
Rozważanie Ewangelii na środę, 6 sierpnia 2025
Mk 9,2-10 Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę […]
Mk 9,2-10
Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie». I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych.
Jezus zaprasza trzech wybranych apostołów do bardzo szczególnego doświadczenia. Patrzą na Jezusa, który objawia im swoją boską naturę, i słyszą głos Ojca: „To jest mój Syn umiłowany”.
Dziś to doświadczenie jest dostępne także dla nas! To przecież dzieje się m.in. podczas adoracji Najświętszego Sakramentu! Kiedy ostatni raz wpatrywałem się w Jezusa? Jeśli chcę, mogę dziś być tak blisko jak Piotr, Jakub i Jan. Mogę pozwolić Jezusowi zachwycić mnie sobą. Mogę patrzeć na Niego i doświadczyć tego, że i On na mnie będzie patrzeć. Wzrokiem pełnym zachwytu! Mogę usłyszeć głos Ojca…
Może warto zaplanować w najbliższych dniach czas na adorację Najświętszego Sakramentu?









