
Rozważanie Ewangelii na środę, 4 czerwca 2025
J 17,11 W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: «Ojcze Święty, zachowaj ich w […]
J 17,11
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: «Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo. Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie».
Jesteśmy posłani. To zaszczyt i zaufanie, jakim obdarzył nas Bóg. Iść w Jego imieniu do ludzi. Wyobrażam sobie taką sytuację: przychodzę do ludzi, ktoś mówi: „A ten to kto?” i nagle zgłasza się Bóg, odpowiadając: „On jest ode Mnie”. Bóg się do ciebie przyznaje, nie jesteś sierotą błąkającą się po świecie, ale posłanym, z bardzo konkretnym adresem. Ten adres to królestwo niebieskie.”









