Wojna i pokój #4
Ameli ma 10 lat. Urodziła się w małym miasteczku na Ukrainie. Rodzice szybko zorientowali się, że mała ma talent. Do muzykowania. Założyli jej kanał na YT. Dzisiaj ma już ponad 4 miliony subskrybentów. 18 lutego 2022 roku wrzuciła na niego to...
Rysuję moje życie i moją historię, w świecie, który jest pełen przemocy, w świecie, który nie ma przyszłości. Rysuję moje życie, gdy marzenia się kończą i owładnął mnie strach. Dzieci już się nie bawią, uciekają razem z rodzicami. Nie ma pokoju, nie ma miłości, kiedy bomby rozrywają ciszę. Uderzają w nocy, a świat zamyka oczy
Tyrani wszech czasów
Enver Pasza.
W latach 1915 – 1917 na czele Komitetu Centralnego Młodej Partii Tureckiej. Kat Ormian. Ormian chrześcijan dodajmy. Setki tysięcy ludzi wygnano z domów i kazano maszerować w stronę Syrii przez pustynię. Ludzie byli dziesiątkowani w drodze z wyczerpania, głodu i pragnienia. Do tego gwałty i tortury towarzyszących im osmańskich bestii. Aktem miłosierdzia było wtedy dobicie konającego bagnetem. Enverowi przypisuje się uśmiercenie około 1,5 miliona osób. Ostatecznie uznany został winnym ludobójstwa. Zginął w walce z bolszewikami. Nomen omen.

Iwan IV Groźny
Ruski car od 1547. Bezlitosny sadyzm wrodzony. Pierwszego człowieka zamordował już jako 13 latek. Uwielbiał znęcać się nad ludźmi i zwierzętami. Przyglądanie się torturom było jedną z jego ulubionych rozrywek. Obok sado – seksoholicznych ekscesów. Zadźgał i udusił własnego syna. Na koncie setki tysięcy ofiar. Jedną decyzją wymordował Nowograd. W tydzień. Legenda głosi, że tuż przed śmiercią, targany wyrzutami sumienia, przyjął śluby zakonne. Niewykluczone. Kto Bogu zabroni nawracać?

Lenin
Miliony ofiar. Cóż, wprowadzanie ustroju doskonałego wymagało poświęceń. Mordów, tortur, represji, czystek. Świetlana idea komunizmu usprawiedliwiała każdą przemoc i każde okrucieństwo. Lenin marzył, by cały glob stał się komunistycznym rajem. Ale coś nie pykło.

Król Leopold II
Zbrodniarz z lekka zapomniany. Król Belgów wymyślił sobie, że musi podbić i skolonizować Kongo. W ramach tejże operacji pokojowej w XIX wieku śmierć poniosło nawet 8 milionów Kongijczyków. Rzezie, tortury, głód, choroby, gwałty, niewolnictwo. Jednak historia nie osądziła jak trzeba tego pana. Do dzisiaj w Brukseli stoją jego pomniki.

Pol Pot
Dyktator Kambodży. Chcąc wprowadzić najskrajniejszą odmianę komunizmu doprowadził w latach 1975 – 1979 do zagłady blisko 25 procent populacji swojego kraju. Kilka milionów istnień.
Metod działania mógłby mu pozazdrościć sam Jigsaw z Piły. Z filmu w sensie. Do dzisiaj można na ulicach Kambodży spotkać ludzi bez rąk i nóg – ofiary jego krwawych fantazji. Obalony w 1979 roku.

Hitler
Zakompleksiony, opętany dupek. Jego obsesja podboju świata, depopulacji poprzez wyeliminowanie podludzi (głównie Żydów, Polaków i Romów) i stworzenie panującej rasy aryjskiej doprowadziła do Drugiej Wojny Światowej i Holocaustu w wyniku których zginęło blisko 50 milionów ludzi.

Stalin
Wszystko jasne. Wygląda na to, że póki co lider w tabeli. Historycy wciąż się zastanawiają czy bardziej był opętany, paranoidalny czy po prostu zły do szpiku kości. 60 milionów ofiar na koncie. Zwraca moją uwagę, że na tej mojej liście jest aż trzech ruskich… Przypadek? Kto następny?

Środa popielcowa
Takiej Środy Popielcowej jeszcze nie przeżyłem. Ludzie w kościele jakoś tak szczególnie wyciszeni, zadumani, zatroskani. Pewnie i wystraszeni. Ja na pewno. Takiego czasu od zakończenia II Wojny Światowej jeszcze w Europie nie było. Mam wrażenie, że kościoły staną się znów pełniejsze, bo ludzie zorientują się szybko, że na człowieku to jednak nie ma co polegać. Ksiądz mówił kazanie. Niebywałe to wszystko. Na własne uszy słuchamy kazań mówionych w czasie wojny. Wojna co prawda formalnie za naszą granicą, ale i nas dotyka. Ale i u nas lada moment może być. Jakiś mądry człowiek powiedział, że III Wojna Światowa trwa od lat. Świat się zmienił.
Modlitwa o pokój
Jakiś inny człowiek powiedział, że modlitwa o pokój jest przejawem naszej słabości. Że karmi nasz strach. Przepraszam bardzo, a kimże jesteśmy niż słabymi, wystraszonymi ludźmi? Kurcze, wciąż nie potrafię się otrząsnąć po tym co się dzieje. Jeszcze kilka dni temu to była inna rzeczywistość. Były tylko strachy i przewidywania. Teraz mamy fakty. Dramatyczne. Nie ulega wątpliwości, że musimy zmienić sposób myślenia. Musimy przewartościować pewne rzeczy. Nauczyć się żyć inaczej. Oswoić śmierć. Nikomu nie udowodnię, że modlitwa o pokój ma sens. Ale też nikt mi nie udowodni, że nie ma. Więc się modlę.
O Mój Jezu, błagam o miłosierdzie dla dotkniętych strasznymi wojnami. Błagam o zaszczepienie pokoju tym umęczonym narodom, które są ślepe na prawdę Twojego istnienia. Proszę o udzielenie tym narodom mocy Ducha Świętego, aby powstrzymały się od pogoni za władzą nad niewinnymi duszami. Zmiłuj się nad wszystkimi krajami, które są bezsilne wobec okropnych zbrodni, ogarniających cały świat. Amen.
Wiersz
Julian Tuwim napisał go w 1929 roku. To manifest programowy Skamandytów i pacyfistów, którzy sprzeciwiają się manipulacji jakiej na prostych ludziach dokonują rządzący. Nie mogłem się oprzeć. Muzyka Akurat moja. Dedykacja – wiadomo.
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić „historyczną racją”,
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę – bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab – kwiatami
Obrzucać zacznie „żołnierzyków”.
– O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z panami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
„Bujać – to my, panowie szlachta!”
Adam Szewczyk
Gitarzysta, kompozytor, aranżer, felietonista. Człowiek o wielkiej ciekawości świata patrzący na rzeczy racjonalnie i przez pryzmat wiary. Absolwent Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Wieloletni jej wykładowca.









