Austriacki teolog: ten, kto nie wierzy w Boga, wierzy we wszystko co się da
Wiedeński teolog dogmatyk Jan-Heiner Tück dostrzega ogromną różnorodność rzeczy, w które wierzą współcześni ludzie. Często nie jest to już to, czego uczyły ich Kościoły, powiedział we wtorek 3 marca w wywiadzie dla niemieckiej gazety „Augsburger Allgemeine”. „Ci, którzy nie wierzą w Boga, wierzą nie w nic, ale we wszystko co się da” – powiedział Tück. W ten sposób produkuje się idoli – niezależnie od tego, czy dotyczy to seksu, zdrowia, prestiżu, pieniędzy czy luksusu.
Jednocześnie, według Tücka, uwagę przyciąga inne zjawisko: Kościoły muszą obecnie zmagać się z religijną obojętnością. Oznacza to, że ludzie mogą być szczęśliwi i zadowoleni, nie wierząc w Boga. Teologowie muszą to wziąć pod uwagę, podobnie jak muszą uznać pluralizm religijny. Ponadto zwiększa się odsetek osób obojętnych, agnostyków, a nawet zdecydowanych ateistów. Stanowi to poważne wyzwanie dla Kościołów, uważa austriacki teolog.
Nowe zainteresowanie chrześcijaństwem
Zapytany, co to oznacza dla społeczeństwa, biorąc pod uwagę, że wiele wartości ma swoje korzenie w chrześcijaństwie, Tück przytoczył Dziesięć Przykazań i podwójne przykazanie miłości Boga i bliźniego. „Mają one nadal ogromną wartość nawet dla tych, którzy obecnie są daleko od Kościołów” – stwierdził teolog i podkreślił, że Kościół to przecież coś więcej niż tylko autorytet moralny.
W sytuacji narastającego poczucia pustki i braku celu w życiu, widać nowe zainteresowanie wiarą chrześcijańską wśród młodego pokolenia – na przykład we Francji, stopniowo widać to również w Austrii i Niemczech. Według Tücka, brakuje jednak dobrego przygotowania na to. Młodzi ludzie są mniej zainteresowani reformami strukturalnymi Kościoła, a bardziej samą wiarą. W tym kontekście Kościół powinien wnieść do społeczeństwa „mądre, kreatywne propozycje z bogatego skarbca tradycji wiary”.
KAI









