27 sierpnia| NINIWA Team

Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 23. Jak (nie) umyć się pod dętką?

Świetliste promienie wschodzącego słońca malują dla nas na niebie prawdziwą flagę Macedonii…

Dzień zaczynamy pozytywnie. Na śniadanie wyjadamy to, co zostało z wieczornego grilla. Na wynos dostajemy dodatkowo mnóstwo winogron i napojów. Na pożegnanie przyjechał do nas miejscowy sołtys, od którego doświadczamy tak wielkiej gościnności. Na koniec dodaje często przytaczane przez jego rodaków słowa: „Pamiętajcie, to jest Makedonia”. Zwracają oni uwagę na to, by nie dodawać do nazwy ich kraju kierunku geograficznego, gdyż Macedonia jest jedna.

Wyruszamy w podziale na grupy. Dziwnym „zbiegiem okoliczności” wyprawowe pary jadą w tych samych grupach. Ciekawe jak do tego doszło?

Odkąd przekroczyliśmy granicę kolejnego państwa, powróciliśmy do tej samej strefy czasowej, co Polska – dlatego już od pierwszych kilometrów możemy podziwiać malownicze krajobrazy tego kraju. Zapierają dech w piersiach! Jesteśmy świadkami tego, jak świetliste promienie wschodzącego słońca malują dla nas na niebie prawdziwą flagę Macedonii. To niesamowite.

Dopisują nam dobre nastroje. Drogę umilamy sobie rozmowami i fantazjowaniem z chmur. W tak beztroskich okolicznościach pierwsza grupa nieopatrznie zbacza z drogi, którą przemierzamy kraj. Dzięki temu druga grupa zyskuje więcej czasu na przerwę. Ci, którzy poprzedniego dnia ucztowali wyjątkowo długo, wykorzystują go na nadrobienie snu.

Niestety nie wszyscy w tym samym czasie śpią spokojni. Przytrafia się wypadek – Andrzej i Michalina mają wywrotkę. Na szczęście nie doznają poważnych urazów. Zatrzymujemy się również na naprawę hamulców Olka. Nasi techniczni dobrze dają sobie ze wszystkim radę.

Wjeżdżamy do miasteczka, w którym życie toczy się w gwarze targowych okrzyków. Gdzieniegdzie bywają swojskie wyroby, ludzie są na nas bardzo otwarci. Robimy z nimi wspólne pamiątkowe zdjęcia.

Codzienną Mszę Świętą przeżywamy nieopodal hotelu, przy którym jest basen i elegancka restauracja. W ramach regeneracji korzystamy z tych udogodnień. Daje to nam siłę na dalszą drogę.

Zakupy na najbliższe 100 km robimy w małym wiejskim sklepiku. Możemy płacić tylko gotówką. Jajka pakowane do papierowych torebek kupujemy na sztuki. Dostajemy dwa arbuzy od uśmiechniętych i miło do nas nastawionych ludzi. Zjadamy je od razu.

Rozmawiamy z dziećmi, które spędzają gromadnie swoje wakacje na ulicy. Mają rowery i elektryczne hulajnogi. Są bardzo zdolne. Dowiadujemy się, że w szkole uczą się czterech języków. W rzeczywistości umieją jeszcze więcej. Podziw!

Gdy nasza przerwa dobiega końca, chłopcy postanawiają nam towarzyszyć. Dotrzymują nam tempa i rozmowy toczą się dalej. Dowiadujemy się paru nowych informacji historycznych na temat Macedonii i krajów byłej Jugosławii. Męskie grono naszej wyprawy zgodnie stwierdza, że po powrocie do domu zakładają okularki, zasiadają w fotelach i oddają się studiowaniu wydarzeń minionego wieku.

Kolejne kilometry upływają nam w krajobrazie urozmaiconym o stada krów, owiec i psów. Jest ich dużo. Macedonia jest pięknym krajem. Tak samo jak wschód słońca, tak i zachód przypomina nam flagę tego kraju.

Dojeżdżamy do wioski. Jest na tyle mała i biedna, że nie ma tam dostępu do wody, dlatego postanawiamy jechać do kolejnej. Jednak w czasie, gdy orientujemy się w sprawie potencjalnego noclegu, zostajemy obdarowani chłodnymi napojami gazowanymi z tamtejszego sklepu. Spotykamy ludzi, którzy udostępniają nam cały ośrodek turystyczny. Jak to możliwe! Po raz kolejny doświadczamy niesamowitej gościnności Macedończyków. Oni wszyscy wydają się dawać nam to, co mają najlepsze.

Podczas kolacji przychodzi do nas zaciekawiona miejscowa młodzież. Uczymy ich tańczyć „Skrzypka”. Oni puszczają nam macedońską muzykę. Po kilku nieudolnych próbach mycia się pod dętką stwierdzamy, że odpowiednie szkolenie musi być wprowadzone do wypraw przygotowawczych. Z doświadczenia wiemy, że takie umiejętności są wręcz niezbędne.

Cecylia Wielgus


Bilans dnia:

  • dystans: 157 km
  • czas jazdy: 8 h 00 m
  • suma przewyższeń: 1295 m
  • średnia prędkość: 19,7 km/h

Dystans całkowity: 2981 km

Nocleg: Pchinja, Macedonia Północna

niniwa.pl

Redakcja portalu niniwa.pl

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: