Rozważanie Ewangelii na poniedziałek, 4 sierpnia 2025

Mt 14,22-36 Zaraz też przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy […]

Mt 14,22-36
Zaraz też przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!». Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!». A On rzekł: «Przyjdź!». Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!». Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, małej wiary?». Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym». Gdy się przeprawiali, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, rozesłali [posłańców] po całej tamtejszej okolicy, znieśli do Niego wszystkich chorych i prosili, żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Tak długo jak Piotr patrzy na Jezusa, fale mu nie zagrażają. Gdy tylko odwraca od Niego wzrok – zaczyna tonąć.
Są takie chwile, kiedy jest trudno, kiedy mamy wrażenie, że życie nam się wali. Pierwsze, co trzeba wtedy robić, to tak jak apostołowie wytrwale wiosłować do brzegu – szukać ludzkich rozwiązań, by wyjść z niebezpieczeństwa. Ale nie mogę zapomnieć o jeszcze jednej rzeczy: by tak jak Piotr nie stracić sprzed oczu Jezusa. On JEST ze mną. I nigdy nie przestanie BYĆ. Tak długo jak patrzę na Niego, to, co najcenniejsze we mnie, jest bezpieczne. Z Nim mogę przetrwać największą nawet nawałnicę.
Może warto dziś o tych różnych swoich burzach porozmawiać z Jezusem?

niniwa.pl

Redakcja portalu niniwa.pl

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: