28 lutego| Artykuły

Nowenna Pompejańska – jak ją dobrze odmawiać?

Czy z Bogiem można handlować? Okazuje się, że … tak! Choć brzmi to jak niezła herezja. Rekolekcjoniści grzmią: modlitwa to nie kontrakt! Franciszek: z Bogiem nie uprawia się handlu! Potem stają nam przed oczyma słowa o wypędzeniu kupców ze świątyni i o tym, że wszystko jest łaską, a nie czymś co można kupić. Albo na co można zasłużyć.

Nowenna pompejańska to forma modlitwy różańcowej za wstawiennictwem Maryi Panny Różańcowej z Pompejów. Powstała w 1884 roku. Jest stosowana dla wyproszenia różnych łask. Często odmawiana w sytuacjach beznadziejnych. Słynie z niewytłumaczalnej przez naukę skuteczności.

O tym skąd się wzięła, jak się nią modlić i co o niej może myśleć oświecony człowiek XXI wieku już za chwilę.

Historia nowenny Pompejańskiej

Wyobrażam sobie, że wtedy musiała czuć się tragicznie. Codzienne, wielogodzinne napady epilepsji. Silne bóle brzucha i głowy. Uwięziona we własnym łóżku. Niejedząca. Umęczona gorączką i skrajnym wyczerpaniem. 16 lutego 1884 roku jej osobisty lekarz dostał od swojego przyjaciela coś, co zmieniło życie Fortunatiny (i jak się okazało wielu innych osób) o 180 stopni.

Ten lekarz to prof. Vincent Belmonte. Jego przyjaciel pracował przy budowie kościoła ku czci Matki Boskiej Różańcowej. Gdzie? Niedaleko Neapolu. A konkretnie na pompejańskich ruinach. Profesor Belmonte otrzymał wtedy medalik z wizerunkiem Matki Bożej Pompejańskiej, jej obraz oraz książeczkę z nowenną. 21 letnia, okrutnie schorowana Fortunatina od lat błagała o zdrowie, prosząc Matkę Jezusa by błagała razem z nią. Ale trop pompejański doprowadził ją do pewnej aktualizacji.

Objawienie Maryi

3 marca Fortunatinie Agrelli objawia się Matka Boża. I proponuje układ:

Modliłaś się do mnie pod różnymi wezwaniami i zawsze odbierałaś łaski. Teraz, gdy mnie wzywasz pod imieniem Królowej Różańca Świętego z Pompejów, które mi jest bliższe ponad wszystkie inne, nie mogę ci odmówić. Odpraw trzy nowenny, oddawaj mi cześć, a wyzdrowiejesz.

Schorowana Fortunatina w to wchodzi. Maryja proponuje jej nową formę nowenny. Nowennę XXL. To jest w sumie 54 dni różańcowego hardcoru. Dziennie lecą do nieba trzy całe części. Czwarta (ta którą zainstalował w Kościele Jan Paweł II) jest opcjonalna. Dla najambitniejszych. Sześć dziewięciodniowych odcinków. Nowenna to z natury rzeczy konstrukcja dziwiątkowa, więc dlatego akurat tak. Maryja nie obiecuje, że będzie łatwo:

W trakcie ostatniej nowenny pogorszy ci się tak bardzo, że lekarz potwierdzi beznadziejny stan. A gdy już wszyscy zwątpią w twoje wyzdrowienie, ty tym bardziej w to ufaj.

Fortunatina ufała.

Cuda zaczęły się dziać

1 kwietnia (wciąż mamy 1884 rok), podczas ostatniego dnia trzeciej nowenny mistyczka z Neapolu znów ma spotkanie na szczycie. Matka Boża jest wyjątkowo precyzyjna. Obiecuje Fortunatinie, że 4 kwietnia ustaną konwulsje, że w Wielką Środę wstanie z łóżka, że na Wielkanoc zasiądzie z rodziną przy stole, a w uroczystość Wniebowzięcia po chorobie nie będzie śladu. Dziewczyna napędzana dziecięcą ufnością zaczyna modlić się część dziękczynną nowenny. Maryja zmienia ustalenia. Ona może. Obiecuje wcześniejsze uzdrowienie. 8 maja po odmówieniu modlitwy na cześć Matki Bożej Różańcowej z Pompejów Fortunatinie Agrelli jest całkowicie zdrowa.

Bartolomeo

Budowę kościoła w Pompejach wspierał ze wszystkich sił błogosławiony Bartolomeo Longo zwanym apostołem różańca. To, obok Fortunatiny druga najważniejsza postać tej historii. Obchodził wtedy okolicę w poszukiwaniu funduszy na budowę pompejańskiego kościoła. Zupełnie tak jak dzisiaj robią to księża proboszczowie budujących się świątyń jeżdżąc po parafiach i pokornie prosząc o wrzucenie czegoś do koszyka.

Tak trafił Bartolomeo do domu Fortunatiny. To wtedy miała ona zawrzeć z niebem ten swoisty układ – datek za zdrowie. Brzmi kontrowersyjnie, ale tak było. Od tej chwili apostoł różańca przyglądał się temu co działo się w życiu młodej neapolitanki. Nie wierzył własnym oczom. W końcu musiał. I to on stał się autorem wielkiej kampanii reklamowej Nowenny pompejańskiej.

Leon

W końcu wieści o sensacyjnych wydarzeniach w Neapolu dotarły do Watykanu.  A Watykan, jak nie Watykan, który w takich sytuacjach się nie spieszy i asekuracyjnie kręci nosem, już po sześciu latach dał zielone światło. Papież Leon XIII uroczyście uznał cudowne uzdrowienie dziewczyny, tym samym dając początek nabożeństwu do Królowej Różańca Świętego z Pompejów.

Jak odmawiać Nowennę Pompejańską?

Nowenna Pompejańska składa się z sześciu nowenn po dziewięć dni każda. Łącznie 54 dni. Dziennie modli się trzy całe różańce: część radosną, bolesną i chwalebną wraz z krótkimi modlitwami towarzyszącymi. Czwarta (Światła) dla ochotników. Pierwsze trzy nowenny mają charakter błagalny. Wtedy na końcu każdego różańca modlimy się tak:

Pomnij, o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój Różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach, wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

Ostatnie trzy to nasze dziękczynienie. Wtedy modlimy się tak:

Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam, będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział, jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

Tylko tyle. I aż tyle.

Przeczytaj także: Jak odmawiać różaniec?

Świadectwa

Są ich tony. Jeden z wielu portali poświęconych nowennie przez ostanie 10 lat otrzymał ponad 15 000 świadectw skuteczności tej modlitwy! Bóg uzdrawia przez nią w każdej niemal dziedzinie życia. Wspomniany portal naliczył ich ponad 600. To są fakty. Ludziom, którym ta modlitwa realnie uratowała życie nie potrzebują żadnych naukowych glejtów. To kwestia wiary. Nowenna pompejańska nazywana jest modlitwą nie do odparcia.

Sceptycznie

Wiem, wiem. Trudno dzisiaj w takie coś uwierzyć. Dzisiaj mamy naukę rozpędzoną jak bolid na torze wyścigowym. Mamy chrześcijański intelektualizm i poprawną politycznie religijność. Jest trendy katolicyzm.

Prywatne objawienia? Nie ma obowiązku w nie wierzyć. Ale przecież Bóg od zawsze tak działa. Wybiera sobie kogoś, gada coś do niego i każe zanieść mu to do reszty świata. Pamiętacie jak ludzkość poznała Dekalog? Mógł Mojżesz sobie wykuć te tablice sam i ściemnić, że to od Boga? No mógł.

Targowanie się z Bogiem? Nie godzi się! A pamiętacie Abrahama i jego licytację z Jahwe? A jak Jezus opowiedział Apostołom o naprzykrzającej się wdowie, to co miał na myśli? A jak zachęcał by modlić się tak długo, aż się dostanie to co chciał przez to powiedzieć?

Tak czy siak, istotą KAŻDEJ modlitwy nie jest jej forma, ale głęboka wiara i ufność. To jest podstawowy parametr modlitwy dobrej i skutecznej. Jest jeszcze jeden – ostateczna zgoda na Bożą wolę. Nowenna pompejańska przy całej swej zdumiewającej skuteczności nie jest modlitwą stuprocentową. Bo modlitwa to nie magiczne zaklęcie, a Bóg to nie lampa Aladyna. Warto o tym pamiętać modląc się w jakikolwiek sposób.

Maryja mówi:

Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odprawi na moją cześć trzy nowenny, odmawiając piętnaście tajemnic różańca, a potem niech odmówi znowu trzy nowenny dziękczynne.

Próbowałeś? Próbowałaś?