Madonna z drzewa
W Gietrzwałdzie, wsi leżącej na skraju Warmii i Mazur, w XIX w. objawiła się Matka Boża. To tutaj przemówiła do skromnych, pełnych prostoty i szczerości nastolatek z niezamożnych, polskich rodzin w ich ojczystym języku.
Objawienia w Gietrzwałdzie trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 r. Najpierw Maryja ukazała się córce młynarza, trzynastoletniej Justynie Szafryńskiej, idącej do domu z egzaminu poprzedzającego przystąpienie do I Komunii Świętej. Po modlitwie Anioł Pański Justyna ujrzała w pobliżu plebanii jasność, a w niej kobietę w bieli, zasiadającą na złocistym, ozdobionym perłami tronie, następnie blask wyłaniający się z nieba i anioła o złotych skrzydłach w białej, przetykanej złotem szacie i w białym wieńcu. Anioł pokłonił się przed Matką Bożą, po czym, po odmówieniu przez Justynę modlitwy Zdrowaś Maryjo, Matka Boża podniosła się z tronu i wraz z aniołem wstąpiła do nieba. Następnego dnia, po odmówieniu różańca przez Justynę i jej koleżanki, kiedy tylko rozległ się dzwon na Anioł Pański, klon rosnący przed kościołem otoczony został złotym kręgiem. Na jego tle pojawił się złoty tron z perłami, do którego dwaj aniołowie przyprowadzili Maryję. Gdy zajęła na nim miejsce, jeszcze inni dwaj niebiańscy posłańcy przynieśli Jej Dziecię Jezus z kulą ziemską i umieścili małego Zbawiciela na Jej lewym kolanie, a kolejni dwaj unosili nad Nią koronę. Następny anioł przyniósł złote berło i trzymał je nad koroną, a jeszcze jeden, który pojawił się nad pozostałymi, wskazywał na wielki krzyż pozbawiony postaci Odkupiciela. Tronującą w anielskim otoczeniu Maryję z Dzieciątkiem ujrzała także – jako „Jasną Panią” – koleżanka Justyny, dwunastoletnia Barbara Samulowska (jej imię zakonne jako szarytki to Stanisława, od 2005 r. Sługa Boża).
Więcej przeczytasz na: misyjne.pl










