19 czerwca| Artykuły

Najbrzydsza kobieta świata

Po niedługim czasie kłopotliwe jajko pękło i oczom kaczki ukazało się pisklę. Było znacznie większe niż pozostałe i bardzo brzydkie. Kaczka zabrała swoje dzieci na podwórko. Tam jej brzydkie kaczątko zostało dostrzeżone i od razu wszyscy zaczęli się z niego naśmiewać: - Co to? To ma być kaczątko? A fe, jakie brzydkie! Idź stąd, pokrako!

Wszyscy znamy tą bajkę. Wymyślona przez Andersena historia bardzo boleśnie zrealizowała się w życiu pewnej kobiety. Tyle tylko, że w rewersie. Najpierw był piękny łabędź, który stał się brzydkim kaczątkiem.

Łabędź

Mary Ann Webster przyszła na świat w Londynie w 1874 roku. Rodzinę miała sporą, bo 2+8. Dzisiaj taka wielodzietność jest dla nowego porządku patologią i zagrożeniem. Wtedy była oznaką błogosławieństwa. Dzisiaj też jest, ale poza głównym nurtem. Mary była śliczną, zdrową i pogodną dziewczyną. Idealna kandydatka na pielęgniarkę. I nią się też stała. Już jako dorosła, piękna kobieta zostaje szczęśliwą żoną wychodząc za Thomasa Bevana. Od  tej chwili to już Mary Ann Bevan. Młode małżeństwo szybko zaczęło realizować swoje podstawowe powołanie i na świat przychodzi czwórka ich dzieci – dwie dziewczynki i dwóch chłopaków. Wydawało się, że szczęśliwa przyszłość tej rodziny jest raczej gwarantowana. Okazało się, że nie.

Znaki

Pierwsze symptomy choroby pojawiły się po trzech latach i nie wzbudzały większych podejrzeń. Mary w krótkim czasie urodziła czwórkę dzieci, więc jej organizm miał prawo odreagować taki wysiłek. Obrączka na palcu stała się przyciasnawa. Stopy jakby opuchły i powiększyły się. Permanentne zmęczenie, bóle i bezsenność traktowano jako skutek zmagania się z domowymi i rodzinnymi obowiązkami. Rodzina państwa Bevan nie należała do zamożnych. Byli szczęśliwi, ale to nie znaczy, że mieli łatwo. Jednak w końcu do wszystkich zaczęło docierać, że to co dzieje się z Mary Ann to nie efekt ciąż i zmęczenia. To coś znacznie poważniejszego.

Brzydkie kaczątko

Zmiany w rysach twarzy Mary coraz bardziej niepokoiły. Szczęka, łuki brwiowe i nos drastycznie zaczęły się powiększać. Między zębami pojawiły się przerwy. Ręce i stopy rozrastały się do nienaturalnych rozmiarów. Jedne kości rosły bardziej inne mniej. Z twarzą to samo. Skóra zaczęła twardnieć i robić się szorstka. Pojawiła się nadmierna potliwość. Głos Mary Ann Bevan stał się niski i zachrypnięty. Jakby tego było mało, pojawiły się też problemy typu bóle stawów, pogarszający się wzrok i migreny. Po jej dawnej urodzie nie zostało ani śladu. Mary Ann zmieniła się nie do poznania. Z pięknego łabędzia stała się brzydkim kaczątkiem.

Akromegalia

To choroba wywołana przez nadmiar hormonu wzrostu. Za ten nadmiar odpowiada guz przysadki mózgowej zwany gruczolakiem przysadki. Niewielki, ale potrafi życie zamienić w koszmar. Jako pierwszy opisał zespół jej objawów i nazwał akromegalią Pierre Marie w 1886 roku. Rzadka to choroba. Dopada 2 – 3 osoby na milion w ciągu roku. Miał tego pecha Maurice Tilled, którego postać stała się bezpośrednią inspiracją dla twórców Shreka. Miała tego pecha i Mary Ann Bevan. Lekarze początkowo nie wiedzieli z czym mają do czynienia. W końcu na to wpadli. Ale niewiele to dało. Wtedy jeszcze akromegalia była na liście chorób nieuleczalnych.

Life is brutal

Kilka lat po ataku choroby, po 11 latach małżeństwa przychodzi kolejny cios. Jakby tego było mało. Umiera mąż Mary, Thomas Bevan. Schorowana wdowa z czwórką dzieci jest zdruzgotana. Jej wygląd i stan zdrowia sprawia, że zostaje wyrzucona z pracy. Widmo głodu zajrzało tej rodzinie głęboko w oczy. To były czasy, kiedy osoby słabsze i zmarginalizowane nie mogły liczyć na wsparcie państwa. Bezwzględny kapitalizm nie miał litości. Ludzie też. Ale będąca w tej tragicznej sytuacji kobieta nie chciała się poddawać. Czuła się odpowiedzialna za swoją rodzinę. Jej heroizm budzi podziw. Była gotowa na wszystko, by jej dzieci miały za co żyć. Już tylko one się liczyły. Pewnego razu Mary Ann Bevan usłyszała o konkursie organizowanym w Anglii. Poczuła, że to jest dla niej szansa. Zwłaszcza dla niej…

Anty-Miss

To był konkurs na … najbrzydszą kobietę świata. Mary była gotowa na to upokorzenie. Pojechała. I zdeklasowała konkurencję. Za wygraną zainkasowała 50 funtów. To był początek nowego rozdziału w jej życiu. W początkach XX wieku ludzie lubili takie rozrywki. Wyśmiewanie się z cudzego nieszczęścia i odmienności było społecznie akceptowane. I pożądane. Cyrki osobliwości natury i wystawy przeróżnych dziwolągów to był wtedy wielki biznes. Zrozumiała to Mary Ann Bevan i postanowiła swoją brzydotą zarabiać na życie swoje i swojej rodziny. W 1920 roku amerykański showman Samuel Gumpertz zatrudnia ją w swoim parku rozrywki Dreamland. Najbrzydsza kobieta świata zabawiała tam publiczność wraz z brodatą niewiastą, wielkim tłuściochem, człowiekiem wężem i syjamskimi bliźniakami. Na takie show chodziły nawet całe rodziny z dziećmi. Dziwnie to zabrzmi, ale Mary Ann była wtedy jedną z najbardziej popularnych postaci w swojej branży. Była … gwiazdą…

Odruchy serca

Dr Harvey Cushing, neurochirurg którego Mary Ann Bevan była pacjentką, jest jednym z pierwszych, który podjął próbę uświadamiania ludzi, że zabawianie się kosztem cudzego nieszczęścia jest po prostu złem. Time Magazine w 1927 roku umieścił na swoich łamach serię zdjęć wykpiwających Mary. Dr Harvey napisał do nich list, w którym odniósł się do tego: Historia tej nieszczęsnej kobiety nie powinna prowokować do żartów. Jako lekarz uważam, że Time nie powinien tak lekkomyślnie traktować dramatu chorych ludzi. Potem przyszła era kina, a medycyna robiła coraz większe postępy dzięki czemu można było naukowo zrozumieć coraz więcej chorób. W tym takich jak akromegalia. Wystawy dziwolągów traciły popularność. Jednak Mary Ann Bevan do końca życia utrzymywała się ze swojej odmienności. Zmarła w 1933 roku. Na jej życzenie dzieci pochowały ją w rodzinnym Londynie.

Pytanie jest takie: czy dzisiejszy świat wolny jest od tak niehumanitarnych rozrywek i prymitywnego oglądactwa? Absolutnie nie. Tyle tylko, że ten haniebny proceder z objazdowych cyrków przeniósł się do sieci. Serce człowieka wciąż jest takie samo. Tak samo gotowe do rzeczy szlachetnych. I tak samo gotowe do podłych.

Prolog

Historia Mary Ann Bevan, która dla swoich dzieci gotowa była na wszystko poruszyła mnie bardzo. Uderza w dzisiejszy kult wizerunku jak kowalski młot w śmierdzące jajko. Najgenialniejsza ilustracja mądrości, którą lis przekazał Małemu Księciu: najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Dobrze widzi się tylko sercem. I jeszcze jedno. Odkryłem w Mary Ann Bevan figurę najważniejszej dla mnie Osoby. Kogoś, kto dla mnie gotowy był na wszystko. Na największe cierpienie i upokorzenie. Kogoś, kto z pięknego Młodzieńca stał się dla mnie Kimś, na widok Kogo wielu osłupiało. Bo tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi. Iz 52, 14

Jak znajdziecie chwilę zobaczcie sobie ten filmik. Piękna ilustracja tekstu. Pozdawiam. Szefc.