20 czerwca| Wiadomości

Ekwador: wiertarka stomatologiczna i smartfon w służbie Bożej

Przyszła dentystka, kreatorka treści mediów społecznościowych i siostra zakonna – to krótki opis M. Pauli Blum, członkini Instytutu Świeckiego Szensztackich Sióstr Maryi w tym latynoamerykańskim kraju. Siostra Paula jest na ostatnim roku studiów stomatologicznych, a jej pasją jest szerzenie Dobrej Nowiny za pośrednictwem Instagramu.

„To dar, móc robić wszystko, co się lubi. Należę do Sióstr Maryi, porzuciłam stomatologię, by zostać jedną z nich, ale potem do niej wróciłam. A teraz zajmuję się mediami społecznościowymi, co jest właściwie moim hobby” – tak podsumowuje swoje życie siostra M. Paula Blum z Ekwadoru: Szensztacka Siostra Maryi i przyszła dentystka.

W wywiadzie dla Vatican News s. M. Paula wyjaśnia, w jaki sposób odnalazła swoją misję w tych dwóch bardzo różnych dziedzinach. „Kiedy miałam 11 lat, postanowiłam zostać dentystką” – wspomina. Zanim wstąpiła do świeckiego instytutu Szensztackich Sióstr Maryi, przez trzy lata uczęszczała na naukę stomatologii. Poznała siostry zakonne dzięki pracy, jaką Ruch o tej samej nazwie prowadzi z młodzieżą i rodzinami. Siostra Paula poczuła się pociągnięta tym stylem życia i pomyślała, że mogłaby pełnić posługę duszpasterską w Ruchu Szensztackim. „Kiedy wstąpiłam do wspólnoty, nie wiedziałam, że jest to instytut świecki” – mówi, więc nie wiedziała jeszcze, że siostry mogą wykonywać także świeckie zawody.

Ekwador – mały kraj na równiku

Instytuty świeckie są w rzeczywistości wspólnotami osób konsekrowanych, które mogą żyć samotnie w świecie i pracować w różnych dziedzinach. Ich misją jest dążenie do uświęcania Słowa „od wewnątrz” poprzez obecność w społeczeństwie.

Siostra M. Paula wciąż pamięta, jak przełożona zapytała ją, czy „chce kontynuować studia stomatologiczne”. Paula odpowiedziała, że tak, myślała o tym i że „jeśli byłoby to możliwe, to tak”. Z drugiej strony zastanawiała się także, czy możliwe jest również studiowanie dziedziny związanej z mediami społecznościowymi. Następnie podjęła decyzję: „Pomyślałam, że mogłabym zajmować się mediami społecznościowymi nawet bez konkretnego dyplomu: mogłabym w nich pracować, a nawet uczyć, podczas gdy jako dentysta, bez dyplomu, tego nie zrobię”.

Zęby są skarbem

„Wiem, że zwykle ludzie boją się chodzić do dentysty i uważają za dziwne, że lubimy pracować w ludzkich ustach: tak, to jest to, co ludzie zwykle o nas myślą” – mówi siostra Paula. Natomiast ona uważa ludzkie usta i zęby za „skarb”: „Wiem, że muszę się jeszcze wiele nauczyć, zanim będę mogła dbać o zęby, które pozwalają nam mówić, jeść, a także utrzymywać dobre relacje. W rzeczywistości – wyjaśnia – ludzie, którzy nie mają ładnego uśmiechu, często mają niską samoocenę, niektórzy czasami nawet się nie odzywają…”.

Siostra Paula postrzega tę pracę jako sposób, aby pomóc ludziom doświadczyć ich własnej wartości i godności. Jej pragnieniem zawsze było pomaganie ludziom, „i wiem, że jako dentysta mogę pomóc wielu ludziom odzyskać zdrowy styl życia, mogę pomóc im dobrze się odżywiać i cokolwiek chcą, a także poprawić ich samoocenę” – dodaje. Jej marzeniem jest „mieć własny gabinet dentystyczny, pracować w szpitalu, razem z innymi kolegami, ale także pomagać ludziom, których nie stać na opłacenie dentysty”.

Jak dotrzeć do Ekwadoru? Na co uważać? Krótki poradnik misjonarza

Bóg musi być tam, gdzie są ludzie

Siostra M. Paula wyznaje: „Kiedy zastanawiałam się, czy chcę zostać zakonnicą, nie zwróciłam się do najmłodszej zakonnicy, ale poszukałam informacji o wspólnocie Sióstr Maryi w Google. Tam zdałam sobie sprawę, że ludzie czasami szukają odpowiedzi w Internecie”. I wyjaśnia, dlaczego poczuła się powołana do korzystania z mediów społecznościowych, aby być blisko ludzi: „Fakt, że jestem milenialsem, że dorastałam z mediami społecznościowymi, w czasach Hi5 i Facebooka, uświadomił mi, że ludzie spędzają dużo czasu w mediach społecznościowych, ponieważ ja też to robiłam. Zawsze chciałam być tam, gdzie są ludzie. Bóg musi być tam, gdzie są ludzie, gdzie ludzie szukają odpowiedzi”.

Siostra M. Paula zaczęła więc rozwijać kanał na Instagramie, który wspólnota w Ekwadorze otworzyła w 2020 r., motywując swoje siostry do współpracy poprzez tworzenie inspirujących treści dla społeczności online: w ten sposób narodziło się konto @hermanasdemariaec.

Zapiekana świnka morska i karaluchy w pokoju, czyli czym wita Ekwador

Siostra M. Paula przyznaje, że dzielenie czasu między życie wspólnoty, studia uniwersyteckie i media społecznościowe było sporym wyzwaniem: „Czas jest moim największym wyzwaniem: czuję, że mam dar, że mogę robić wszystko, co lubię. Ale zarządzanie czasem, który masz, kiedy lubisz wszystko, co robisz, jest naprawdę wyzwaniem”.

W końcu zostaje jej pół dnia w tygodniu na pracę w mediach społecznościowych, zwierza się, i są chwile, kiedy to nie wystarcza. „W niektórych przypadkach, gdy gabinet jest naprawdę oblegany, zdarza mi się edytować filmy w drodze do domu” – opowiada s. M. Paula. „Potem, kiedy wracam do domu, jestem trochę oszołomiona, ale skończyłam ten film! Tak, muszę powiedzieć, że jest to wyzwanie”.

Siostry w mediach społecznościowych

Siostra M. Paula podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat szczególnego wkładu, jaki siostry zakonne mogą wnieść do świata mediów społecznościowych. Jedno pytanie szczególnie ją zmotywowało: „Pomyślałam: ale gdyby Najświętsza Maryja Panna była tutaj, dzisiaj, i miała do swojej dyspozycji media społecznościowe, w jaki sposób przekazałaby orędzie swojego Syna temu światu, w tym stuleciu?”.

O ekwadorskim prawie jazdy, parafialnej telewizji i proboszczu, który nie był księdzem

„Myślę, że to jest wkład, jaki możemy wnieść jako kobiety konsekrowane: nieść orędzie Boga w kobiecy sposób, tak jak Maryja, tym językiem, tymi wartościami„. A ponieważ „naprawdę jest tak wiele fałszywych wiadomości i tak wiele fałszywych obrazów kobiet – dodaje siostra M. Paula – myślę, że naszym zadaniem jest również sprawienie, by świat odkrył ich prawdziwy obraz”.

Źródło: KAI

niniwa.pl

Redakcja portalu niniwa.pl