13 maja| Wiadomości

Znani fikcyjni święci i grzesznicy

Świat literatury jest pełen złoczyńców i nikczemności, ale obecność świętych jest bardziej subtelna i powściągliwa. Joseph Pearce, profesor literatury na Uniwersytecie Ave Maria na Florydzie, pisze o tym w artykule dla katolickiego portalu National Catholic Register. „Znacznie łatwiej być grzesznikiem niż zostać świętym”.

Na pierwszy rzut oka wydaje się to po prostu „podstawową dyspozycją ludzkiej psychiki, przynajmniej w jej upadłym, złamanym stanie” – zwraca uwagę autor. „Możemy grzeszyć bez pomocy z zewnątrz, ale aby być cnotliwymi, potrzebujemy pomocy. Dokładniej, potrzebujemy tej nadprzyrodzonej pomocy, którą teologowie nazywają łaską. To może wyjaśniać, dlaczego w literaturze o wiele łatwiej jest przedstawić niegodziwość niż świętość”.

Niektórzy znani pisarze, tacy jak Graham Greene, zdają się mieć trudności z przedstawieniem świętości w swoich postaciach. „Weźmy na przykład bezimiennego i stosunkowo bezwstydnego księdza od whisky w `Mocy i chwale`, lub sposób, w jaki Greene przedstawia dzieci w powieści, w tym i zwłaszcza nieślubne dziecko księdza od whisky”.

Jako powieściopisarz, Greene zdaje się być wręcz obsesyjnie zainteresowany zgłębianiem mrocznej strony swoich bohaterów, do tego stopnia, że ​​nawet ich dobroć ulega wypaczeniu. Wyraźnie nie chce lub nie potrafi przyznać nawet dzieciom ich niewinności. Wbrew napomnieniu Chrystusa, że ​​musimy stać się jak małe dzieci, aby wejść do królestwa niebieskiego, Greene wygania wszystkich z raju, odmawiając przyjęcia dzieci do swojego fikcyjnego królestwa. Nikt w powieściach Greene’a nie jest dziecinny, nawet same dzieci.

Czy wolno się modlić do świętych?

Pearce podkreśla, że bez końca można wymieniać przykłady z litanii złoczyńców w literaturze. Są niezliczone. Są ich całe legiony i zapewnia, że o wiele bardziej budujące jest spoglądanie w niebiosa. Zwraca uwagę zatem na litanię świętych literatury. Patrząc na listę świętych literackich, Dante ze swoją „Boską Komedią” stanowi najlepszy punkt wyjścia. „Dante przedstawia nam rzeszę zatwardziałych grzeszników w piekle, ale przedstawia nam również oba rodzaje świętych: tych, o których wiemy, że są w niebie, ponieważ zostali kanonizowani, oraz niezliczonych świętych, którzy osiągnęli wizję uszczęśliwiającą, nie będąc formalnie uznani za świętych. Ci ostatni są ukazani w czyśćcu, oczyszczeni z grzechów, co przypomina, że ​​nawet święci byli grzesznikami”

Dante przedstawia niebiański zastęp sławnych świętych, z których każdy jest jednocześnie dosłownym „faktem” i literacką „fikcją”. „Są to prawdziwe postacie historyczne, przedstawione jako takie, ale także postacie z fikcyjnej i alegorycznej narracji Dantego, zamieszkujące sfery niebieskie, w których Dante je umieszcza, i wypowiadające swoje role zgodnie ze słowami, które Dante wkłada im w usta”.

Sam Dante pojawia się zarówno jako autor dzieła, jak i jego bohater. „Ironicznie, a zarazem zachwycająco, Dante kanonizuje swoje fikcyjne ja w tym sensie, że cała historia to jego duchowy postęp i pielgrzymka z Ciemnego Lasu grzechu, w którym znajduje się na początku, do obecności samego Boga w darze uszczęśliwiającej wizji, którą otrzymuje w duchowym punkcie kulminacyjnym” – stwierdza Pearce.

Patolog o autopsji wielkich świętych. „On jest moim pacjentem”…

Odnosząc się do Williama Szekspira, napotykamy plejadę złowrogich złoczyńców – takich jak Ryszard III, Jago i Makbet – a także rzeszę niebiańskich bohaterów i bohaterek, takich jak Porcja i Kordelia. Postać Hamleta jest literackim odpowiednikiem postaci Dantego w Boskiej Komedii.

Podobnie jak Dante, Hamlet rozpoczyna „w mrocznym lesie przygnębienia, kuszony rozpaczą i samobójstwem, ale w miarę rozwoju sztuki wzrasta w mądrości i cnocie, rozmyślając o śmiertelność, cytuje Ewangelię w akcie wiary w Bożą opatrzność i oddaje życie za przyjaciół i rodaków, aby oczyścić „coś zgniłego” z ciała politycznego.

Innym przykładem świętości jest słynna „Opowieść wigilijna” Charlesa Dickensa. Myślimy o siostrzeńcu Scrooge’a i niepohamowanej, radosnej miłości Fezziwiga. Myślimy również o Bobie Cratchicie, cierpliwym i ofiarnym pater familias par excellence, a także o jego cierpliwym i nigdy nie narzekającym najmłodszym synu, Tiny Timie. Obok wzorowych postaci, takich jak Bob Cratchit czy Tiny Tim, autor jest przekonany, że nawet nieżyczliwemu i nieczułemu Ebenezerowi Scrooge’owi nie należy odmawiać świętości. „Nie ma wątpliwości, że na początku opowieści jest on nędznym grzesznikiem, pozornie skazanym na piekło, jeśli nie zważa na ostrzeżenia nawiedzających go duchów” – pisze Pearce.

Kult świętych w Kościele

Sednem historii jest to, że zważa na te ostrzeżenia. Jego nawrócenie to jeden z najpotężniejszych eukatastroficznych momentów w całej literaturze – nagły, radosny zwrot w życiu Scrooge’a powoduje nagły, radosny zwrot w historii i nagły, radosny zwrot w umyśle czytelnika. Jako syn marnotrawny, powracający do Ojca poprzez oddawanie czci Synowi, Scrooge staje się „drugim ojcem” dla Tiny’ego Tima, ratując chłopca przed przedwczesną śmiercią.

Pearce konkluduje, że jednym z najsłynniejszych fikcyjnych świętych jest „syn marnotrawny”. „Syn Marnotrawny nie jest postacią `każdego człowieka`, ponieważ nie wszyscy synowie marnotrawni wracają do Ojca; jest postacią „każdego świętego”, który ukazuje nam, że wszyscy jesteśmy powołani do wyznawania grzechów i wyznawania wiary w Tego, który zwyciężył grzechy, które odpuszcza. W ten sposób, powtarzając słowa Tiny’ego Tima, Bóg błogosławi nas wszystkich.

KAI

niniwa.pl

Redakcja portalu niniwa.pl

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: