Anglia na piechotę dookoła. Powstał najdłuższy nadmorski szlak świata
Po 18 latach pracy i siedmiu zmianach premiera Wielka Brytania może pochwalić się rekordem – najdłuższym na świecie zarządzanym szlakiem przybrzeżnym. Gratka dla piechurów NINIWA Team?
Anglia oficjalnie otworzyła King Charles III England Coast Path – trasę liczącą aż 4327 kilometrów, biegnącą wzdłuż całego wybrzeża kraju. Nazwa nie jest przypadkowa – szlak upamiętnia Karol III, a jego realizację rozpoczęto jeszcze za rządów Gordon Brown. Nad projektem czuwała agencja Natural England, a o postępach informowało m.in. BBC.
To pierwsza w historii ciągła ścieżka, która pozwala przejść całe angielskie wybrzeże – od bagien i wydm, przez piaszczyste plaże, aż po klify i nadmorskie miasteczka. Na razie dostępne jest około 80 proc. trasy, ale większość brakujących odcinków ma zostać ukończona jeszcze w tym roku.
Choć część szlaku już wcześniej istniała, ponad 1600 kilometrów wytyczono od zera. Wiele fragmentów zostało też gruntownie zmodernizowanych – powstały nowe mosty, kładki i wygodne nawierzchnie. Dzięki temu trasa jest bardziej dostępna, również dla osób z ograniczoną mobilnością.
Nie wszędzie jednak spacer jest całkiem prosty. W niektórych miejscach trzeba skorzystać z promu, a w południowym Devon wędrowcy mogą być zmuszeni do przejścia przez rzekę podczas odpływu. To raczej przygoda niż spacer po parku.
Nowa trasa to nie tylko gratka dla piechurów, ale też przykład, jak projektować turystykę z myślą o przyszłości. Szlak zaprojektowano z myślą o zmianach klimatu. Nowe przepisy pozwalają przesuwać trasę w głąb lądu, jeśli wybrzeże zacznie się osuwać lub podnosić poziom morza. Taka elastyczność już się przydała – po osuwisku w Dorset szybko wytyczono nowy odcinek.
„Coolcation”, czyli wakacje bez upałów? Ten kierunek w Europie robi furorę
Jak podaje BBC, szlak łączy się z 1400-kilometrową trasą Wales Coast Path, tworząc razem z dostępnymi fragmentami w Szkocji potencjalną trasę wokół całej Wielkiej Brytanii o długości ok. 14,5 tys. km. Gdyby codziennie pokonywać 24 km, przejście jej w całości zajęłoby niemal dwa lata.
Organizacja Ramblers nazywa projekt przełomowym dla turystyki. I trudno się dziwić – nowa trasa nie tylko zachęca do ruchu, ale też otwiera dostęp do miejsc, które wcześniej były poza zasięgiem zwykłych spacerowiczów.









