
Rozważanie Ewangelii na niedzielę, 7 czerwca
Mt 9,9-13 Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za […]
Mt 9,9-13
Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!». On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?». On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».
Jezus jest naszym lekarzem, a podstawowym lekarstwem, które stosuje, jest Jego spojrzenie pełne miłości i szacunku, spojrzenie przywracające godność. Jeśli spotkamy się z tym spojrzeniem, przestaniemy się zadręczać tym wszystkim, co sprawia, że się „źle mamy”. Nagle zaczynamy się mieć dobrze, choć może niczego nie mamy albo czegoś nam bardzo brakuje.








