Przebiegł przez Stany Zjednoczone z wózkiem, zbierając pieniądze dla mam w kryzysie
„Samotność była jedną z najtrudniejszych rzeczy” – powiedział 23-letni Jared Plasberg, który od lutego do czerwca biegł przez Stany Zjednoczone, aby zebrać pieniądze dla kobiet w ciąży znajdujących się w kryzysie.
Wyprawa trwała 114 dni, czyli około czterech miesięcy, i objęła tysiące kilometrów. Przez cały ten czas Plasberg pchał wózek ważący ok. 35 kg. Przewoził w nim swoje rzeczy, ale wózek miał też znaczenie symboliczne: nawiązywał do matek, które potrzebują wsparcia. Po pokonaniu 3000 mil (ok. 4800 km), od startu w San Diego do mety w St. Augustine na Florydzie, Plasberg zebrał 20 tys. dolarów dla lokalnego centrum pomocy kobietom w ciąży.
„Każdy dzień wymagał podejmowania wielu decyzji: gdzie spać, gdzie znaleźć jedzenie, jak wyznaczyć trasę i jak zadbać o bezpieczeństwo” – powiedział Jared. „Było wiele dni, kiedy czułem zniechęcenie, wyczerpanie albo przytłoczenie”.
„Podczas tej podróży często myślałem o tym, jak wiele matek mierzy się z wyzwaniami i poświęceniami znacznie większymi niż cokolwiek, czego ja doświadczałem w drodze” – dodał.
Plasberg przekazał zebrane pieniądze Front Royal Pregnancy Center, organizacji działającej w pobliżu uczelni, którą ukończył, Christendom College w Wirginii.
„Ten bieg stał się dla mnie sposobem na zwiększenie świadomości i wsparcie dzieła, które towarzyszy tym matkom i udziela im pomocy” – powiedział. Bieg był dla Jareda także duchową podróżą. Dał mu czas na refleksję nad powołaniem do życia zakonnego. Obecnie rozeznaje powołanie do zakonu kartuzów, kontemplacyjnego zakonu mnichów założonego przez św. Brunona w 1084 roku.
„Ten bieg nieustannie przypominał mi, że we wszystkim zależę od Boga” – powiedział Jared Plasberg.
Inspiracją była dla niego Droga św. Jakuba, słynny szlak pielgrzymkowy w Hiszpanii i Francji. Wiele osób przemierza Camino pieszo lub rowerem i to niezależnie od tego, czy są katolikami, czy nie.









