10 stycznia| Wiadomości

Sakrament na Księżycu, Biblia na orbicie, czyli astronauci, którzy spotkali Boga w kosmosie

Tak jak obraz nie może powstać bez udziału malarza, tak wszechświat nie mógł powstać bez udziału Stwórcy. Im lepiej poznajemy tajemnice kosmosu, tym bardziej nurtujące wydają się nam pytania o początek i przyczynę wszelkiego istnienia.

Zawsze uważałem, że aby uwierzyć w Boga, wystarczy spojrzeć w niebo. Ale nie tylko na płynące po nim chmury, a nieco dalej. Kiedy dokładnie przyjrzymy się temu, co dzieje się poza naszą planetą (choć na niej także dzieje się sporo), trudno będzie nam utrzymać wyobraźnię na wodzy. Inne planety naszego Układu Słonecznego mogą nam się wydawać nudnymi, stałymi elementami, o których raz czy dwa słyszeliśmy na lekcji geografii. Ale uświadomienie sobie, jak gigantycznych rozmiarów jest nasza galaktyka, musi budzić pytanie o to, kto za tym dziełem stoi. A to przecież tylko jedna z niezliczonej ilości galaktyk we wszechświecie.

Załóżmy, że jakimś cudem potrafimy osiągnąć prędkość światła i chcemy dolecieć do oddalonego od Ziemi o 54 miliony kilometrów Marsa. Taka podróż zajęłaby nam 3 minuty. Natomiast jeśli chcielibyśmy odwiedzić najbliższą, podkreślam – najbliższą, galaktykę, musielibyśmy lecieć z prędkością światła 2,5 miliona lat. Dzieło takich rozmiarów musi budzić respekt, kiedy człowiek mu się przygląda.

Astronauci, którzy mieli doświadczenie przebywania w przestrzeni kosmicznej, zgodnie podkreślali, że to doświadczenie graniczne. Dla części z nich miało wręcz charakter duchowy. To wymowne, że ludzie nauki i kosmicznych (dosłownie i w przenośni) technologii wprost podkreślali kwestię Boga w odniesieniu do ogromu wszechświata, którego w jakiejś namiastce mogli doświadczyć z bliska. Pierwszy Amerykanin, który okrążył Ziemię po orbicie, John Glenn, był aktywnym chrześcijaninem i nie ukrywał, że widzi eksplorację kosmosu jako poznawanie dzieła Stwórcy, a nie jego negację. W jednym z wystąpień mówił wprost, że porządek wszechświata jest dla niego „argumentem metafizycznym”, a nie problemem dla wiary.

Co zabrałbyś ze sobą na Księżyc? Buzz Aldrin zabrał… komunię świętą

Boże Narodzenie w Kosmosie

W 1968 r. astronauci Frank Borman, Jim Lovell i William Anders odczytali pierwsze wersety Księgi Rodzaju podczas transmisji z orbity Księżyca – na żywo. Wszystko działo się na pokładzie Apollo 8.

Ich misja realizowana była w czasie Bożego Narodzenia. Częścią ekspedycji było kilka łączeń z Ziemią. Jedna z transmisji przypadała na Wigilię Bożego Narodzenia. NASA nie przewidziała żadnego konkretnego scenariusza, ale astronauci uznali, że najlepszym przekazem, jakim mogą podzielić się z widzami w tym szczególnym kontekście, będzie odczytanie pierwszych słów z Księgi Rodzaju:

„Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień pierwszy. A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!» Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień drugi. A potem Bóg rzekł: «Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!» A gdy tak się stało, Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre” (Rdz 1,1-10).

Załoga tłumaczyła później, że fragment Biblii zachowa swoją wymowę również dla osób niewyznających chrześcijaństwa. I rzeczywiście, wiele z nich przyjęło wybór powyższych słów ze zrozumieniem, choć jeden z ateistycznych aktywistów pozwał NASA, zarzucając organizacji indoktrynację religijną za publiczne pieniądze. Przegrał jednak przed Sądem Najwyższym.

Diecezja na Księżycu. Naprawdę taka powstała

Psalmy na Księżycu

Kolejna historia wiąże się z historycznym lądowaniem na Księżycu. Buzz Aldrin, który wylądował na naszym naturalnym satelicie razem z Neilem Armstrongiem w 1969 r., zabrał ze sobą Komunię świętą. Członek załogi Apollo 11 nie był katolikiem. Był prezbiterianinem. Zabrał ze sobą kawałek pobłogosławionego chleba, wino w buteleczce oraz niewielki srebrny kielich podarowany mu przez znajomego pastora Deana Woodruffa. Spożył Komunię, kiedy wylądował na powierzchni Księżyca. Wyrecytował również fragment Psalmu 8.

„Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło Twych palców, księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził: czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym – syn człowieczy, że się nim zajmujesz?” (Ps 8, 4–5) – odczytał tego dnia w lądowniku Aldrin.

Psalm 8 jest szczególnie związany z lądowaniami na Księżycu. Trzy lata później podczas misji Apollo 16 astronauta Charles Duke zostawił bowiem na Księżycu zdjęcie swojej rodziny i kartę z fragmentem właśnie z Psalmu 8. Z kolei dowódca misji Apollo 15, David Scott, zabrał ze sobą egzemplarz Księgi Psalmów. Według relacji załogi fragmenty były czytane prywatnie w trakcie lotu. W przeciwieństwie do Apollo 8, był to wymiar osobistej pobożności, a nie publicznego przekazu. Ponadto, na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej regularnie przebywali katolicy, którzy zabierali ze sobą różańce, medaliki, Pismo Święte.

Chrześcijaństwo w kosmosie nie jest triumfalizmem religijnym czy nachalnym przekazem, lecz raczej cichą obecnością sensu w najbardziej technologicznym projekcie XX i XXI wieku. Gdy astronauci wracali na Ziemię, przywozili ze sobą nie tylko dane, próbki i fotografie. Przywozili także doświadczenie, którego nie da się zamknąć w raportach technicznych – zdumienie wobec istnienia. Przywołane historie burzą prostą narrację o konflikcie nauki i wiary. Kosmos, zamiast stać się przestrzenią „śmierci Boga”, okazał się dla wielu astronautów miejscem przynajmniej stawiania pytań o Stwórcę, a dla niektórych nawet odkrywania Jego obecności.

Michał Jóźwiak, misyjne.pl

niniwa.pl

Redakcja portalu niniwa.pl

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: