16 stycznia| Wiadomości

List „opętanej zakonnicy” wreszcie przemówił. Tajemnica sprzed 350 lat złamana algorytmem

Przez ponad trzy stulecia wyglądał jak przypadkowa plątanina liter, znaków i symboli. Dla jednych był dowodem ingerencji sił nieczystych, dla innych po prostu nierozwiązywalną zagadką. Teraz tajemniczy list sycylijskiej zakonnicy w końcu doczekał się tłumaczenia – i wcale nie stracił na swojej mrocznej aurze.

Cofnijmy się do 1676 roku. W klasztorze benedyktynek w Palma di Montechiaro na Sycylii siostra Maria Crocifissa della Concezione zostaje znaleziona na podłodze swojej celi. Twarz ma ubrudzoną atramentem, a w dłoniach trzyma kartkę zapisaną niezrozumiałym szyfrem. Sama twierdzi, że nie jest autorką tekstu – według niej list podyktował diabeł, próbując oderwać ją od wiary. W XVII wieku taka wersja wydarzeń nikogo specjalnie nie dziwiła.

Babilon odzyskany. AI zrekonstruowała hymn sprzed epoki piramid

Przez kolejne 350 lat notatka pozostawała nieczytelna. Czternaście linijek zapisu opierało się zarówno teologom, jak i językoznawcom. Dla Kościoła był to symbol duchowej walki, dla naukowców – zamknięta księga. Aż do momentu, gdy do sprawy włączyła się technologia.

Badacze z Ludum Science Center sięgnęli po algorytmy używane do łamania szyfrów. Do programu wprowadzono kilka języków i systemów pisma, m.in. łacinę, grekę, alfabet runiczny i arabski. Ku ich zaskoczeniu, z chaosu zaczęły wyłaniać się sensowne zdania. Okazało się, że siostra Maria miała imponującą znajomość języków, a tekst był znacznie bardziej spójny, niż ktokolwiek przypuszczał.

AI poznała Boga? Aplikacja rozpoznała osobę w Najświętszym Sakramencie

Treść listu jest niepokojąca. Pojawiają się w nim oskarżenia pod adresem Boga, Jezusa i Ducha Świętego, nazwanych „martwymi ciężarami”. Padają też odniesienia do Styksu – mitycznej rzeki oddzielającej świat żywych od umarłych. Język pełen buntu, chaosu i rozpaczy bardziej niż teologiczną prowokację przypomina zapis wewnętrznej walki.

Dziś naukowcy patrzą na historię siostry Marii inaczej niż jej współcześni. Coraz częściej mówi się o możliwej schizofrenii lub chorobie afektywnej dwubiegunowej. To, co kiedyś uznano za opętanie, dziś interpretowane jest jako dramat człowieka zmagającego się z chorobą psychiczną.

Sztuczna inteligencja pomoże ocalić chorał gregoriański

List przetrwał wieki jako symbol starcia dobra ze złem. Teraz stał się również cennym świadectwem epoki, w której granica między wiarą, lękiem i chorobą była wyjątkowo cienka. I dowodem na to, że nawet najbardziej tajemnicze teksty w końcu mogą dać się odczytać – jeśli uzbroimy się w cierpliwość i odpowiednie algorytmy.

niniwa.pl

Redakcja portalu niniwa.pl

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: