3 września| NINIWA Team

Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 30. Polak, Węgier…

Nie jest to zwyczajem NINIWA Team, żeby w środku tygodnia robić sobie dodatkową niedzielę. A mimo to i tak wrócimy do domów wcześniej, niż planowaliśmy!

Po wczorajszym długim i radosnym nocnym „podboju” miasta wstajemy rano, aby w pełni wykorzystać dzień wolny. Co ciekawe, nie jest to zwyczajem NINIWA Team, żeby w środku tygodnia robić sobie dodatkową niedzielę. Jednak ze względu na niewiarygodnie szybkie tempo w zeszłym tygodniu zostaliśmy „zmuszeni” do przerwy w stolicy Węgier, a mimo to i tak wrócimy do domów wcześniej, niż planowaliśmy. Można nas nazwać mocną grupą?

Dzień rozpoczynamy od pobudki na codzienną Eucharystię. Zanim jednak się zacznie, miejscowy proboszcz Polonii udziela nam półgodzinnego wykładu o historii powstania instytutu, o witrażach i zdobieniu kościoła, a także o tym, jak do dziś na Węgrzech utrzymuje się kult św. Jana Pawła II. Dzięki temu zdobywamy przydatne informacje. Okazuje się, że często na Węgrzech powiedzenie w ich ojczystym języku „jestem Polakiem” zmienia nastawienie ludzi na bardziej przyjazne i może przynieść różne korzyści. Kto wie, może dziś to wykorzystamy?

Śniadanie jemy przy akompaniamencie włoskiej muzyki. Najczęściej na talerzach pojawiają się jajka i mięso. Wiemy, że o ilość cennego białka w diecie trzeba dbać! Z pełnymi brzuchami wybieramy się autobusem i metrem na wspólne zwiedzanie miasta. Na naszej trasie królują przede wszystkim: jeden z najpiękniejszych parlamentów w Europie, muzeum architektury, muzeum powstania z 1956 roku, krwawo stłumionego przez Związek Radziecki, Hala Targowa z lokalnymi specjałami oraz druga część miasta — ta za Dunajem, przypominająca świat Disneylandu.

Dużą grupą udajemy się również do bazyliki św. Stefana. W kasie biletowej mówimy, że jesteśmy grupą pielgrzymkową NINIWA Team z Polski, pokazujemy naszego bogato rozwiniętego Instagrama i dzięki temu dostajemy wejściówki za darmo. Ale fajnie! Protipy z porannego wykładu o narodowości się przydały. Co więcej, na tych samych biletach możemy wejść na wieżę kościelną, która stanowi punkt widokowy. Z góry podziwiamy panoramę miasta.

Bazylika okazuje się bogato zdobiona. Posiada kaplice i witraże, na których odnajdujemy swoich patronów: m.in. św. Wojciecha, św. Andrzeja i św. Cecylię. A skoro o patronce muzyki mowa… Ci z nas, którzy są bardziej wrażliwi na muzykę, chcieliby uczestniczyć w wieczornym koncercie organowym. Niestety, my biedni studenci nie możemy sobie na to pozwolić. Poza tym cena odstraszyłaby nie tylko nas. Musimy zadowolić się własnymi umiejętnościami muzycznymi, prezentowanymi na fortepianie w miejscu naszego noclegu.

Zosia spotyka się ze swoimi dawnymi znajomymi, których nazywa „węgierską rodzinką”, bo kilka lat temu stanowili zgraną paczkę na Erasmusie.

Maciek P. z Jagodą podziwiają miasto z góry Gellérta i odwiedzają przepiękną wyspę Małgorzaty. To jeden wielki park z ogromnymi platanami, fontannami, ogrodem japońskim i bogatymi basenami. Na koniec wspólnej wycieczki odwiedzają trzy LEGO Store’y, z których przywożą kolejne pamiątki.

Przy wieczornej kolacji dołącza do nas Julia z Kielc, która stopowała prosto z Medjugorie, gdzie z grupą Pełnych Życia z diecezji gliwickiej wspólnie spędzała czas. Na wyprawie mamy mieszankę osób z całej Polski, więc wieczorna kolacja staje się okazją do dywagacji między Ślązakami a resztą kraju, co to właściwie są „sznitki, sznity i klapsznity”.

Michalina wraz z Bartkiem K. dbają nie tylko o duszę, ale i ciało. Workout w pobliskim parku to ich naturalny wybór spędzania czasu wolnego. Ale to nie wszystko. Spod prysznica wyciągają Tomka i wspólnie zwiedzają miasto… biegiem. Rozważamy podjęcie wyzwania codziennego biegania aż do końca wyprawy. Myślicie, że to do zrobienia?

Po powrocie z licznych aktywności dnia zasiadamy przy jednym stole, gramy w cygana i szykujemy się do jutrzejszego wyjazdu. Padają słowa, że to już „zielona noc”. Ale czy każdej kolejnej nie będziemy traktować podobnie? Mimo że to jeszcze nie koniec naszej wspólnej wędrówki, coraz mocniej odczuwamy zmieniający się jej wydźwięk.

Cecylia Wielgus

Planowane powitanie rowerzystów NINIWA Team w piątek 5 września około 18:00 przy Oblackim Centrum Młodzieży NINIWA w Kokotku, później wspólna Msza Święta w kaplicy Świętych Młodzianków.


Bilans dnia:

  • dystans: 0 km

Dystans całkowity: 3808 km

Nocleg: Budapeszt, Węgry

niniwa.pl

Redakcja portalu niniwa.pl

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: