Liczenie katolików 2025: coraz mniej wiernych w kościołach, ale ci, którzy zostają – bardziej zaangażowani
W minioną niedzielę w całej Polsce odbyła się coroczna akcja liczenia wiernych uczestniczących w mszach i przyjmujących komunię. To nie tylko tradycja, ale też poważne badanie statystyczne prowadzone przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK) od lat '80.
Jak donosi RMF24, wstępne dane potwierdzają utrzymujący się trend spadkowy: na niedzielne msze chodzi mniej niż 30 procent katolików, a około 14 procent przystępuje do komunii.
Jak wyjaśnia w rozmowie z RFM24 dr hab. Marcin Jewdokimow, dyrektor ISKK, mówimy o tzw. typowej niedzieli, bez większych świąt czy uroczystości, więc to dobry moment, by zobaczyć realne uczestnictwo wiernych.
Jeszcze w latach ’80. i ’90. wskaźnik dominicantes, czyli osób uczestniczących w niedzielnej Eucharystii, przekraczał 50 procent. Dziś to już niecałe 30. Największy spadek odnotowano w czasie pandemii – wtedy udział wiernych w mszach spadł poniżej 40 procent i od tamtej pory nie wrócił do dawnego poziomu. W ostatnich latach można jednak zauważyć lekkie odbicie.
Jaka jest wiara Polaków? Analiza – zmiany, przyczyny, prognozy
Równocześnie rośnie wskaźnik communicantes, czyli odsetek osób przyjmujących komunię. W latach ’80. było to mniej niż 10 procent, dziś – około 14. Jak tłumaczy Jewdokimow, oznacza to, że choć do kościoła chodzi mniej osób, ci, którzy nadal uczestniczą w mszach, robią to bardziej świadomie i duchowo angażują się w liturgię.
Ciekawie wygląda też mapa religijności w Polsce. Na zachodzie kraju i tzw. ziemiach północnych do kościoła chodzi poniżej 20 procent wiernych, podczas gdy na południowym wschodzie – zwłaszcza w diecezji tarnowskiej – frekwencja sięga ponad 60 procent.
Tegoroczne liczenie po raz pierwszy częściowo odbyło się cyfrowo, przez nowy system e-dominicantes. Wyniki badań poznamy za około rok. Jedno jednak już wiadomo – polski katolicyzm coraz częściej przybiera formę bardziej prywatną niż masową.
red. rmf24.pl









