Matka Boska Macarena i jej… nowe rzęsy. Sewilla w szoku po „renowacji”
Hiszpania widziała już niejedno, ale tym razem Sewilla naprawdę nie może dojść do siebie. Wszystko za sprawą XVII-wiecznej figury Matki Boskiej Macareny, która – zgodnie z duchem XXI wieku – przeszła coś na kształt... operacji plastycznej. Przynajmniej tak twierdzą zbulwersowani wierni i złośliwi komentatorzy.
O co chodzi? Otóż po trzech (!) renowacjach, z czego dwie odbyły się w ciągu jednej doby (rekord w kategorii „interwencje twarzowe”), Matka Boska Macarena wygląda zupełnie inaczej. Przede wszystkim zyskała nowy zestaw rzęs, które – jak zauważył dziennik ABC – sprawiają, że figura przeszła metamorfozę godną gwiazdy TikToka, a nie sakralnej ikony.
Gdzie podziały się smutek i pięć łez? Wierni pytają, konserwatorzy milczą, a internet porównuje nową wersję do… „barokowej lalki Barbie”.
Bractwo Macareny, opiekujące się figurą, musiało gasić pożar kryzysowy. Po wielogodzinnej nocnej naradzie, zakończonej o drugiej nad ranem (czyli typowo hiszpańsko), kilka osób z zarządu podało się do dymisji. Na dokładkę zatrudniono państwowych ekspertów od sztuki sakralnej, żeby sprawdzili, czy da się jeszcze coś uratować.
Internauci nie przepuścili okazji do porównań z legendarną „renowacją” fresku „Ecce Homo” z 2012 roku, gdzie wizerunek Jezusa upodobnił się raczej do pluszowej małpy niż do Zbawiciela. Czy Macarena dołączy do panteonu najgłośniejszych „poprawek” w historii sztuki? Czas pokaże.









