Wszystkie piosenki o Carlo Acutisie, czyli święty z internetu

Jeżeli szukamy w dzisiejszym świecie przykładu człowieka, który dla młodych może być co najmniej inspiracją do odkrywania tego, co zakryte, to Carlo Acutis jest właśnie kimś takim.

Coraz głośniej o nim. Przewędrował na tym łez padole zaledwie 15 lat, a już Kościół zdążył oprawić go w ramy błogosławionego, a teraz i świętego. Carlo zatem oficjalnie macha nam z nieba razem ze św. Franciszkiem z Asyżu czy św. Faustyną z Łagiewnik.

Wypadałoby napisać coś na temat tego niebiańskiego influencera. A przy okazji posłuchać kilku pieśni powstałych z inspiracji tą wyjątkową postacią.

Polskie korzenie Carlo Acutisa

Jan Perłowski, polski dyplomata, miał wnuczkę. Maria Henrietta Perłowska jej było. Czas – jak to czas – płynął bez wytchnienia i wnuczka Maria stała się babką, która to babka doczekała się wnuczka. A wnuczkowi temu było na imię Carlo. No to już wiemy, co z tymi polskimi korzeniami Acutisa.

Dzieciństwo (i nic więcej)

Urodził się 3 maja 1991 roku w Londynie we włoskiej rodzinie. Ale tata Andrea akurat w Londynie biegał za chlebem, więc tam jego wędrówka się zaczęła. Cztery miesiące później, tuż po chrzcinach, lądują w Mediolanie i reszta tej fascynującej historii rozgrywa się właśnie tutaj. No i w sieci oczywiście.

W wieku 7 lat Carlo przyjmuje Pierwszą Komunię Świętą. Wtedy wypowiedział słowa, które dzisiaj stały się swego rodzaju memem ewangelizacyjnym:

Eucharystia jest moją autostradą do nieba.

Pobożność typu Custom Shop

Kiedy Carlo stał się uczniem jezuickiego gimnazjum, jego droga wiary i pobożności stała się jeszcze bardziej radykalna. Codzienna Eucharystia, cotygodniowa spowiedź, różaniec jako modlitwa bazowa i święci idole typu Franciszek z Asyżu, Dominik Savio czy Alojzy Gonzagi. Poza tym, że był absolutnie normalnym dzieckiem, który lubił tripy, bieganie za piłką, zwierzaki i muzykę (grał na saksie), pociągała go – jakkolwiek patetycznie to zabrzmi – świętość. I to znacznie bardziej niż jego rówieśników.

Kiedy dziadek przychodzi we śnie

Jeśli wierzyć błogosławionemu (a błogosławionemu nie wypada nie wierzyć), to w wieku czterech lat miał wyjątkowy sen. Przyśnił mu się zmarły dziadek, który poprosił go, by modlił się za wszystkie dusze w czyśćcu. W tym za niego. No i mały Carlo wziął sobie prośbę dziadka głęboko do serca. Od tej chwili na jego codzienną listę modlitewną trafiają ci, którzy stoją w tej niekomfortowej, czyśćcowej kolejce do nieba.

Acutis był też bardzo wrażliwy na trudy tych, którzy cierpią jeszcze po tej stronie. Kiedy w Mediolanie spotykał bezdomnych imigrantów nie potrafił przechodzić obok nich obojętnie. Sięgał do kieszeni po swoje liche kieszonkowe i jak uboga wdowa z Ewangelii kupował za nie śpiwory i jedzenie, które do tych bezdomnych trafiały.

Święty Carlo Acutis modlił się też po polsku

Święty internet…

…a z pewnością ta część internetu, za powstaniem której stoi Carlo Acutis – na taką etykietę zasługuje. Fascynacja komputerami i współczesną technologią jest znakiem rozpoznawczym tego młodzieńca. Mówią o nim Boży influencer i błogosławiony informatyk. Co prawda internet ma już swojego patrona, którym jest święty Izydor z Sevilli, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by tak rozległa i niełatwa do ogarnięcia rzeczywistość miała kolejnego. Carlo Acutis jest tutaj kandydatem pierwszym w kolejce.

Carlo w ciągu swojego króciutkiego życia osiągnął w sieci prawdziwy sukces influencersko-zasięgowy. Stworzył min popularne strony internetowe o cudach eucharystycznych i kulcie świętych, zaprojektował kilka wystaw multimedialnych, z czego ta najpopularniejsza (właśnie o eucharystycznych cudach) objechała całe USA, goszcząc w ponad 10 tysiącach parafii.

Stronę miracolieucaristici.org odwiedza miesięcznie nawet 100 tysięcy osób, jest ona dostępna także w języku polskim. Na oficjalnej stronie poświęconej Carlowi – carloacutis.com – znajdują się trzy inne opracowane przez niego witryny internetowe: apparizionimadonna.org (Objawienia Maryi Panny), InfernoPurgatorioParadiso (Piekło Czyścieć Raj) oraz AngeliDemoni (Anioły i Demony). 

Choroba i śmierć

W wieku 15 lat Carlo usłyszał druzgocącą diagnozę. Białaczka. Choroba postępowała tak mocno i tak szybko, że przeprawił się na tamtą stronę jeszcze tego samego roku. Zmarł w szpitalu w Monza 12 października 2006 roku. Do trumny włożono go takiego, jakim był za życia. W bluzie i trampkach.

Ale śmierć nie była końcem jego ewangelizacji. Nowym początkiem. Spleciona w internecie sieć miłości w Imię Chrystusa w czasach, w których kryzys wiary i sensu życia dotyka wielu młodych ludzi, rozrasta się. Aktualnie istnieje ponad 200 stron www poświęconych jego osobie i przesłaniu, sterta książek i przynajmniej  jeden film. No i piosenki. Ale o tym na koniec.

Cud

Brazylia. Pewien chłopak urodził się z wrodzoną wadą trzustki. Ogromne problemy z trawieniem, możliwość przyjmowania tylko płynów i nieustanny ból. Jedyny ratunek stanowiła operacja, ale byłaona obciążona ogromnym ryzykiem. Proboszcz parafii św. Sebastiana w Campo Grande, o. Marcelo Tenorio rozpoczął publiczną nowennę, prosząc o wstawiennictwo Carla. Matka Carla przesłała mu golf syna poplamiony jego krwią. Po modlitwie i błogosławieństwie dziecko od razu poczuło się lepiej. Trzeciego dnia nowenny mały pacjent był już w domu i jadł, a trzustka nie miała żadnych śladów choroby. I tak jest do dzisiaj. Cuda dzieją się.

Piosenki o Carlo Acutisie

Piosenki są różne. Uprzedzam: na pewno nie wszystkie będą się Wam podobać. Albo inaczej – nie wszystkie są fajne, choć fajnie, że są.

A jeśli nie znalazłeś w tym zestawie żadnej dla siebie, to może sam(a) spróbujesz napisać song o Carlo Acutisie, świętym z internetu?

Adam Szewczyk

Gitarzysta, kompozytor, aranżer, felietonista. Człowiek o wielkiej ciekawości świata patrzący na rzeczy racjonalnie i przez pryzmat wiary. Absolwent Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Wieloletni jej wykładowca.

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: