Chwytaj dzień
Podczas wyprawy piękne jest to, że możemy docenić proste rzeczy, których na co dzień nie zauważamy.
Dzięki temu, że była to moja trzecia wyprawa, mogłam dostrzec więcej różnych aspektów.
Dotychczas w ogóle nie interesowały mnie sprawy techniczne dotyczące roweru. Gdy miałam zapakować go na lotnisku, nie wiedziałam, w jaką folię trzeba go zawinąć ani jak to zrobić, aby choć z zewnątrz wyglądało to profesjonalnie. Nie miałam pojęcia nawet o tym, że trzeba spuścić powietrze z opon. Odrzucenie mojego bagażu przez służby na lotnisku spowodowało u mnie niekontrolowaną złość i atak gniewu. Nie potrafiłam sobie poradzić z negatywnymi emocjami. Często wiele rzeczy robię zbyt szybko, a później muszę wielokrotnie do nich wracać, aby dostrzec szczegóły.
Na wyprawie zauważa się również duże rzeczy – jak piękno morza. W Chorwacji zjeżdżaliśmy długą trasą z dość licznymi i ostrymi zakrętami. Było to dla mnie bardzo męczące. Gdy dojechaliśmy do Riwiery Makarskiej i zobaczyłam wielką wodę, poczułam ogromne szczęście. Byłam już kiedyś w tym miejscu z rodzicami i nie przypominam sobie, aby wtedy widok morza tak mnie ucieszył.
— Joanna Arabska
Studentka kierunku lekarskiego w Zabrzu, na wyprawie jedna z naszych medycznych. Na podjazdach dzielnie trzyma się przodu peletonu. To już trzecia wyprawa, w której bierze udział, tym razem nosząc na swojej koszulce numer 2. W tym roku skończyła swoją wyprawę po dojeździe do Aten i zwiedzeniu ich. Mimo że – jak sama mówi – wolałaby wrócić z nami na rowerach, drogę powrotną do Polski pokonała samolotem.
Wspomnienie pochodzi z książki pt. „Moja Wielka Grecka Wyprawa”.
Spotkanie organizacyjne przed kolejną wyprawą rowerową NINIWA Team odbędzie się 6 marca o 19:00 w Oblackim Centrum Młodzieży NINIWA w Kokotku. Szczegóły tutaj:
Alpy i Korsyka. Przygotowania do wyprawy rowerowej NINIWA Team 2026 czas zacząć!










