Sebastian Zbierański: kto ma problem z papieżem Franciszkiem? [KOMENTARZ]
Jorge Bergoglio to papież z końca świata. W Polsce czuć to bardzo wyraźnie. Tutaj jego temperament, sposób bycia i nauczania nie wszędzie spotykają się z respektem. Kto, co i dlaczego zarzuca Franciszkowi? Rozważa Sebastian Zbierański z misyjne.pl.
Pontyfikat Franciszka jest inny niż wszystkie wcześniejsze. O ile otwarty i uśmiechnięty papież budzi życzliwość na całym świecie, o tyle niektórzy nasi rodacy na jego gesty i słowa reagują zgrzytaniem zębów. Zamiast światła Ducha Świętego, życzą mu opamiętania, nawrócenia, a nawet abdykacji. Czasem nie sposób nawet wyczuć, ile w tym troski o Kościół, a ile zwykłej antypatii.
To nie jest Jan Paweł…
Kilka lat temu światło dzienne ujrzała ciekawa analiza znanego watykanisty, Johna L. Allena. Autor wnikliwie przygląda się krajom, których społeczeństwa sceptycznie odnoszą się do działań obecnego pontyfikatu. Jedno z czołowych miejsc w tym zestawieniu zajmuje Polska. Allen sugeruje między innymi, że „w Polsce każdy papież startuje z deficytem zaufania tylko dlatego, że nie jest Janem Pawłem II”. Choć na pierwszy rzut oka taka opinia wydaje się mocno przesadzona, w gruncie rzeczy trudno zanegować ją całkowicie.
Jan Paweł II ma w naszym kraju rangę wyjątkowego, ponadczasowego symbolu. Okrzykom Santo subito, które pojawiły się po jego śmierci towarzyszyły głosy przekonujące, że „drugiego tak wspaniałego już nie będzie”. Kilkanaście lat później okazuje się, że nadal mocno tkwimy w tej mentalności. Nie trzeba być teologiem czy naukowcem, by wiedzieć, że nasz papież to i tamto zrobiłby lepiej, tym powiedziałby dosadniej, a na to nigdy by nie pozwolił. Jest trochę tak, że cokolwiek powie i zrobi Franciszek przepuszcza się przez filtr „naszości”. U wielu Polaków papież z Argentyny po prostu oblewa ten test.
Ach, ci księża
Przyznam, że nie potrafię poważnie podejść do takiej retoryki. Kościół, choć w kwestii depozytu wiary musi pozostawać klarowny i niezmienny, chce podjąć dialog ze światem. Rozumie, że jest on niezbędny, by docierać z Ewangelią do wszystkich ludzi na ziemi. W tym duchu działa i naucza papież Franciszek. Nie bez przyczyny jednym z jego ulubionych sloganów jest skierowane do pasterzy wezwanie, żeby przesiąkli zapachem swoich owiec. Ten zapach to spory problem dla części księży w Polsce – kraju, w którym wiele plebanii wciąż otaczają wysokie mury i zamknięte bramy. Tu w parafiach niepodzielnie rządzi model hierarchiczny, gdzie ksiądz jest nie tyle liderem wspólnoty, co jej autorytatywnym przywódcą. To bardzo wygodne, zwłaszcza kiedy zamiast kompromisów można stosować nakazy oparte na subiektywnych odczuciach.
Niewątpliwie sprzyja temu klimat zbudowany wokół pozycji społeczno-politycznej Kościoła w naszym kraju. Tymczasem styl duszpasterstwa proponowany przez papieża Franciszka stroni od tego wszystkiego. Oczywiście, na pierwszy rzut oka wśród polskiego duchowieństwa przeważają entuzjaści Ojca Świętego. Czasem jednak ta franciszkomania kończy się już na ambonie, gdzie cytaty z nauczania papieża są wręcz idealną pożywką do

