Ewangelia i rozważanie na środę, 5 maja

J 15,1-8 Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą […]

J 15,1-8
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami».

Słowa Jezusa o tym, że spełni się wszystko to, o co Go prosimy, nie zawsze wywołują radość na naszych twarzach. Wręcz przeciwnie, często zastanawiamy się, czy to na pewno działa w ten sposób. Łatwo dojść do wniosku, że sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Rzeczywiście, Jezus mówi, że spełni się to, o co będziemy prosić, jeżeli „będziemy w Nim trwać”. Cóż to oznacza? Jezus mówi, że jako dzieci Boże mamy być tacy jak On sam. On na pierwszym miejscu zawsze stawia wolę swojego Ojca. Pamiętasz, co powiedział w Ogrójcu? „Weź ode mnie ten kielich, ale niech będzie tak, jak Ty chcesz, Ojcze.” Być jak Jezus to naprawdę uwierzyć, że moje życie nie jest tylko dla mnie. To dar dla Boga i dla innych.
Spokojnie, masz całe życie, żeby się o tym przekonać.

Marcin Szuścik

Członek ekipy biura NINIWY. Młody mąż i ojciec. Uczestnik wypraw NINIWA Team. Triathlonista amator.