wybaczyłem, to nietaktem jest prosić Boga o to, by wybaczył mi.

Nie dozwól byśmy ulegli pokusie

Brat ze wspólnoty powiedział kiedyś, że jak czuje nadciągającą pokusę, nawet nie próbuje przyjmować bojowej postawy, zaciskać pięści i szykować się do walki. Wie, że nie ma szans. Klęka wtedy i pokornie prosi Boga, by go ochronił. Na przykład strzelając egzorcyzmem. Zacząłem sam stosować tą taktykę. Działa.

Zbaw nas ode złego

Ma nas od czego ten dobry Bóg zbawiać. Na świecie jest tyle zła i cierpienia, że trudno sobie wyobrazić jak On to wszystko może ogarnąć. Ale to w sumie nie nasz problem. Bóg to wszystko ogarnął na krzyżu. A my nie bądźmy na modlitwie zbyt gadatliwi. Bóg wie czego nam potrzeba zanim Go o to poprosimy. Amen. 

Interpretacja muzyczna tekstu:

Adam Szewczyk

Gitarzysta, kompozytor, aranżer, felietonista. Człowiek o wielkiej ciekawości świata patrzący na rzeczy racjonalnie i przez pryzmat wiary. Absolwent Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Wieloletni jej wykładowca.

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: