Ten kontynent pęka na pół. Nowy ocean szybciej niż myśleliśmy
Pod naszymi stopami dzieje się coś naprawdę spektakularnego – Afryka dosłownie pęka na pół. Najnowsze badania geologów i dane satelitarne NASA potwierdzają, że na wschodzie kontynentu zachodzi proces, który w przyszłości może doprowadzić do narodzin… nowego oceanu. Brzmi jak scenariusz filmu science fiction? A jednak to rzeczywistość.
Kontynent w ruchu
Wschodnioafrykański system ryftowy ciągnie się na ponad 3 tysiące kilometrów – od Etiopii, przez Kenię i Tanzanię, aż po Mozambik. To właśnie tam afrykańska płyta tektoniczna rozdziela się na dwa ogromne fragmenty: Nubijski i Somalijski. Proces ten przypomina to, co działo się 180 milionów lat temu, gdy powstawał Ocean Atlantycki.
Choć ziemia przesuwa się zaledwie o kilka milimetrów rocznie, w skali milionów lat to wystarczy, by utworzyć zupełnie nowe morze. Magma z wnętrza Ziemi wciska się w szczeliny, tworząc nowe skały, a powierzchnia lądu stopniowo się zapada.
Afar – miejsce, gdzie Ziemia „oddycha”
Najbardziej widowiskowe zmiany widać w regionie Afar w Etiopii. To prawdziwe geologiczne skrzyżowanie świata – tutaj spotykają się trzy płyty tektoniczne: afrykańska, arabska i somalijska. Trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów i nowe pęknięcia w ziemi są tu na porządku dziennym.
NASA od lat śledzi zmiany krajobrazu, rejestrując, jak doliny stopniowo się poszerzają, a pola lawy rysują przyszłe linie brzegowe.
Życie na krawędzi
Choć te procesy są powolne, ich skutki już dziś odczuwają mieszkańcy regionu. W 2018 roku w Kenii nagle pojawiła się kilkukilometrowa szczelina, która przecięła drogi i pola uprawne.
W Etiopii podobne zjawiska są coraz częstsze – ziemia pęka, a infrastruktura musi być stale naprawiana.
Nowy ocean za kilka milionów lat
Według naukowców, jeśli tempo rozdzielania się płyt się utrzyma, za 5–10 milionów lat wschodnia część Afryki oddzieli się od reszty kontynentu, tworząc nowy ocean. Woda z Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej wypełni wtedy rozległy rów, a dzisiejsze kraje – jak Etiopia, Kenia czy Tanzania – staną się wyspami.
To powolne, ale nieuniknione geologiczne widowisko przypomina, że nasza planeta wciąż się zmienia – i że nawet kontynenty nie są dane raz na zawsze.









