Tysiące dronów i Święta Rodzina na niebie. Niezwykłe widowisko w Teksasie
Jeśli ktoś sądził, że w internecie widział już wszystko, Mansfield w Teksasie postanowiło go wyprowadzić z błędu. 25 listopada nad miastem uniosło się pięć tysięcy dronów, które – zamiast kolejnej reklamy czy logo drużyny – ułożyły się w scenę znaną od dwóch tysięcy lat. Na nocnym niebie pojawiła się Święta Rodzina, gwiazda betlejemska i skromna stajenka.
Za pokaz odpowiada firma Sky Elements, która od lat specjalizuje się w podniebnych widowiskach. Tym razem postawiono jednak na motyw religijny.
Drony nie tylko stworzyły statyczny obraz – postacie poruszały się, zmieniały układ, wchodziły ze sobą w interakcję. Całość wyglądała raczej jak animacja niż pokaz świetlny.
Nagranie z wydarzenia szybko trafiło do mediów społecznościowych i zebrało miliony wyświetleń. Komentarze są zaskakująco zgodne: zamiast typowej burzy światopoglądowej dominuje w nich zachwyt nad precyzją i skalą przedsięwzięcia.
Widzowie doceniają, że nowoczesna technologia została użyta do opowiedzenia historii, która nie potrzebuje dopisków ani współczesnych interpretacji.
Sky Elements nie jest nowicjuszem – rok wcześniej firma pokazała sanie św. Mikołaja z reniferami, oglądane później przez setki milionów internautów. W swoim portfolio ma też logotypy klubów sportowych i popkulturowe ikony.
Pokaz w Mansfield wyróżniał się jednak jednym: zamiast efektu „wow” dla samego „wow”, zaproponował coś spokojniejszego – bez fajerwerków i bez przesady, za to z obrazami i ciszą, które mówiły same za siebie. Czasem to wystarcza.









