3 marca| Wiadomości

Odrzuciła 7 milionów $ i wstąpiła do klasztoru

Pochodziła z bogatej, bankierskiej rodziny. Nie było tam jednak przepychu, który zakrywa obraz rzeczywistości. Wizja bogactwa nie przeszkodziła jej dojrzeć w życiu to, co najważniejsze...

Kasia przyszła na świat w Filadelfii w USA. Jej mama zmarła dwa miesiące po jej urodzeniu, a dwa lata później tata ożenił się ponownie. Mimo, że był protestantem, na żonę wybrał sobie katoliczkę. Ta od razu otoczyła Kasię matczyną miłością i przez wiele lat troszczyła się o nią i z zaangażowaniem wychowywała. Mimo że rodzina była bardzo bogata, na pierwszym planie wychowania Kasi i jej siostry nie było używanie majątku z klasą, a szacunek do pieniędzy, pracy, pomocy potrzebującym, a także wiara. Dziewczyna otrzymała najlepsze wykształcenie. Rodzina codziennie uczestniczyła we Mszy świętej, a Kasia już jako 11-latka zaangażowała się w prowadzenie szkółki niedzielnej dla dzieci pracowników ich farmy.

Dziewczyna przez lata, już jako dorosła kobieta, zaangażowała się w wiele inicjatyw misyjnych i pomocy potrzebującym, zwłaszcza Indianom na zachodzie USA. Pod wpływem sugestii papieża Leona XIII sama została misjonarką, a ostatecznie wstąpiła do szarytek. Gazety amerykańskie zareagowały w przewidywany sposób, nagłówki donosiły:

Panna Drexel wstępuje do klasztoru katolickiego odrzucając siedem milionów!

Dwa lata później założyła nowe Zgromadzenie Najświętszego Sakramentu od Indian i Ludności Kolorowej. Poświęcenie misji wśród Indian przypłaciła tyfusem i konsekwencjami zdrowotnymi, które przykuły ją do łóżka na ostatnich 18 lat jej życia. Zmarła 3 marca 1955 r. i dlatego dziś obchodzimy jej wspomnienie. Św. Jan Paweł II kanonizował ją 1.10.2000 r.

Pełniejszą biografię św. Marii Katarzyny Drexel znajdziesz na brewiarz.pl.

Źródło: Redakcja NINIWA / brewiarz.pl

Krzysztof Zieliński

Od 2008 roku współtworzy Oblackie Duszpasterstwo Młodzieży NINIWA, co jest jednocześnie pracą i życiową misją. Współorganizuje i animuje wydarzenia, pisze artykuły, redaguje treści książek i robi znacznie więcej. Człowiek orkiestra.