Afryka, religia i tradycja – dziesięć faktów
Dla mieszkańców kontynentu afrykańskiego religia i wiara odgrywają centralną rolę w życiu codziennym. Dlatego też wizyta papieża Leona XIV jest bardzo ważnym wydarzeniem.
Trzy lata temu, na początku 2023 r., Franciszek udał się na kontynent, odwiedzając Sudan Południowy i Demokratyczną Republikę Konga. Teraz, od 13 kwietnia, jego następca, Leon XIV, odwiedzi Algierię, Kamerun, Gwineę Równikową i Angolę. Niemiecka agencja katolicka KNA zebrała kilka faktów na temat religii, wiary i Kościoła katolickiego w Afryce.
Według najnowszych statystyk kościelnych liczba katolików w Afryce rośnie w tempie ponadprzeciętnym – ostatnio z 281 mln w 2023 r. do nieco ponad 288 mln w 2024 r., co stanowi obecnie wzrost o 2,7 proc. Oznacza to, że mniej więcej co piąty mieszkaniec Afryki jest katolikiem – a ponad jedna piąta katolików na świecie żyje w Afryce. O ok. 2,7 proc. rocznie rośnie również populacja Afryki Subsaharyjskiej.
Największa liczba katolików, ponad 52 mln, mieszka w Demokratycznej Republice Konga (Kongo-Kinszasa), a następnie w Nigerii – około 35 mln. Jednak liczby te są często szacunkowe. Najwyższy odsetek katolików w ogóle ludności występuje na Wyspach Zielonego Przylądka i w Gwinei Równikowej, gdzie co najmniej trzech na czterech mieszkańców jest wiernymi Kościoła katolickiego.
Największym kościołem katolickim jest bazylika Notre-Dame-de-la-Paix w Jamusukro, stolicy Wybrzeża Kości Słoniowej. Znana jako „afrykańska Bazylika św. Piotra”, ma 158 metrów wysokości, więcej niż jej francuska odpowiedniczka, i dysponuje 7000 miejsc siedzących oraz 11 000 miejsc stojących. Jego budowę zlecił Félix Houphouët-Boigny (1905–1993), pierwszy prezydent kraju od czasu uzyskania niepodległości od Francji, który w 1983 roku ustanowił stolicą swoje rodzinne miasto. Na poświęcenie świątyni osobiście przybył papież Jan Paweł II.
Podczas gdy Kościół katolicki nadal ma wpływy w wielu krajach, np. w Nigerii Konferencja Episkopatu regularnie komentuje wydarzenia polityczne, to coraz bardziej widoczne stają się Kościoły charyzmatyczne i zielonoświątkowe. W Ghanie, w Afryce Zachodniej, do takiego Kościoła należy prawie co trzecia osoba (28 proc. w 2010 roku); także w Malawi, w południowo-wschodniej Afryce, odsetek katolików w populacji spadł z 20 proc. w 2005 roku do nieco ponad 17 proc. w 2018 roku.
W wielu krajach kontynentu wymóg rejestracji Kościołów jest nietypowy. Często wystarczy „wołanie Boga” i dom modlitwy powstaje w mieszkaniu, szopie lub na podwórku. Kiedy pod rządami autokratycznego władcy Paula Kagame, Rwanda zamknęła w 2024 roku tysiące kościołów, wywołało to ostrą krytykę. Z luźnych regulacji prawnych korzystają zwłaszcza wolne Kościoły. Ich popularność często wiąże się z obietnicami finansowymi. Jedną z takich obietnic jest to, że ci, którzy się modlą, a tym samym przekazują datki na rzecz Kościoła, zostaną hojnie wynagrodzeni. W Nigerii robi to wielu pastorów, którzy jako coś oczywistego posiadają prywatne samoloty.
Do dziś jest widoczny ścisły związek między ewangelizacją a kolonizacją. Na przykład w Nigerii, niegdyś kolonii brytyjskiej, Kościół anglikański jest nadal szeroko rozpowszechniony, ale znacznie bardziej konserwatywny niż w kraju macierzystym.
Kraj bez chrześcijan? Taka jest Sahara Zachodnia, której status, z perspektywy ludu Sahrawi, jej pierwotnych mieszkańców, pozostaje nierozstrzygnięty. Chociaż kiedyś była to kolonia hiszpańska, szacuje się, że na terytorium, które Rada Bezpieczeństwa ONZ ogłosiła w 2025 r. autonomicznym regionem Maroka, mieszka zaledwie kilkuset chrześcijan, prawie wyłącznie marokańskich. Maroko od lat prowadzi tam ukierunkowaną politykę osadnictwa.
Długą tradycję na kontynencie ma islam. Od VIII wieku rozprzestrzeniał się wzdłuż wschodnioafrykańskiego wybrzeża, w powszechnie tam używanym języku suahili, mniej więcej co trzecie słowo jest zapożyczone z arabskiego, a od IX wieku w Sahelu poprzez handel. Timbuktu, na terenie dzisiejszego Mali, stało się również ważnym ośrodkiem naukowym.
Na początku XIX wieku powstały potężne imperia muzułmańskie, które toczyły wojny ze swoimi sąsiadami. Jednym z przykładów jest kalifat Sokoto w dzisiejszej północnej Nigerii. Przez długi czas radykalna, konserwatywna forma islamu była uważana za obcą. Jednak coraz bardziej obecne są ruchy salafickie i wahhabickie.
Natomiast w Beninie w Afryce Zachodniej za religię oficjalną jest uznawane voodoo, wywodzące się z połączenia tradycyjnych wierzeń ludów Afryki Zachodniej (głównie z terenów dzisiejszego Beninu i Togo) z rzymskim katolicyzmem. Jego święto jest obchodzone 10 stycznia, w narodowym dniu religii rdzennych. Pokojowe współistnienie jest dotychczas uważane za sprawę oczywistą. Oficjalnie, nawet co dziesiąty z prawie 14,5 mln mieszkańców nie praktykuje voodoo. Nieoficjalnie liczba ta jest prawdopodobnie znacznie wyższa, zwłaszcza wzdłuż południowego wybrzeża Atlantyku.









