Kolędy dla niewierzących, czyli czego słucha się dzisiaj w święta?

Święta jak zwykle. Ckliwochristmasowy anturaż, choinki, prezenty, dużo jedzenia oraz Kevin Nieśmiertelny zamiast Jezuska. Swoją drogą też nieśmiertelnego. No i oczywiście kolędy. Ale jakie? Jaka jest różnica między kolędą a pastorałką? Między pastorałką a piosenką świąteczną?

Na te i inne pytania postaram się poszukać odpowiedzi. Spróbujemy też zmierzyć jaki dzisiaj jest poziom świąt w świętach.

Wolność od religii!

To, że Święta Bożego Narodzenia z roku na rok stają się jedynie świętami, jest oczywistością. Pierwszy z rzędu przykład formalizowania tego procesu. Helena Dalli, komisarz UE ds. równości, uznała onegdaj, że określenia Boże Narodzenie i Maryja są dyskryminujące. Powstały jakieś tam dokumenty i ważne wytyczne.

Urzędnicy powinni mówić „okres świąteczny” zamiast „Boże Narodzenie”. Zaleca się unikanie zaimków związanych z płcią („pan”, „pani”) oraz słów i wyrażeń związanych z płcią („robotnicy”, „policjanci”). Zaleca się, aby urzędnicy pytali rozmówców, jakich zaimków powinni używać wobec nich. Dokument wskazuje, by urzędnicy zamiast „imion chrześcijańskich” takich jak „Maria”, „John” („Jan”) używali imion „Malika” i „Julio” („Julian”), a w przykładach używali nie tylko imion skojarzonych z chrześcijaństwem.

Czy podobnym procesom podlegają też świąteczne piosenki? Zdecydowanie.

Europa: narasta prześladowanie chrześcijan

Gdy za śpiewanie kolęd można trafić do więzienia

Jest przynajmniej sześć takich państw, gdzie wszelkie przejawy bożonarodzeniowej aktywności są nielegalne. To Brunei, Somalia, Tadżykistan, Arabia Saudyjska, Korea Północna i Chiny. Bo choinka i te sprawy mają zagrażać czystości muzułmańskiej wiary tudzież są sprzeczne z ideologicznym przelotem partii.

Pomysłowe władze Korei Północnej na ten przykład wpadły na pomysł, by świętowanie narodzin Jezusa zastąpić świętowaniem narodzin… zmarłej już babci Kim Dzong Una.

Korea Płn.: metody jak z Auschwitz przeciwko chrześcijanom

No, a co z tymi kolędami?

Już piszę. Po pierwsze dokonajmy pewnego trójpodziału. Otóż pieśni w jakikolwiek sposób zanurzone w tematyce świąt można rozdzielić na: kolędy, pastorałki i piosenki świąteczne.

Co to jest kolęda?

Tradycyjna pieśń śpiewana tuż przed Bożym Narodzeniem, celebrująca narodziny Jezusa Chrystusa.

Co ważne – kolęda, choinka, jak i całe świętowanie narodzin Jezusa 24 grudnia ma (co do formy) swoje pogańskie korzenie. Tak. Kolędą nazywano np. ludowy obrzęd związany z okresem słowiańskiego Święta Godowego. Warto wiedzieć o takich rzeczach. Tak na wszelki wypadek.

Najstarsza polska kolęda? Mówią, że Zdrów bądź Królu Anielski z XIV wieku.

A najmłodsza? Powiadają, że Uciekali, uciekali z 1991.

Ale jednak za kolędy uważa się pieśni o tematyce Bożego Narodzenia do śpiewania podczas liturgii. I tutaj pomalutku przechodzimy do wątku numer 2.

Czym jest pastorałka?

Ludowa pieśń o Bożym Narodzeniu, która ma wesoły, lekki i często humorystyczny charakter, w przeciwieństwie do bardziej religijnych kolęd, często skupia się na życiu pasterzy, elementach folkloru i obyczajowości, a jej nazwa pochodzi od łacińskiego pastoralis (pasterski). Pastorałki nie wykonuje się podczas liturgii w kościele, lecz na koncertach i spotkaniach świątecznych.

Gatunkowo znacznie lżejszy kaliber. Choć gdyby poszperać w literaturze znalazłaby się niejedna pastorałka o bardziej dostojnym charakterze niż niejedna kolęda. Tak to jest z tymi granicami w sztuce. Bywają trudno uchwytne. Mało tego. Dlatego dzisiaj często nie wiemy co śpiewamy: kolędę czy pastorałkę. Ta druga jest mimo wszystko wyrazem wiary, która przepełniała serca naszych ojców. Dlatego śpiewana podczas liturgii nie wywołuje sprzeciwu nawet najbardziej twardogłowych strażników tradycji.

Czym jest piosenka świąteczna?

Produktem świątecznopodobnym. Bierze ze Świąt Bożego narodzenia to, co chce zabrać, czyli zimowo świąteczny nastrój, prezenty, choinki i często męsko damski wątek romantyczno-uczuciowy. Daj Boże. W porywach załapuje się Mikołaj i renifery. Ewentualnie anioły. Natomiast nie bierze tego, czego nie chce brać. Czyli jądra świąt, którym jest nowonarodzony Jezus.

I tak powstała w naszym kręgu kulturowym potężna gałąź show-biznesu, której znakiem rozpoznawczym są dzwoneczki i znaczące wpływy na konto. Dzięki temu procederowi najpopularniejszymi piosenkami świątecznymi stały się piosenki, które ze świętami tak naprawdę nie mają nic wspólnego.

Świąteczne hity wszech czasów. TOP 3

Przyjrzyjmy się dla orientacji trzem najpopularniejszym przebojom świątecznym wszech czasów i zobaczmy, o czym oni tam tak romantycznie śpiewają.

1. Santa Claus Is Coming To Town

Tu Mikołaj jest przynajmniej Święty. No, ale to stosunkowo stary song, więc nie ma się co dziwić. Dzisiaj proces odsysania wszystkiego, co chrześcijańskie ze świąt, rozpędził się, że hej. Widziałem gdzieś na dużym billboardzie w Katowicach Mikołaja w asyście dwóch reniferów. Ale już nie Świętego. Medytującego Zen. A piosenka jest bardzo wesoła.

Lepiej uważaj, lepiej nie płacz
Lepiej nie denerwuj się, Powiem ci dlaczego
Święty Mikołaj przybywa do miasta,
On robi listę sprawdza ją dwa razy,
Dowie się kto był niegrzeczny i grzeczny
Święty Mikołaj przybywa do miasta.

2. All I Want For Christmas Is You

Być może nie wiecie, ale tutaj mamy do czynienia z pewnym paradoksem. Oto bowiem największy świąteczny hit wszech czasów jest jednocześnie najbardziej antyświąteczną piosenką jaką znam. Że co?! Żeby nie być gołosłownym, garść cytatów:

Nie przejmuje się prezentami.
Nie obchodzi mnie choinka.
Nie potrzebuje pończochy,
która wisi przed kominkiem.
Święty Mikołaj nudzi mnie
i nie jest dla mnie radością.
Nie chcę życzyć śniegu.
Nie chce pisać listów i wysyłać ich
na biegun północny na mikołajowy adres.
Nie chce stać i czekać
na usłyszenie reniferowego stukotu.

I to ma być świąteczny hit? Żarty jakieś? Cóż, takie są fakty. Ostatecznie Mariah Carey ujawnia, czego tak naprawdę chciałaby na święta:

Ooh nie chce dużo na święta,
wszystko o co proszę
chce zobaczyć mojego kotka
stojącego przed moimi drzwiami.
Chce cię mieć na własność
bardziej niż kiedykolwiek poznałeś
Spełnij moje życzenie
wszystko czego chce na święta to Ty!

Och, gdyby tu chodziło o Nowonarodzonego, mielibyśmy centralny przekaz o tym, co/Kto w te święta jest najważniejszy! Ale jak pewnie wiemy, All I Want For Christmas Is You to po prostu kolejny love song w dzwonkowo-świątecznej panierce, która to panierka z pewnością producentom hitu wyszła na dobre.

3. Last Christmas

Powiadają, że największy z hitów dzwoneczkowych. O czym jest? Ano o tym, że w zeszłe święta on z nią. Ale ona mu podziękowała, więc on w te święta dla otarcia łez już z inną. A w przyszłe może jeszcze z inną. Kto wie…

W ostatnie święta
Oddałem Ci serce
Ale już kolejnego dnia
Zwróciłaś mi je (zwróciłaś mi je)
W tym roku
By oszczędzić sobie łez
Ofiaruję je komuś wyjątkowemu.

Są kandydatki na nowe hity?

A jakże. Kolejka jest kolejką niekończącą się. Trafiony hit z dzwoneczkami w tle może ustawić nam rok. A niekiedy i całe życie. Dla przykładu wrzucę Wam coś takiego sprzed czterech lat. Trochę na chybił trafił. Ed Sheeran i Elton John. Świąteczny chłam. Piosenka o niczym w sumie. Garść zgranych do bólu świątecznych motywów: dzwonki, choinka i świąteczne sweterki. Zastanawiam się tylko, co sobie myśli Elton, kiedy Ed śpiewa:

Więc pocałuj mnie pod jemiołą, wylej wino, świętujmy i módlmy się o grudniowy śnieg.

Diagnoza świąteczna

Powody, dla których świąt w świętach ubywa, są w sumie oczywiste. Ktoś, kto wali prosto z mostu, powiedziałby, że to programowa wojna z chrześcijaństwem. Sprawdzam.

Chrześcijanie są najbardziej prześladowaną religią na świecie. W 70 proc. krajów sytuacja pogorszyła się w ostatnich dwóch latach.

To by się zgadzało. Prześladowanie ma wiele odmian. Od ścinania głów po święte oburzenie, kiedy prezydent państwa, w którym żyje promil przedstawicieli wiadomo jakiego wyznania, nie zapala świec chanukowych. Najlepszym komentarzem jest komentarz słynącego z ciętej riposty aktora Lecha Dyblika:

Powróciła sprawa świec chanukowych. Myślę, że problem rozwiąże się sam z chwilą, gdy Żydzi zaczną śpiewać kolędy.

Wesołych świąt

Śpiewajcie i słuchajcie sobie co chcecie. Ale życzę Wam, byście w te święta choć na chwilę zanurzyli się w refleksji o tym, co jest ich istotą. Jaki fakt sprzed ponad 2000 lat upamiętniają. Jaką Osobę stawiają w centrum naszego życia. Wiele imion ma to Osoba. Jednym z nich jest Książe Pokoju. I tego w te święta życzę Wam najbardziej. Pokoju.

Adam Szewczyk

Gitarzysta, kompozytor, aranżer, felietonista. Człowiek o wielkiej ciekawości świata patrzący na rzeczy racjonalnie i przez pryzmat wiary. Absolwent Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Wieloletni jej wykładowca.

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: