
Rozważanie Ewangelii na niedzielę, 5 maja
J 15,9-17 Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! […]
J 15,9-17
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».
Słowa Jezusa to pochwała życia. Ukazanie Jego piękna i możliwości, jakie ze sobą niesie – życie pełne radości, bycie w przyjaźni, życie, które przynosi owoc, czyli jest wartościowe. Jak wielu doświadcza całkowitego przeciwieństwa – smutku, samotności i poczucia bezwartościowości swojego życia. Porzuć dzisiaj tę przygnębiającą wizję, którą zły próbuje wtłoczyć ci w serce. Jest zupełnie odwrotnie, choć może tego dzisiaj nie dostrzegasz. Nie jesteś sam. Zobacz, jak patrzy na ciebie Bóg. Z jakim zachwytem i pragnieniem zwraca się do ciebie. „Wytrwaj w miłości mojej!” – zastanów się, co możesz dzisiaj zrobić, żeby być bliżej Niego. Jeden mały krok. Nie zapomnij uśmiechnąć się do siebie, patrząc w lustro!








