3 czerwca| Artykuły

Dziwny jest ten świat

Wszystko się zmienia. To co dzisiaj jest łatwe, jutro będzie trudne. To co dzisiaj jest trudne, jutro będzie łatwe. Po każdej burzy wychodzi słońce. Po każdym słońcu przychodzi burza. Po dniu noc, a po nocy dzień. Po wojnie pokój, po pokoju wojna.

Desperackie próby zachowania dobrostanu zwykle kończą się bolesnym rozczarowaniem. Lepiej być przygotowanym na najgorsze. Na wszelki wypadek. Memento mori. Żyj tak jakby dzisiejszy dzień miał być ostatnim. Nie przywiązuj się, bo będziesz cierpiał. W naturze świata zawiera się to jedno fundamentalne prawo: wszystko zmierza do destrukcji. Do wyczerpania. Do śmierci. 

Myśl 1

Uświadomienie sobie tego jak bardzo nie miałeś wpływu na to, że istniejesz, że urodziłeś się taki, a nie inny, w takiej, a nie innej rodzinie, w takim, a nie innym miejscu, w takim, a nie innym czasie może być trudnym doświadczeniem. Frustrującym. Rodzącym bunt. Niezgodę. Zwłaszcza jeżeli masz znacznie gorzej niż inni. W zasadzie są dwa wyjścia: albo błogosławisz za to, że żyjesz i za to co masz, albo przeklinasz. Twój wybór. 

Myśl 2

Prawda, że czasy w których aktualnie znalazł się świat są dziwne. Trudne. Pełne lęku. Zamętu i dezorientacji. Buntu. Słyszę jak rodzice i dziadkowie z przerażeniem mówią o tym, w jakiej rzeczywistości przyjdzie żyć ich dzieciom i wnukom. Oczywiście nie wszyscy podzielają ten czarnowidzyzm. Są tacy, którzy myślą pozytywnie i wierzą, że będzie dobrze. Fajnie by było. Wielu dziadków, którzy dzisiaj boją się o przyszłość swoich wnuków pamiętają czasy II wojny światowej. I w sumie ich najmniej powinno dziwić to, że na świecie nie zawsze musi być fajnie. 

Myśl 3

Powiadają, że okres w jaki weszła nasza cywilizacja po wojnie był czasem wyjątkowego dobrobytu i spokoju. Zależy dla kogo. Zawsze gdzieś na świecie jest ktoś, kto ma swoją apokalipsę. Swoje piekło. Ogrom cierpienia jakie spada na ludzi w każdej sekundzie istnienia naszej planety jest przytłaczający. Trudno z tym się żyje. Nawet jeśli jest ci dobrze, a masz choć trochę wrażliwe serce, ciężko jest normalnie funkcjonować widząc jak inni wyją z bólu. Pamiętam jedną scenę z filmu Woody Allena. Gość przed wejściem do wypasionej restauracji zatrzymuje się w progu. Nie zjem tutaj niczego – oświadcza – świadomość, że w tym samym momencie kiedy się obżeram ktoś inny umiera z głodu kompletnie odbiera mi apetyt. 

Myśl 4

Jakie serce taki lęk, jaka słabość taki grzech, jaka kieszeń taki gest, jaka róża taki cierń, jaka zdrada taki gniew, jaki kamień taki cios, jakie życie taka śmierć. Nie dziwi nic. Edyta Geppert tak śpiewa. Pięknie śpiewa. Możemy się buntować na beznadziejność czasów w jakich żyjemy. Możemy mieć dosyć takiego świata. Możemy szemrać i wpadać w depresję. Ale nie powinno nas dziwić, że spotykają nas rzeczy, których bardzo nie chcemy. Od zwykłego bólu zęba po śmierć. To nie jest przypadek, że świat jest zanurzony w cierpieniu. Każda przyczyna ma swój skutek. Każdy skutek ma swoją przyczynę. Jaka róża taki cierń. Nie dziwi nic.

Myśl 5

Historię ludzkości można odmierzać jej wielkimi tragediami. Powstanie tajpingów w Chinach w 1851 roku pochłonęło 20 milionów ofiar. Handel afrykańskimi niewolnikami, których amerykańscy plantatorzy traktowali gorzej niż zwierzęta to blisko 20 milionów istnień. Kiedy Krzysztof Kolumb dotarł do Ameryki Północnej nie przypuszczał jaką zapoczątkował rzeź. W ciągu 200 lat kolonizacji populacja tubylczych Indian zmalała o 90 procent. Na listę rzezi wszech czasów pięknie wpisuje się Timur, założyciel dynastii Timurydów. W XIV i XV wieku podbił sporą część Azji Środkowej, a także terytoria dzisiejszego Iranu, Iraku oraz Zakaukazie. Może się pochwalić 17 milionami trupów. W 1644 roku Mandżurowie przekroczyli Wielki Mur i stosując taktykę pal i niszcz zajęli Chiny. 25 milionów ofiar. Mongołowie z Czyngis-Hanem na czele krwawo zmasakrowali obszar od Pacyfiku po Morze Czarne. Następca Czyngis-Hana Timudżin mawiał: największym szczęściem jest pokonać wroga i sprawić, by jego żony łkały, a ciał jego kobiet użyć jako nocnych okryć i poduszek. Mongołowie mają na koncie 40 milionów istnień. Bunt przeciwko chińskiej dynastii Tang w 755 roku podniósł jeden z dworskich generałów. Walki trwały 8 lat. Tą tragedię nazywa się największą potwornością wszech czasów. Pochłonęła 36 milionów ludzi. 2/3 ludności całego mocarstwa. To 20 procent populacji ówczesnego świata. Gdyby przyłożyć to do dzisiejszych proporcji było by to 430 milionów istnień…

Myśl 6

Czy dzisiaj jest lepiej? Powtórzę – zależy dla kogo. Statystyki i liczby ofiar to jedno. Ukazują matematyczne rozmiary tragedii. Ale dla każdego pojedynczego człowieka spadające na niego piekło jest końcem jego świata. Tragedią życia. Były w czasie II wojny światowej takie miejsca na świecie, gdzie ludziom żyło się jak w raju. Każda epoka ma swoje problemy i tragedie. Jak każde życie z osobna. 

Nikt tak naprawdę nie wie, czy mamy do czynienia z pan czy plandemią. Nie wiemy jaki będzie rozwój wydarzeń, choć specjalnych powodów do entuzjazmu nie ma. Nie wiemy, czy węszyć podstęp w tej wyjątkowo intensywnej zachęcie do rozdawanych za totalną darmochę szczepień. Głosy są skrajnie różne. Od totalnego bezkrytycyzmu po najbardziej absurdalne teorie spiskowe. Chciało by się wierzyć w człowieka i w jego dobroć. Wierzy się. Człowiek jest zdolny do wielkiego dobra. Ale historia pokazuje też drugą stronę medalu. To, że jest zdolny do zła tak wielkiego, które w głowach się nie mieści. Więc bądźmy gotowi na wszystko…

Myśl 7

Jedyna nadzieja w całej tej historii pochodzi od Jezusa. Cierpienia nie da się uniknąć. Ale można je zaakceptować i uczynić błogosławieństwem. Hapkido to wschodnia sztuka walki. Jej filozofia opiera się na wykorzystaniu energii ciosu przeciwnika. W chrześcijaństwie jest podobnie. Chodzi o wykorzystanie energii uderzającego w nas cierpienia. Jest pytanie o to, co cię dzisiaj krzyżuje. Wątłe zdrowie? Zawodowe niespełnienie? Trudne relacje? Ubóstwo? Strach przed pandemią? Agresja najeźdźcy? Śmierć ukochanej osoby? Możemy szukać ucieczki przed tymi dramatami w tysiącach autorskich pomysłów. W nałogach. W jakimkolwiek szaleństwie, które będzie zdolne uśmierzyć nasz ból. Ale to nic nie da. Jedynym miejscem, gdzie mamy szansę unicestwić niszczącą siłę cierpienia jest krzyż Chrystusa. Chwalebny krzyż. 

Myśl 8

Dziwny jest ten świat…