10 listopada| Wiadomości

Irlandzki piosenkarz: wstąpienie do klasztoru mnie uratowało

Irlandzki piosenkarz Michael Patrick Kelly z wdzięcznością wspomina swoje doświadczenia w klasztorze. „Zanim trafiłem do klasztoru, byłem jak komputer pełen wirusów” – zwierzył się Kelly w wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

„W wieku 18 lat byłem liderem zespołu Kelly Family; odczuwałem ogromną presję. W wieku około 20 lat przeszedłem fazę, w której nie chciałem już żyć”. Uratowały go „psychoterapia i wiara, zainteresowanie duchowością i wstąpienie do klasztoru”.

„Do dziś czerpię siłę z tamtych czasów”, powiedział Kelly, który wstąpił do klasztoru w wieku 26 lat i żył jako mnich przez sześć lat. „Każdego ranka otrzymuję na WhatsAppie werset biblijny, któremu towarzyszy pięciominutowa refleksja. Słucham go, myjąc zęby. To jak pokarm dla mojej duszy” – wyznał.

Zakonnicy z social mediów. Nietypowy pomysł amerykańskiego biskupa

Bóg to nie szafa grająca

47-letni muzyk przyznał również, że modli się regularnie. Po pierwsze, z wdzięczności. „Po drugie, chcę pomagać, służyć”. Osobiście jest przekonany, że każda modlitwa ma jakiś skutek. „Nawet jeśli nie taki, na jaki liczyłeś. Bóg to nie szafa grająca, gdzie wrzucasz pięć euro i słyszysz każdą piosenkę, jaką chcesz”.

Właśnie ukazał się nowy album Kelly’ego, „Traces”.

KAI

niniwa.pl

Redakcja portalu niniwa.pl

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: