22 stycznia| Artykuły

Lewy

Skoro Messi publicznie powiedział, że Lewemu za rok 2020 należy się Złota Piłka, to tak jakby miał ją nie mając jej. Lepsze to, niż nie mieć jej mając ją. Przypadek Bobka z Warszawy wciąż fascynuje i wciąż trwa. I wciąż zadaję sobie pytanie: czy to opowieść o tym, ile jesteśmy w stanie od życia wziąć czy bardziej o tym, ile jesteśmy w stanie od życia dostać?

Robert Lewandowski to najlepszy polski piłkarz w historii. Jeden ze stu najbogatszych i najbardziej wpływowych Polaków. Swoją globalną rozpoznawalnością zrównał się z Janem Pawłem II. I przy okazji zdeklarowany katolik, wolny od skandali mąż jednej żony. Da się?

Start

Spokojnie, nie będę tutaj ordynarnie kopiował Wikipedii. Ale coś oficjalnego wrzucić muszę. Może nie, że muszę, ale wypada. Z całym szacunkiem dla dorobku Bohatera niniejszego tekstu, ale być może są tacy, co nie kojarzą. Niedawno kumpel mówi mi, że nie wie kto to jest Tytus, Romek i A’tomek (sic!). Zatem trochę kopiowania subtelnego : – )

Robert Lewandowski urodził się 21 sierpnia 1988 roku w Warszawie. Polski piłkarz. Obecnie na stanowisku napastnika w niemieckim Bayern Monachium i w reprezentacji Polski. W tej ostatniej jest oczywiście kapitanem. Wiedziałem, że zgromadził sporą kolekcję różnych wyróżnień, nagród, trofeów i rekordów. Zerknąłem do statystyk i stiltowałem. Jest tego tyle, że na samo liczenie trzeba by wygospodarować spory kawałek czasu. O tym później.

Bobek

Ponoć tak na niego wołali. Urodził się w rodzinie stworzonej do produkowania sportowców. Tata Krzysiek był judoką i piłkarzem w trzecioligowym Hutniku Warszawa. Mama Iwona była siatkarką pierwszoligowego AZS Warszawa i lekkoatletką. Jego starsza o trzy lata siostra należała do siatkarskiej kadry narodowej juniorek. Pierwsza szkoła to Zespół Szkół Publicznych im. Stefana Batorego w Lesznie. Potem już w temacie: LXII Liceum Ogólnokształcące Mistrzostwa Sportowego im. Generała Broni Władysława Andersa i Wyższa szkoła Edukacji w Sporcie. Obie w Warszawie. Za młodu próbował różnych dyscyplin: bieg przełajowy, judo, boks, siatkówka, tenis stołowy. Ale piłka kręciła go najbardziej. Podobno kopał nawet podczas odrabiania lekcji i posiłków. To się nie mogło inaczej skończyć.

Kluby

Zaczął w Partyzancie Leszno. Nieoficjalnie. Tam trenerem był jego tata, który czasami po prostu wypychał go na boisko. W wieku 6 lat trafia do Varsovii Warszawa. Potem jest Polonia. Trudno w to uwierzyć, ale Robert Lewandowski w tamtym okresie był niski i lichy. Stąd pewnie ten Bobek. Jednak przed ukończeniem 16 roku życia jego fizyczne warunki i umiejętności przeżywają hossę. Wpada w oko Legii Warszawa. W 2005 podpisuje z nimi roczny kontrakt. Niby wszystko zaczyna się kręcić tak jak powinno. A jednak…

Trudny czas

Umiera mu ojciec, a pod koniec sezonu z Legią jego mięsień w przyczepie kości guza kulszowego zostaje naderwany. Krótko mówiąc kontuzja. Legia go odpuszcza nie podpisując nowego kontraktu. Gdyby wtedy wiedzieli, że wywalają przyszłego króla polskiego futbolu… Ale wtedy nikt nie wiedział. Niektórzy jedynie marzyli. Sam Robert wspomina: to był pierwszy sportowy cios od życia. Kto wie, może gdyby nie ten cios nie było by dzisiaj TEGO Roberta Lewandowskiego?

Znicz

Wywalonego z Legii Roberta przygarnia trzecioligowy Znicz Pruszków. Wtedy Lewy był wart 5 tysięcy złociszy. Chcecie wiedzieć ile kosztuje dzisiaj? Proszę bardzo. W 2021 był wart prawie 70 milionów euro. A to znaczy, że od 2006 roku jego wartość rynkowa wzrosła o jakieś 56 tysięcy razy (sic!). Lewy zaczyna błyszczeć.

Lech

Lech Poznań kupuje go w 2008 za …1,5 miliona złotych. Jego kariera nabiera rozpędu. Strzela gola za golem. Nie będę pisał gdzie, co i jak, bo to wszystko macie w sieci. Wygrywa Puchar Polski, Superpuchar Polski i mistrzostwo Polski, samemu zostając królem strzelców Ekstraklasy. Zostaje największym piłkarskim odkryciem roku 2008, serwis imscouting.com umieścił go na liście 10 najbardziej obiecujących piłkarzy, a w brytyjskim The Times znalazł się na 32 miejscu listy 50 najbardziej obiecujących zawodników do lat 23. Jak widać wieść o Robercie Lewandowskim zaczyna się rozchodzić po świecie.

Borussia

Puk, puk, puk! Do drzwi Lecha Poznań puka Borussia Dortmund: ile za Lewego? 4,5 miliona euro – odpala Lech. Biorę – kończy transakcję Borussia. W jej barwach Lewandowski grał w latach 2010 – 2014. Wymiata. Razem z dortmundczykami zdobywa Mistrzostwo Niemiec x 2, Wicemistrzostwo Niemiec x 2, Puchar Niemiec i Superpuchar Niemiec. Łącznie rozegrał w Borussi Dortmund 187 meczów. 103 bramki i 43 asysty.

Bayern

Puk, puk, puk! Do drzwi Borussi Dortmund puka Bayern Monachium: ile za Lewego? 60 milionów euro – odpala Borussia. Biorę – kończy transakcję Bayern. To już rozdział z życia naszego bohatera narodowego, który większość z nas kojarzy.

Napiszę tylko, że w 2020 roku Robert Lewandowski ze swoim klubem wygrał wszystko co było do wygrania. A mianowicie: Mistrzostwo Niemiec, Puchar Niemiec, Superpuchar Niemiec, Liga Mistrzów UEFA, Superpuchar Europy UEFA, Klubowe mistrzostwa świata. Do tego Król strzelców, Piłkarz Roku FIFA, Piłkarz Roku UEFA, Europejski Złoty But. Jest tego znacznie więcej, ale czas mnie goni. Zapewne ten dorobek miał na myśli Messi mówiąc to:

Policzone

No dobra. Podliczam ile tego wszystkiego jest. Tak dla zobrazowania kalibru tego sukcesu. Chwila.

– Nagrody indywidualne za strzelane gole: sztuk 40

– wyróżnienia indywidualne: sztuk 80 (w tym to najbardziej prestiżowe, czyli 2 miejsce w

  kolejce po Złotą Piłkę.

– rekordy (nie miałem siły liczyć, ale ze 100 będzie). W tym rekord wpisany do Księgi Guinnessa

za strzelenie 5 goli w ciągu 9 minut. Nie, nie w ciągu 90 minut. W ciągu 9.

Robert

Wzór dla młodych ludzi, którzy chcą zdobywać świat. On go zdobył, ale pozostał wierny wartościom, które przekazali mu jego rodzice. Tytan pracy, konsekwencji i dyscypliny. Bogaty i hojny. Sławny i normalny. Wierny mąż i ojciec. I do tego katol, który nie ukrywa tego przed światem. Wracam do pytania z początku tekstu:

Czy to opowieść o tym, ile jesteśmy w stanie od życia wziąć czy bardziej o tym, ile jesteśmy w stanie od życia dostać?

Z pewnością są ludzie bardziej utalentowani, ciężej pracujący i nie mniej marzący o sukcesie niż Robert. A jednak większości z nich nie uda się osiągnąć tego co Lewemu nawet w jednej dziesiątej. Odpowiedź na pytanie o czym ta opowieść wyłania się sama. Mnie osobiście najbardziej w jego historii ujmuje nie to, co osiągnął. Albo jak kto woli – to co dało mu życie. Mnie ujmuje to, co on z tym co dostał zrobił. Przyjął z wdzięcznością pozostając wciąż tym samym fajnym kolesiem. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Adam Szewczyk

Gitarzysta, kompozytor, aranżer, felietonista. Człowiek o wielkiej ciekawości świata patrzący na rzeczy racjonalnie i przez pryzmat wiary. Absolwent Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Wieloletni jej wykładowca.

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: