Otworzyliśmy szkolną bibliotekę na Madagaskarze!

- Praca bibliotekarza w naszej szkole nie ma w sobie nic ze spokoju i ciszy znanej z polskich czytelni. Porównalibyśmy ją raczej do pracy przy młocie pneumatycznym - piszą wolontariusze Ania i Paweł 📖🇲🇬

Mieliśmy z Anią obawy, czy nasz pomysł wypali. Na Czerwonej Wyspie czytanie nie jest popularne. Mało który Malgasz może sobie pozwolić na zakup drogich, jak na miejscowe warunki, książek 📚 Do tego dochodzi wysoki poziom analfabetyzmu i mała liczba lektur przetłumaczonych na język malgaski.

Mimo wszystko zdecydowaliśmy się spróbować. Otrzymaliśmy małe pomieszczenie w drewnianej chacie, zaprzyjaźniony stolarz przygotował półki, a my z Anią ostemplowaliśmy wszystkie książki i przygotowaliśmy rejestr wypożyczeń. Bibliotekę wyposażyliśmy też w gry i rysowanki, które przywieźliśmy z Polski 🧩🎲♟Gdy wszystko było już gotowe, pozostało tylko czekać na pierwszych czytelników.

Już w dniu otwarcia, okazało się, że nasze obawy były nieuzasadnione. Do biblioteki przychodziły tłumy uczniów, a chętnych do wypożyczenia książek było tyle, że musieliśmy wprowadzić tury 👦🏾👧🏾 Teraz planujemy doposażyć bibliotekę w kolejne książki. Chcemy kupić atlasy (dzieci nawet jak nie umieją czytać, to uwielbiają oglądać obrazki) oraz podręczniki do historii i geografii. Gdybyście chcieli zafundować jakąś pozycję, to zapraszamy do wsparcia naszej zbiórki ⬇️

LINK DO ZRZUTKI

Praca bibliotekarza w naszej szkole nie ma w sobie nic ze spokoju i ciszy znanej z polskich czytelni. Porównalibyśmy ją raczej do pracy przy młocie pneumatycznym 😅 Ale to dobrze, niech biblioteka tętni życiem jak najdłużej!

Z pozdrowieniami,
bibliotekarze z Madagaskaru! 🖐